• 3 Głosów - 2.67 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

|96L| W drodze do apistoroślinnego.
#41

(24.01.2011, 14:30)Wielorybek napisał(a):  Artemie gotuję już od przedwczoraj, tyle że jest już po terminie i wylęg jest jak na razie jest minimalny.
Mam nadzieję że "gotowanie" jest przenośnią? Jaja artemii mogą przeleżeć długo (czytałem o 10latach), bo nie jest to towar psujący się a jajeczka czekają w uśpieniu na odpowiedni moment(trzymam swoje w lodówce, co podobno przedłuża trwałość i w każdej chwili jest gotowy do użycia.).
Przy wylęgu najważniejsza jest temperatura. Im niższa tym wylęg następuje później.
Powodzenia.
#42

Jasne, że chodzi o 'przygotowywanie' Wink No ale z takiego garnka rybcie miały by przynajmniej ciepły posiłek.
A moja artemia jest od Tropicala, takie pudełeczko za które kiedyś przepłaciłem prawie 30 zł. Wylęga się w półlitrowej butelce po Kropli, bez grzałki za to z napowietrzaczem, i jak na razie larw jest malutko.. Mimo że nastawiona przedwczoraj.
#43

Jak nie brakuje tam soli to powinno śmigać.
Mój przepis, który stosuję:
Litrowa butelka po kubusiu. pysiu itp, łyżeczka soli(jodowaną zastąpiłem niejodowaną, ale efekt podobny), pół łyżeczki jajek i silne bąblowanie w łazience,gdzie temp osiąga 25*C. Wylęga się ogromna ilość już po 24godz.


Skocz do: