• 5 Głosów - 4.2 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Rozmnażanie SKALARÓW

(15.10.2011, 16:16)aleksandra84 napisał(a):  ok a powiedz mi kiedy wypuścisz maluchy do ogólnego akwa???... Czy ty już wiesz co zrobisz z młodymi?
Wiesz, to jest tak: na zdrowy rozsądek to nie powinienem rozmnażać rybek... Nie mam na to warunków Sad Ale to jest jak narkotyk... Jak mi barwniaczki wyprowadziły niespodziewanie stadko maluchów to była nieopisana frajda. Mieszkały sobie w rurce ceramicznej - takiej przeznaczonej dla zbrojnika i pewnej nocy właśnie zobaczyłem ogon samca zbrojnika sterczący z tej rurki... No i było po barwniaczkach. Skalary trą mi się średnio co 10-14 dni. Jeszcze nie uchowałem żadnego... A właściwie 5 szt, które świadomie wylądowały w ogólnym baniaku, bo przecież nie było sensu hodować artemii dla 5 rybek. Teraz spróbuję odchować skalarki. Może się uda. Aktualnie rośnie mi kilkadziesiąt zbrojniczków niebieskich, które mają miesiąc (od złożenia ikry) i ponad 15mm. Jeśli dorosną do wielkości "handlowej" wymienię na pokarm w zaprzyjaźnionym sklepie.
Pozdrawiam - Leszek

200l./T5 3x45W/kubełek/RO/CO2

Dziś przeprowadziłem próbne karmienie. Trochę się pomiatały rybki wśród artemii, ale czy coś zjadły ciężko powiedzieć Wink W każdym razie i tak musiałem coś z tym solowcem zrobić, bo się moczy już w soli z 48h. Ale wylęg ładny biorąc pod uwagę że z allegro i jeszcze pół roku u mnie przeleżał w szafce.

(15.10.2011, 10:56)top2107 napisał(a):  ja w pierwszym tygodniu karmię w zasadzie non stop

Ale w nocy nie muszę wstawać?Wink No i jutro jakiś wyjazd poza miasto, to może też nie padną przez 10 godzinekSmile


(15.10.2011, 10:56)top2107 napisał(a):  trzeba tylko zwracać uwagę aby artemia nie pływała zbyt długo w zbiorniku

A czemu? Tzn. ona podobno i tak po kilku godzinach pada. U mnie ona sobie wylazła z kotnika i teraz robaki w całym krewetkarium latają Wink No ale jak wyzdychają, to krewetki się za nie wezmą Smile

A, no i rajstopy do odcedzania jest lux wbrew temu co piszą często w instrukcjach hodowli solowca. Tylko takie grubsze muszą być zimowe Smile żona mówi że DEN50 Wink

Jeszcze zrobiłem taki motyw, że odcedziłem solowca, trochę pokarmiłem, a nadmiar wrzuciłem do odcedzonej wody, szybko trójnik do napowietrzacza zmontowałem i sąteraz równolegle dwa zbiorniczki- jeden z hodowlą nowych jajek, a drugi już z samymi larwami. Powinno to zapewnić ciągłość dostaw Smile.

SHADOV Jeśli maluchy miotały się w "robalach" to powinny mieć takie pomarańczowe brzuchySmile u młodych doskonale widać że się najadłySmile
Co do karmienia to ja artemią karmiłam przez około 6 tygodni ( przez pierwsze 2 co 4h 24na dobę tak tak budziłam sie pod budzikSmile z tym że po 4 tygodniach wprowadziłam suchy pokarm i tak 50/50 dawałam żeby się już nauczyły no i też miałam 2 hodowle robaliSmile Jeśli chodzi o cedzenie to mi przez rajstopki średnio wychodziło. Wyłączałam brzęczyk, kierowałam strumień światła w jedno miejsce i wężykiem zasysałam troszku żywczyka. Potem na talerzyku plastikowym mieszałam z wodą z akwa aż zawartość soli była znikoma i strzykawką karmiłam. ( Zresztą przez moją metodę 3/4 młodych padło bo jak byłam w pracy to moja 2 letnia wówczas córka powiedziała babci jak się karmi małe i babcia po prostu strzykawe do butli i wlała to maluchom... )

