AKTUALIZACJA:
Zaniedbałem trochę akwarium, więc się wziąłem ostatnio do roboty. Mech flame na środku sięgał już prawie do powierzchni

ogólnie było tego wielgachna kępa, a u nasady kokosa był już niedoświetlony i trochę marniał, więc postanowiłem kokosa od początku zrobić, więc trzeba czasu aby trochę odbił ku górze.
No i też pewnie dlatego że była wielka kępa naśrodku to był niedoświetlony mech na siatce z tyłu i jest pustka, więc biednie aktualnie to wygląda.
Z nowości, to doszedł mały korzonek po prawej z mchem...chyba jakiś rodzaj fissidens. Ładny, choć ciężki w regulacji- za bardzo nie chce się czepiać korzeni, więc na razie jest jak jest, muszę go jakoś ułożyć sensownie, bo póki go było mało to jakoś wyglądało, a teraz bida trochę.
Ogólnie rzecz biorąc, akwarium już trochę stoi w tej aranżacji, więc mogę coś powiedzieć o tym. Pomysł z siatką na tło jest dobry, ale nie wiem czy do końca trafiony przy tej wielkości zbiornika i takim marnym oświetleniu. Po prostu mech przy powierzchni rośnie w miarę fajnie, ale im niżej tym gorzej. Jedno, że dalej od światła, drugie że jest zasłonięty przez mech wyżej.
A wprawni obserwatorzy wypatrzą na fotce rybkę

- mam, zdziwienie moje było wielkie gdy ja zobaczyłem w zbiorniku. Jedyna możliwość, że dostała się jako ikra wraz z mchem i przeżyła moczenie w kwasku cytrynowym i bytowanie razem z krewetkami

. Tylko niech ktoś mi przypomni jak się ona nazywa

Dość łatwa w identyfikacji aczkolwiek chyba rzadka, dlatego moje atlasy starej daty jej nie posiadają w swoich zbiorach. Żółte ciało, neonowo-niebieskie ubarwienie dookoła oka.