Postów: 68
0
Dołączył: 08.11.2008
(24.01.2011, 14:30)Wielorybek napisał(a): Artemie gotuję już od przedwczoraj, tyle że jest już po terminie i wylęg jest jak na razie jest minimalny.
Mam nadzieję że "gotowanie" jest przenośnią? Jaja artemii mogą przeleżeć długo (czytałem o 10latach), bo nie jest to towar psujący się a jajeczka czekają w uśpieniu na odpowiedni moment(trzymam swoje w lodówce, co podobno przedłuża trwałość i w każdej chwili jest gotowy do użycia.).
Przy wylęgu najważniejsza jest temperatura. Im niższa tym wylęg następuje później.
Powodzenia.
Postów: 53
3
Dołączył: 03.09.2010
Jasne, że chodzi o 'przygotowywanie'

No ale z takiego garnka rybcie miały by przynajmniej ciepły posiłek.
A moja artemia jest od Tropicala, takie pudełeczko za które kiedyś przepłaciłem prawie 30 zł. Wylęga się w półlitrowej butelce po Kropli, bez grzałki za to z napowietrzaczem, i jak na razie larw jest malutko.. Mimo że nastawiona przedwczoraj.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.01.2011, 16:41 {2} przez
Wielorybek.)
Postów: 68
0
Dołączył: 08.11.2008
Jak nie brakuje tam soli to powinno śmigać.
Mój przepis, który stosuję:
Litrowa butelka po kubusiu. pysiu itp, łyżeczka soli(jodowaną zastąpiłem niejodowaną, ale efekt podobny), pół łyżeczki jajek i silne bąblowanie w łazience,gdzie temp osiąga 25*C. Wylęga się ogromna ilość już po 24godz.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.01.2011, 17:49 {2} przez
poton.)