(15.10.2011, 22:28)Shadov napisał(a):  Dziś przeprowadziłem próbne karmienie. Trochę się pomiatały rybki wśród artemii, ale czy coś zjadły ciężko powiedzieć Wink W każdym razie i tak musiałem coś z tym solowcem zrobić, bo się moczy już w soli z 48h. Ale wylęg ładny biorąc pod uwagę że z allegro i jeszcze pół roku u mnie przeleżał w szafce.

Jak małe pojedzą to mają czerwone brzuszki

(15.10.2011, 22:28)Shadov napisał(a):  A czemu? Tzn. ona podobno i tak po kilku godzinach pada. U mnie ona sobie wylazła z kotnika i teraz robaki w całym krewetkarium latają Wink No ale jak wyzdychają, to krewetki się za nie wezmą Smile

Biorąc pod uwagę zbiornik czysto hodowlany zdychająca artemia jest bardzo niepożadana

(15.10.2011, 22:28)Shadov napisał(a):  A, no i rajstopy do odcedzania jest lux wbrew temu co piszą często w instrukcjach hodowli solowca. Tylko takie grubsze muszą być zimowe Smile żona mówi że DEN50 Wink

Ja używam materiału, który jest stosowany do sitodruku, jest znacznie wygodniejszy w użyciu od pończochy.

200 l agassiza, otoski i rodostomusy
http://s2.ifotos.pl/img/Akwa-2Mjp_hhaahrr.jpg

(16.10.2011, 00:54)aleksandra84 napisał(a):  Jeśli maluchy miotały się w "robalach" to powinny mieć takie pomarańczowe brzuchySmile u młodych doskonale widać że się najadłySmile
Co do karmienia to ja artemią karmiłam przez około 6 tygodni ( przez pierwsze 2 co 4h 24na dobę tak tak budziłam sie pod budzikSmile z tym że po 4 tygodniach wprowadziłam suchy pokarm i tak 50/50 dawałam żeby się już nauczyły no i też miałam 2 hodowle robaliSmile

Ano dziś zaobserwowałem te brzuszki i każdy jest wypełniony. Jak wróciłem wieczorkiem z gór, to już wszystkie _pływają_!! Smile.
Wrzuciłem im dla testu też troszkę startych na pył terta tabimin i powiem Wam, że nawet to zjadały, choć wiadomo że na razie raczej solowiec, bo na tym jest lepszy przyrost, choć wstawać o 4 w nocy nie zamierzam Wink Dziś wytrzymały bez jedzenia od 9 do 20, to w nocy z 7h też dadzą radę.

2 hodowle są bardzo wygodne, mi w tej na podtrzymaniu solowiec żyje już trzecią dobę, akurat jeszcze go dam dziś na noc, a rano przelewam tam nowego, i zakładam kolejną hodowlę Smile

(16.10.2011, 00:58)top2107 napisał(a):  Biorąc pod uwagę zbiornik czysto hodowlany zdychająca artemia jest bardzo niepożadana

Ano, no ale jak w mnie jest 112l i kotnik na tyle duże oczka ma, że raczej artemia przez niego przeleci jak zdechnie, to chyba nie ma strachu o to że coś się złego stanie?

(16.10.2011, 00:58)top2107 napisał(a):  Ja używam materiału, który jest stosowany do sitodruku, jest znacznie wygodniejszy w użyciu od pończochy.

Eeeno pończocha wygodna- zakładasz na słoik obciętą stópkę i się robi sam taki dołeczek, przez niego przecedzasz- nic się nie rozlewa 100% odcedzenia, 100% zadowolenia

W ogóle maluchy są przecudneWink napatrzeć się na nie nie mogę Wink

Aha, ikra nr 2 przetrwała kolejną noc pod opieką dorosłych.

A i jeszcze pytanie. Czy to normalne, że małe skalarki pływają za dnia swobodnie, a na noc skleiły się znów w jedną "kupę" na boku kotnika?

(16.10.2011, 21:55)Shadov napisał(a):  A i jeszcze pytanie. Czy to normalne, że małe skalarki pływają za dnia swobodnie, a na noc skleiły się znów w jedną "kupę" na boku kotnika?

Tak, to norma

200 l agassiza, otoski i rodostomusy
http://s2.ifotos.pl/img/Akwa-2Mjp_hhaahrr.jpg

Z tym jedzeniem to nie do końca jest tak, że jak przeżyją przez kilka godzin to jest ok. Młode muszą być regularnie karmione żeby się prawidłowo rozwijać... Tak samo ze stałą temperaturą, parametrami wody. U mnie np. na poczatku były skoki temp. i młode wyżyły ale jak już były większe to widziałam różne anomalie typu podwójna płetwa.
Tu masz fotki jak rybska były juz wpuszczone do ogólniaka czyli jakieś 3-4 miesiące chyba miały. na pierwszej fotce widać 2 od góry z dziwnymi płetwami a druga fota to z mamusiąWink Jak wyglądaja teraz to możesz zobaczyć w moim temacie 200lSmile


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us

(16.10.2011, 23:34)aleksandra84 napisał(a):  Z tym jedzeniem to nie do końca jest tak, że jak przeżyją przez kilka godzin to jest ok.

Ok, dzięki za info. No ogólnie staram się karmić regularnie o ile tylko jestem w domu. W nocy im daje spokój, bo i tak zbite w jedną wielką kulkę Wink, dostają papu nad ranem. Przeżywalność jak na razie, odpukać, 100%.
W drugim zbiorniku- tak gdzie skalary same opiekują się ikrą wczoraj przełom- wykluły się małe, a rodzice przenieśli je na inny liść. Dziś znów były przenosiny. Świetne są, można na nie patrzeć całymi godzinami Smile Czasem coś kręcę, więc jak cała akcja się skończy zmontuję jakiś film. No i dalej światło w pokoju na noc zostawiam- sprawdza się to dość dobrze- dodatkowo przykrywam akwarium ręcznikami, odsłaniając tylko w tym miejscu gdzie jest ikra. Można faktycznie by zastosować jakąś lampkę małą, ale zarówno rowerowa jak i czołówka są takiej mocy, że bym w akwarium dzień zrobił jak bym w nie zaświecił Wink))


Trochę się boję, bo przydało by się zrobić podmianę wody w 112l (bo już 2 tyg. nie była robiona) tam gdzie teraz jest narybek, ale trochę boję się wahań parametrów, może zrobię to jakoś na dwa razy- tzn w jeden dzień 10l i w następny 10l?

(18.10.2011, 20:37)Shadov napisał(a):  Ok, dzięki za info. No ogólnie staram się karmić regularnie o ile tylko jestem w domu. W nocy im daje spokój, bo i tak zbite w jedną wielką kulkę Wink, dostają papu nad ranem. Przeżywalność jak na razie, odpukać, 100%.

Napisałem, że karmiłem narybek na okrągło, ale to nie znaczy, że całą dobę.
Trzeba zachować w swoich poczynaniach zdrowy rozsądek. Jak się czegoś nie jest pewnym, to trzeba by się zastanowić jak to się odbywa w naturze. A na wolności skalary na pewno nie żerują w nocy.

Nie wiem jakiej wielkości masz zbrojniki, ale u mnie doświetlanie niewiele dawało. Ostatecznie i tak ikra padała łupem zbrojników.

co do podmiany wody to trzeba zrobić ...

200 l agassiza, otoski i rodostomusy
http://s2.ifotos.pl/img/Akwa-2Mjp_hhaahrr.jpg

(18.10.2011, 21:56)top2107 napisał(a):  Napisałem, że karmiłem narybek na okrągło, ale to nie znaczy, że całą dobę.

Si,si tak myślałem- tylko aleksandra straszy, że jak się nie będzie wstawać o 4 nad ranem, to skalarom wyrosną dwie głowy Wink


Skocz do: