07.09.2013, 12:28
07.09.2013, 16:00
Ja mam 50 l i obsadę
1+2 bojek
1+2 platka
6 otosów
krewetki rc
Masz trochę większe akwa ode mnie więc mała ławica plus samiczki bojownika 2 były by ok.
Tak jak piszę reszta i tak jak ja mówiłem bojek platką nic nie zrobi
p.s
zaraz zaczną się drzeć na mnie że mam przerybienie
1+2 bojek
1+2 platka
6 otosów
krewetki rc
Masz trochę większe akwa ode mnie więc mała ławica plus samiczki bojownika 2 były by ok.
Tak jak piszę reszta i tak jak ja mówiłem bojek platką nic nie zrobi
p.s
zaraz zaczną się drzeć na mnie że mam przerybienie
"NADGORLIWOŚĆ JEST GORSZA OD FASZYZMU"
[url=http://en.grepolis.com/invite-4901565-en77?invitation_id=694106&invitation_mac=0db7d640&ref=player_invite_bbcode][/url]
07.09.2013, 16:45
(07.09.2013, 11:55)mcda-p napisał(a): Akwa ma jeszcze dużo wolnej przestrzeni więc ryby nie mają się za bardzo gdzie chować. Bojek nic platkom nie zrobi, więc możesz być spokojna. Wcale nie masz go długo, ryba najwyraźniej dopiero się ośmieliła i zaaklimatyzowała, teraz chce przejąć panowanie nad zbiornikiem. Z mojej strony dodam tylko, że bardzo dobrze byś zrobiła dokupując rośliny pływające bo jednak przestrzeń u góry jest bardzo pusta. Może to być pistia, limnobium, wgłębka bądź zwykły rogatek. Na razie obsadę masz nieliczną. Przyda się ławica która będzie odwracać uwagę czerwonego ryba od kolorowych platek i wprowadzi na tyle zamęt do zbiornika, że on sobie zupełnie da spokój z ganianiem ryb (odradzam neony).
(07.09.2013, 16:00)klosek napisał(a): Ja mam 50 l i obsadę
1+2 bojek
1+2 platka
6 otosów
krewetki rc
Masz trochę większe akwa ode mnie więc mała ławica plus samiczki bojownika 2 były by ok.
Tak jak piszę reszta i tak jak ja mówiłem bojek platką nic nie zrobi
Jeśli chodzi o rośliny - ponoć może być pistia, ale nie jestem pewna- jej korzenie rosną bardzo długie a w zbiorniku są rośliny, więc to razem nie będzie współgrało zachaczając o siebie... No i bojownik raczej nie będzie miał się jak na nich ułożyć... Sama nie wiem.
Rogatek u mnie nie rośnie [a trudne rośliny tak].
Co do ryb, mam wrażenie że już jest ich za dużo. Jak rośliny urosną już może być trochę ciasno. Jeśli wprowadziłabym jeszcze ławicę ryb to by było ich naprawdę za dużo, chyba że mam pierdolca na punkcie wolnej przestrzeni. A raczej nie mam, po prostu nie chcę by było im ciasno. Chodź sama często mam chęć dokupić coś jeszcze...
Bardziej miałabym chęć na dokupienie samicy platki, wychodzą ciekawe odmiany barwne gdy się rozmnażają. Ale nie po to zrobiłam selekcję i oddałam samice by teraz je rozmnażać... A niestety na prawdę nie mam gdzie oddawać ryb.
Z 2 strony może bojownik zjadałby młode platki? Tylko nie wiadomo czy udałoby mu się gdy akwarium mocno zarośnie?
Sama nie wiem czy to byłby dobry pomysł,dokupić samicę. Wie ktoś?
(07.09.2013, 11:33)oskar777 napisał(a):(06.09.2013, 19:26)NatalieVonMoon napisał(a): Bojownik szybko za nimi goni, często z otwartą gębą bo próbuje je użreć[...]Uśmiałem się
(06.09.2013, 19:26)NatalieVonMoon napisał(a): Od razu piszę że nie mam co z nim zrobić! Nigdzie go nie oddam,nawet nie mam gdzie więc od razu piszę - proszę mi nie pisać że mam go oddać bo takie "porady" to nie porady i to jest zbędne.Kup kotnik i go tam zamknij do czasu aż się uspokoi. Mnie kiedyś rodzice odsyłali do pokoju (ewentualnie kąta) celem ochłonięcia. Pomagało. Zawsze możesz mu spróbować do tej otwartej gęby wstrzyknąć krople walerianowe bo podobno działają uspokajająco. To ciekawe, że nie masz gdzie go oddać. Mieszkasz na pustyni gdzie nie ma sklepów zoologicznych i nikt w promieniu wielu mil nie ma żadnego baniaka?
Jeżeli chodzi o wkładanie ryby do kotnika to zły pomysł, to wzmaga agresję ryby.
A jeżeli chodzi o oddanie ryby do zoologicznego, mam na tyle umiejętności do zdrowego i humanitarnego myślenia by nie skazywać żywej istoty za którą biorę odpowiedzielność na męczarnie.
07.09.2013, 17:47
Jeżeli teraz chcesz samice platki to musiała byś kupić 6 szt tak żeby na 1 samca były 2 samice. U mnie miałem 2 razy przypadek że samica zdechła tydzień po urodzeniu młodych a to dlatego że samiec tak ją sobie upatrzył że zaraz po porodzie odnowa ją zaczął gonić mimo że miał 2 inne.
Jak akwarium ci zarośnie to ryby będą się chować i nie będziesz ich w ogóle widzieć więc spokojnie lekkie przerybienie nie zaszkodzi
Dokup samiczki bojownikowi i np otoski skoro nie chcesz już ławicy.
Jak akwarium ci zarośnie to ryby będą się chować i nie będziesz ich w ogóle widzieć więc spokojnie lekkie przerybienie nie zaszkodzi

Dokup samiczki bojownikowi i np otoski skoro nie chcesz już ławicy.
"NADGORLIWOŚĆ JEST GORSZA OD FASZYZMU"
[url=http://en.grepolis.com/invite-4901565-en77?invitation_id=694106&invitation_mac=0db7d640&ref=player_invite_bbcode][/url]
07.09.2013, 18:18
Dzięki za odpowiedź. 6 samic w ogóle nie wchodzi w grę. Raczej jedna samica, a gdyby urodziły się młode najwyżej kilka bym odchowała. Ale co będzie jeśli kupię jedną samicę na 4 samce? Ojciec jest najwyżej w hierarchii więc raczej nie dałby innym samcom dojść do samicy, ale chyba nie byłoby jakichś agresywnych potyczek? Do ojca synowie nie podskakują obecnie
.
No i czy bojownik dałby radę zjeść młode?
Myślę że raczej nie kupię jednak tej samicy platki, ale zawsze warto się dowiedzieć. Może dokupiłabym jeszcze z jakieś 2 ryby, ale nie mam pomysłu jakie...
.No i czy bojownik dałby radę zjeść młode?
Myślę że raczej nie kupię jednak tej samicy platki, ale zawsze warto się dowiedzieć. Może dokupiłabym jeszcze z jakieś 2 ryby, ale nie mam pomysłu jakie...
07.09.2013, 19:47
Jedna samica odpada nawet przy jednym samcu, a co do młodych to u mnie na miot przezywa jedna dwie sztuki platki
"NADGORLIWOŚĆ JEST GORSZA OD FASZYZMU"
[url=http://en.grepolis.com/invite-4901565-en77?invitation_id=694106&invitation_mac=0db7d640&ref=player_invite_bbcode][/url]
09.09.2013, 06:50
NatalieVonMoon, jak twoje akwarium jest gęsto zarośnięte- to ja jestem angielską księżniczką. Załączyłaś foto i widać dokładnie, że przestrzeni jest mnóstwo. Nie każę Ci kupować Pistii, ale na chłopski rozum za duże rośliny możesz wyrzucić, zostawiając młode odrosty. Pistia ta tyle szybko się rozrasta, że raz w tyg. będziesz wyrzucać jej część. A zachowasz te które wielkością ci będą odpowiadały; także w tej kwestii nie będzie problemu.
Gdy utworzysz normalny harem Platek (samiec i 2 samice) skorzysta na tym przede wszystkim pozostała obsada. Narybku nie będziesz musiała odławiać i hodować (chyba że sama tego chcesz), inne rybki chętnie się nim pożywią, a świeże mięcho jest bardzo wartościowe i pożądane w diecie. Z drugiej strony jak tak patrzę, to widzę że rzeczywiście trafiła ci się piękna odmiana barwna tego gatunku. To jakiś sunset wagtail, prawda?
Gdy utworzysz normalny harem Platek (samiec i 2 samice) skorzysta na tym przede wszystkim pozostała obsada. Narybku nie będziesz musiała odławiać i hodować (chyba że sama tego chcesz), inne rybki chętnie się nim pożywią, a świeże mięcho jest bardzo wartościowe i pożądane w diecie. Z drugiej strony jak tak patrzę, to widzę że rzeczywiście trafiła ci się piękna odmiana barwna tego gatunku. To jakiś sunset wagtail, prawda?
09.09.2013, 09:16
(07.09.2013, 16:45)NatalieVonMoon napisał(a): [...]Jeżeli chodzi o wkładanie ryby do kotnika to zły pomysł, to wzmaga agresję ryby.Nie wiem czy wszystko co czytasz bierzesz na poważnie bo z całości mojej wypowiedzi wynika, że napisałem to w sposób humorystyczny. Za to druga cześć Twojej wypowiedzi to już trochą sama sobie zaprzecza. Nie chcesz oddawać rybki do sklepu, żeby kupił ją kto inny a wcześniej martwisz się o platki, które bojownik goni z otwartą gębą w celu ich użarcia. Więc bojownika nie oddasz żeby go nie męczyć ale zezwalasz na to, żeby męczył inne ryby.
A jeżeli chodzi o oddanie ryby do zoologicznego, mam na tyle umiejętności do zdrowego i humanitarnego myślenia by nie skazywać żywej istoty za którą biorę odpowiedzielność na męczarnie.
13.09.2013, 20:57
Na szczęście Bojownik dał sobie spokój, już jest dobrze.
Obsadę zostawiam taką jaka jest, niczego nie dokupuję bo będzie za dużo. Samic platek też nie kupuję, są same samce i to bardzo dobry sposób na trzymanie ryb bo się nie mnożą, jest ich więcej więc nie będzie dręczenia. A to nie prawda że młode się nie odchowają, wiele sztuk mi się nie raz odchowało mimo gęstej roślinności i wszystkożernych ryb. Samce nie walczą tylko popisują się przed sobą i wątpię aby były jakieś problemy.
Właśnie chciałabym dowiedzieć się co to za odmiana, czy "Kundelek" czy jakiś "rasowiec"...
Obsadę zostawiam taką jaka jest, niczego nie dokupuję bo będzie za dużo. Samic platek też nie kupuję, są same samce i to bardzo dobry sposób na trzymanie ryb bo się nie mnożą, jest ich więcej więc nie będzie dręczenia. A to nie prawda że młode się nie odchowają, wiele sztuk mi się nie raz odchowało mimo gęstej roślinności i wszystkożernych ryb. Samce nie walczą tylko popisują się przed sobą i wątpię aby były jakieś problemy.
(09.09.2013, 06:50)mcda-p napisał(a): To jakiś sunset wagtail, prawda?
Właśnie chciałabym dowiedzieć się co to za odmiana, czy "Kundelek" czy jakiś "rasowiec"...
« Starszy temat | Nowszy temat »
