RE: Karmienie bojowników -
asz32 - 13.03.2012
(13.03.2012, 00:38)Mioduch napisał(a): dobrze słyszec 
to kupie go w najblizszym czasie, bo naklad wydadków sie zrobił ;p
kup, szczerze polecam, tylko pamiętaj nie przekarmiać Bojka, życzę mu smacznego
RE: Karmienie bojowników -
Lipa96 - 15.03.2012
Ja również szczerze polecam ten pokarm, jest on chyba najbardziej lubiany przez moje bojki z wszystkich sztucznych pokarmów.
RE: Karmienie bojowników -
Mioduch - 16.03.2012
Kupiłem dzisiaj ten pokarm i nakarmiłem go po dwoch dniach głodówki ( bo mial nabrzmialy brzuch)
troche poskubał a reszte zostawił(pokarm opadl juz na dno), mam nadzieje ze sie do niego przekona, wczesniej byl karmony zywym pokarmem
RE: Karmienie bojowników -
asz32 - 16.03.2012
przyzwyczaił się do żywego, póki co karm go naprawdę malutkimi porcjami i najlepiej raz dziennie a przyzwyczai się do suchego, daj mu też sparzony zielony groszek (malutko)
RE: Karmienie bojowników -
Mioduch - 16.03.2012
powoli sie przyzwyczaja, wieczorna porcje zjadł prawie cała
na pudełku jest napisane zeby "karmic wielokronie małymi porcjami"
jak najlepiej jest go karmic ?
RE: Karmienie bojowników -
asz32 - 16.03.2012
to co na pudełku jest napisane to nieważne, wszędzie tak piszą, uwierz mi zdrowsza ryba to ryba nawet głodna niż przejedzona, musisz na to naprawdę uważać, karm go małą szczyptą jakiegoś pokarmu dwa razy dziennie, u mnie wszystkie ryby jedzą raz dziennie i jest ok, przekarmianie prowadzi do chorób nie tylko ryby ale i złych parametrów wody, glonów itp.
RE: Karmienie bojowników -
Lipa96 - 19.03.2012
Ja daję mu kilka kulek dziennie, czasem trochę więcej, ale to po głodówce.
RE: Karmienie bojowników -
Sol - 20.03.2012
OK, tak się już zbieram od dłuższego czasu aby coś tutaj napisać bo niektórzy to takie bzdury piszą, że aż odechciewa się wogóle czytania czegokolwiek na tym forum (bez urazy dla ludzików którzy naprawdę wiedzą o czym piszą).
Po pierwsze, bojownik jest rybą mięsożerną - czyli powinna jeść robale, nie suchy pokarm. Nie jest to dla nich naturalne by jeść cokolwiek co się nie rusza. Więc nie dziwcie się, jeśli takowego jeśc nie chce. Jeśli nie pasuje, nie kupuj ryby których wymagań nie znasz lub jesteś za leniwy/a by im sprostać. Pisanie o głodówkach i niekarmienie ryb do 2 tyg - Boże, widzisz a nie grzmisz. Każdy, nawet idioci którzy to piszą, po 2 tyg głodówki by zjedli cokolwiek się do jedzenia nadaje. Problem w tym, że ryby nie mają aż takich zapasów energi jak ludzie. Podsumowując punkt pierwszy - bojownik jako podstawę swojej diety powinien mieć robale spotykane w jego naturalnych warunkacj i tym podobne stworzenia. Zapamiętaj jedno powiedzonko które chodzi wśód chodowców - Betta to z głodu zdechnie jeśli ofiara sie nie rusza (W wolnym tłumaczeniu). Na szczęście dla nas akwarystów są opcje robala mrozonego, suszonego i specjalnie spreparowanego.
Po drugie - dieta bojownika powinna być urozmaicona. Najlepiej każdego dnia serwować mu co innego. Proste do zrobienia przy kupnie mixu robali mrożonych. (paiętaj o wczesniejszym rozmrożeniu pokarmu). W przypadku gdy dana kostka jest za duża na jednego bojownika - użyj noża, odetnij 1/4, rozmróż -> serwuj. W naturalnym środowisku bojowniki urozmaicają swoją dietę o skałdniki pochodzenia naturalnego poprzez zjedzenie robali, które mają to pożywienie we własnych żołądkach. Do tego pancerzyki np larwy komara i ochotki działaja jak błonnik dla ludzi i pomaga im w trawieniu. W akwarium nie jestem pewna ile na dobrą sprawę jest w tych robalach pokarmów pochodzenia roślinnego. Do tego warto urozmaicić dietę bojownika w witaminy i minerały. I w tym przypadku poleciłabym pokarm suchy polecany powyżej. Ale tylko i wyłącznie jako dodatek do diety, nie jako główny jej składnik.
Po trzecie - jesli decydujesz się na kupno żywych robali, pamiętaj by dobrze je wypłukać przed dodaniem do akwarium i nigdy nie dodawaj wody z woreczka w którym były te robale - zmniejszysz w ten sposób ryzyko wprowadzenia choroby do akwarium.
Co do rurecznika aka Tubliflex. Bojowniki w nich smakują ALE - nie kupuj ich w okresie zimowym ze sklepów akwarystycznych, chyba że na 100% wiesz, że pochodzą z hodowlii. Nie wierz na słowo sprzedawcy - może Cię okłamać bo po porostu sam nie wie lub chce sprzedać towar. Dlaczego przed tym ostrzegam, ponieważ w okresie zimowym robaki te bardzo często zdobywane z kanałów. Robaki te są znane w akwarystyce jako świetna "gąbka" na preparaty witaminowe, używane by podać witaminy chorym rybom. Są one także świetna gąbką na choroby i inne świństwa jakich w kanałach niemało.
Dodatkowo, w przypadku bojownika, przy częstym karmieniu rurecznikiem wywołuje choroby układu żywieniowego.
Co do rozwielitki - jest dobrym pokarmem, jednak nie należy karmić bojownika nią cały czas - wywołuje u nich coś na podobiznę rozwolnienia i z czasem także może mu zaszkodzić.
Naczytałam się dużo negatywnych opinii o ochotce - nie wiem czemu? Ochotka ma dużo białka ale i także tłuszczu - świetny pokarm dla bojowników podczas wzrostu, przed i po tarle - podawanie ich raz w tygodniu powinno styknąć.
Reszta typowych pokarmów mrozonych typu oczlik, larwa komarów (wygląda jak ochotka tyle że przeźroczysta) także jest świetnym dodatkiem do diety bojownika. Czytałam, że niektórzy podają starte serce wołowe i inne podobne jedzenie "z lodówki" bojownikom. Osobiście nie mam na ten temat opini, bo nigdy nie karmiłam tym swoich ryb i raczej nie widzę potrzeby ale każdy robi to co uważa za najlesze dla swoich ryb.
Podsumowując całą moja wypowiedż - bojowink potrzebuje urozmaiconej mięsnej diety która może być od czasu do czasu urozmaicona suchym pokarmem.
I jeśli ktoś mi tutaj "wyjedzie" z tekstem - "A ja tam karmię swojego bojownika płatkami - tydzień już nie je i nie wiem czemu." to wiedz, że Cię zignoruję i wyślę w buraki rozumu szukać.
Pozdrawiam!
RE: Karmienie bojowników -
Lipa96 - 27.03.2012
Mam nadzieje że to o bzdurach nie było kierowane do mnie. Karmię za równo pokarmem suchym który był wcześniej wymieniony, a także ochotką i larwami komarów, czasem też narybkiem molinezji co dla niektórych może wydawać się okrutne ale takie jest życie ;p . Narybek wydaję mi się najbardziej korzystnym pokarmem dla bojownika, gdyż musi na niego zapolować i dostarcza mu potrzebnych witamin

.
RE: Karmienie bojowników -
wisnia0384 - 27.03.2012
Lepszej karmy nie ma. Żywiec jest najlepszy