• 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Agresywny bojownik w akwarium towarzyskim, proszę o poradę...
#1

Witam, zakupiłam samca bojownika który był w zoologicznym trzymany z innymi rybami. Jednak nie wiem jak żył wcześniej.

Akwarium ma ok. 80l i jest średnio zarośnięte, ale będzie bardzo gęsto gdy rośliny urosną.
Mieszkają tam 4 zmienniaki plamiste [platki], 3 kiryski [spiżowe,pstry],krewetka karłowata i kilka ślimaków egzotycznych.

Rybę mam już długo bo od 29 sierpnia czyli 9 dni. Tak bardzo cieszyłam się, że trafił mi się taki łagodny! Nie atakował ryb ani innych żyjątek, pływał z nimi w zgodzie!

I od dzisiaj, tak po prostu zaczął atakować ryby! :/ A tak naprawdę od wczorajszej nocy, bo zauważyłam to gdy w akwarium było już zgaszone światło.

Atakuje zmienniaki plamiste[platki] (kirysków nie) i nie wiem już co począć, stresuję się!

W akwarium pływają 4 platki a dokładniej dorosły ojciec i 3 jego synów w różnych rozmiarach [ale są już duże]. Samce cały czas za sobą ganiają ustalając hierarchię, prezentują się przed sobą, 'wyginają się' jeden przed drugim. Pływają dość szybko i energicznie, szczególnie gdy wiedzą że dostaną jeść.

Bojownik szybko za nimi goni, często z otwartą gębą bo próbuje je użreć i wygląda to na prawdę groźnie!
Wszystko zaczęło się dopiero dziś, żadna ryba obrażeń nie odniosła, platki szybko uciekają. Jednak boję się że coś się stanie, bo jeśli bojownik się nie uspokoi nie wyobrażam sobie takich codziennych gonitw i walk, męczarni dla platek! To ma być miejsce przyjemnego dla nich życia a nie męki...

Proszę aby ktoś mi doradził, może ktoś znalazł się w takiej samej lub podobnej sytuacji... Ryba była przez wiele dni spokojna i tak nagle mu coś 'odwaliło' ...
Od razu piszę że nie mam co z nim zrobić! Nigdzie go nie oddam,nawet nie mam gdzie więc od razu piszę - proszę mi nie pisać że mam go oddać bo takie "porady" to nie porady i to jest zbędne.

W NAJGORSZEJ sytuacji mogę go na jakiś czas(nie na stałe) przenieść do akwarium 25l z tym że nie mogłabym go tam długo trzymać, ponieważ często wyjeżdżam a wtedy zwierzętami zajmują się domownicy, a nie zgodziliby się oni nad opieką nad kolejnym akwarium. No i siedziałby tam bez filtra,jedynie z grzałką, bo mam tylko jeden filtr i brak środków na zakup czegokolwiek innego.

Czy to jest zachowanie przejściowe tego bojownika? Może narazie powinnam po prostu go zostawić w akwarium i obserwować?


Może ktoś coś mądrego doradzi, bo ja już mam nadszarpane nerwy...Szkoda mi tych biednych platek!
Z góry dzięki...

Dodaję zdjęcia bojownika i akwarium...





#2

Ja mam podobny skład do ciebie w akwa i mam to samo Smile bojowniki to agresywne ryby, i nie lubią szybkich energicznie pływających ryb więc będzie je gonił. Kolejna opcja to to że bojownik dojrzewa płciowo i chce budować gniazdo a wtedy staje się jeszcze bardziej agresywny.

"NADGORLIWOŚĆ JEST GORSZA OD FASZYZMU"

[url=http://en.grepolis.com/invite-4901565-en77?invitation_id=694106&invitation_mac=0db7d640&ref=player_invite_bbcode][/url]
#3

Klosek, no i co z tym robisz? Akceptujesz to tak po prostu? Przecież te prześladowane przez bojownika ryby się męczą... Nie wyobrażam sobie tego na dłuższą metę.
Jeszcze jak akwarium zarośnie to będzie mniej miejsca.

Twój mówisz robi to samo, gania inne ryby z rozdziabioną gębą gotową do ugryzienia, i zostawiasz to tak?
#4

Tak zostawiam, bojek szybko się męczy i odpuszcza a platki i tak się między sobą ganiają gorzej.
Apropo ja bym się bardziej martwił tymi 3 samcami że będą się lać między sobą

"NADGORLIWOŚĆ JEST GORSZA OD FASZYZMU"

[url=http://en.grepolis.com/invite-4901565-en77?invitation_id=694106&invitation_mac=0db7d640&ref=player_invite_bbcode][/url]
#5

Tylko że on się nie męczy. Wprawdzie to jego pierwszy dzień kiedy goni te platki, ale nie męczy się, cały czas za nimi gania bez przerwy i cud że nie zrobił żadnej krzywdy...
O platki się nie martwię, ich bitwy są nieszkodliwe.Ustalają hierarchię i nie zrobią sobie krzywdy, natomiast bojownik może zrobić krzywdę...
#6

U mnie poza gonitwami żadnych szkód nie było, platki zamęczały się nawzajem, jedna różnica między mną a tobą ja mam samiczki bojka jeszcze.

"NADGORLIWOŚĆ JEST GORSZA OD FASZYZMU"

[url=http://en.grepolis.com/invite-4901565-en77?invitation_id=694106&invitation_mac=0db7d640&ref=player_invite_bbcode][/url]
#7

To dobrze mi się trafiło, że może mi doradzić osoba o podobnych rybach.Możesz mi podać Twój litraż i obsadę dokładniej,jestem ciekawa. Może też coś zmienię. Może też powinnam dokupić samicę, żeby za nią ganiał a nie za platkami?

Więc co mi po prostu polecasz? Zostawić tak jak jest, czy zmienić coś?
#8

Wiele hałasu o nic, nie ma szans, by bojek dogonił platkę, bez stresu. Znudzi mu się. Ja mam bojka z maleńką drobnicą, czasem się napuszy i to tyle. Bojek nie ma takich zębów, żeby zrobić poważną krzywdę. Owszem, przepychanki dwóch bojowników zawsze wyglądają groźnie, bo uszkadzają sobie delikatne płetwy. Dlatego do bojków niesłusznie przylgnęła etykietka agresywnych ryb. Więc spokojnie.

<a href='http://agata-suchockawachowska.fineartamerica.com'><img src='http://fineartamerica.com/marketing/BuyPrintRed.jpg' alt='Art Prints' title='Art Prints' style='border: none;'></a> avatar: sarawebsite.com
#9

(06.09.2013, 19:26)NatalieVonMoon napisał(a):  Bojownik szybko za nimi goni, często z otwartą gębą bo próbuje je użreć[...]
Uśmiałem sięBig Grin

(06.09.2013, 19:26)NatalieVonMoon napisał(a):  Od razu piszę że nie mam co z nim zrobić! Nigdzie go nie oddam,nawet nie mam gdzie więc od razu piszę - proszę mi nie pisać że mam go oddać bo takie "porady" to nie porady i to jest zbędne.
Kup kotnik i go tam zamknij do czasu aż się uspokoi. Mnie kiedyś rodzice odsyłali do pokoju (ewentualnie kąta) celem ochłonięcia. Pomagało. Zawsze możesz mu spróbować do tej otwartej gęby wstrzyknąć krople walerianowe bo podobno działają uspokajająco. To ciekawe, że nie masz gdzie go oddać. Mieszkasz na pustyni gdzie nie ma sklepów zoologicznych i nikt w promieniu wielu mil nie ma żadnego baniaka?
#10

Akwa ma jeszcze dużo wolnej przestrzeni więc ryby nie mają się za bardzo gdzie chować. Bojek nic platkom nie zrobi, więc możesz być spokojna. Wcale nie masz go długo, ryba najwyraźniej dopiero się ośmieliła i zaaklimatyzowała, teraz chce przejąć panowanie nad zbiornikiem. Z mojej strony dodam tylko, że bardzo dobrze byś zrobiła dokupując rośliny pływające bo jednak przestrzeń u góry jest bardzo pusta. Może to być pistia, limnobium, wgłębka bądź zwykły rogatek. Na razie obsadę masz nieliczną. Przyda się ławica która będzie odwracać uwagę czerwonego ryba od kolorowych platek i wprowadzi na tyle zamęt do zbiornika, że on sobie zupełnie da spokój z ganianiem ryb (odradzam neony).


Skocz do: