(15.06.2010, 23:26)mcda-p napisał(a): Szkoda, że została tylko jedna łodyżka tego czegoś podobnego do heteranthery, ładne było...
A nie nie, jakoś to się tak pokręciło, powiło, że nie widać na foto dokładnie, ale żyje z 3-4 łodyżki duże i parę małych co się ostało tylko przy dnie, ale liczę że wybije nowe pędy, ogólnie nie gnije, więc może jak się zakorzeni to odrodzi się.
(15.06.2010, 23:26)mcda-p napisał(a): A Radziowi życzę smacznego
A dziękuję, przekażę No ale może coś się uchowa
edit:
Aj,aj zapomniałem jeszcze napisać- gałęzatka poszła out, bo zapomniałem, że to glon i chcąc pozbyć się resztek okrzemków wymoczyłem w kwasku xD
Zmiany:
-mcda wykrakała i pseudo heteranthera zmarniała totalnie- dziwnie rosła, niby ok- puszczała liście nowe, a to po jednej nocy bach- połowa nowych zrzucona, a w końcu przegniła łodyga w połowie długości . No ale gdzieś z gęstwiny kabomby wyciągnąłem zwartkę co kiedyś szczepkę dostałem od Victusa i nawet trochę podrosła- teraz jest plan, żeby to ona zasłoniła trochę grzałkę i wlot filtra . Na razie jak widać są 3 wększe liście i z 10 małych.
-anubias przerzucony na korzeń, ale korzonki sięgają mu piasku, więc jest tak trochę tu trochę tam
-Ludwiga na 1 plan, to jednak nie był dobry pomysł została przesadzona na tył pomiędzy zwartkę a kabombę, przy okazji trochę kabomby się pozbyłem...szczerze, to trochę chwast rośnie tak że trzeba przycinać co tydzień, a dłuższe pędy przy lustrze wyglądały ładnie (i przy okazji blokowały skutecznie światło dla reszty roślin ), a w toni to tylko łodygi i co 10cm jakieś skarłowaciałe liście
-Kokos został cofnięty i osiatkowany wgłębką, ale prawdopodobnie już cała się odczepiła od siatki
- co do fauny, to doszło stadko 5 kirysków pstrych. Krewetki się mnożą, wrzuciłem też 2 młodziutkie ampularie, które mi się wykluły w krewetkarium. Mieczykowa wreszcie się orybiła (czy jak to się na to mówi ) z 25-30 małych chowa się przed Radkiem w zaroślach...choć ten jakoś nie wykazuje nimi większego zainteresowania. Ogólnie ich ilość się nie zmniejsza. Oczywiście jak podrosną to rozdam/sprzedam, bo mieczyki to mam z przypadku w tym akwarium, ale miło jak się urodziły, bo nigdy ich nie hodowałem .
-przytuliki jakoś poznikały, może jakaś równowaga nastała, albo swoje zrobił torf w filtrze. O! Właśnie jeszcze z lasu przytachałem szyszki olchy i też kilka wrzuciłem
(07.09.2010, 10:37)apri cort napisał(a): Po prawej gąszcz, po lewej plaża, jakoś tak dziwnie rozplanowane... Chyba że samo tak rośnie, a ty nie przeszkadzasz
Z początku miało być inaczej, ale w sumie cieszę się, że tak wyszło. Jedna sprawa, że ta część to specjalne miejsce dla kirysków gdzie mają trochę więcej wolnej przestrzeni przy dnie i drobny piasek w którym się im dobrze grzebie , druga sprawa, to że z lewej strony akwarium mam prawie bezpośrednio narożnik na którym się kładę i patrze sobie na akwa, więc lewa szyba nie może być za bardzo zarośnięta . Liczę wreszcie na zarośnięcie lewej-tylnej części akwarium, może tym razem się uda
Z racji tego, że ryby poszły do 375l, w 112l planuje się osiedlenie krewetek. w związku z tym zastąpił kompletny restart, noooo... prawie kompletny bo trochę wody sobie zostawiłem, żeby baniak szybciej dojrzał.
Wczorajszy dzień upłynął na kasowaniu starej aranżacji, z czego większość czasu spędziłem na wyławianiu krewet, nie liczyłem ile, pewnie zgubił bym się gdzieś pod koniec drugiej setki
Wymienione zostało podłoże na RBS. Zamontowana została siatka na tło na której ma się rozrosnąć mech, niestety siatki w kolorze zielonym nie udało mi się wytrzasnąć, ale tragedii nie ma. Za 3 miesiące będzie lepiej Gałęzatka na razie przydziabnięta kamieniami póki się nie zacznie trzymać dna. Na razie na tle i korzeniu jest christmas moss, na kokosie flame moss. jeszcze jakiś jedne rodzaj mchu w sumie by się przydał. Planuję też coś drobnolistnego, tylko nie wiem czy glosia albo mały henio bez nawożenia mają sens. Zresztą mam jakieś resztki glossi we wiadrze, to na dniach posadzę.
W baniaku będą pomieszkiwały Red Cherry oraz Crystal Red.
Piotrek1234 napisał(a):A co to takie czarne pod korzeniem i przy kokosie?
To są lignity, jest jeszcze jeden po lewej- ten porośnięty mchem.
(20.11.2010, 22:10)apri cort napisał(a): Świetna górka pokryta gałęzatką [...] Lewa kiepściej, ale jak porośnie będzie ok.
Też mi się podoba w końcu nie ma hałdy,nie?
W sumie nie wiem czy chcę, żeby te korzenie były mocno porośnięte- mchu i tak będzie duuużo, ten po lewej ma na razie mech tylko u podstawy- zamysł był taki, żeby była w przyszłości kępa mchu z której wyłażą cienkie gałązki. TEn po prawej też ma na razie tylko powciskane kawałki gałęzatki co mi się ostały. Ogólnie chcę jeszcze trochę drewna tu dać- może już nie typowy korzeń, tylko raczej same jego odnogi, żeby może połączyć tło z korzeniami i lepiej wykorzystać wysokość zbiornika i tym samym stworzyć miejsca na eksponowanie krewetek.
A weź zrób coś w stylu iwagumi i daj zamiast drewna łupki. W końcu krewetki wolą twardszą wodę, a te drewienka sobie wrzucisz do 375l wanny
U mnie mchy tradycyjnie zdychają... dostałam takie fajne ostatnio, w 240l zeżarły je kosiarki, a w 17l jest chyba za małe światło i prawie wszystko zżółkło, zostało troszkę zieleni w paru miejscach. Co dziwne, chyba uchowają się na patyczku w 10l pod lampkami choinkowymi
(20.11.2010, 23:33)apri cort napisał(a): A weź zrób coś w stylu iwagumi i daj zamiast drewna łupki. W końcu krewetki wolą twardszą wodę, a te drewienka sobie wrzucisz do 375l wanny
Za późno, podoba mi się tak jak jest
Po drugie Crysta Red, których może kiedyś tu będzie więcej wolą raczej wodę miękką. Ale iwagumi też mi się bardzo podoba, cóż trzeba przekonać żonę, że akwarium w sypialni też fajnie będzie wyglądać ;P
A przy okazji wrzucę dzisiejsze zdjęcie, trochę lepiej widać, bo woda się wyklarowała.
Ah może tego nie widać, ale w akwarium przebywa aktualnie 542 krewetek, w życiu nie myślałem że ich tyle jest, chowają się we mchu i po kątach a teraz jeszcze za siatką będą się chować
Po drodze miałem wielki ale to na prawdę wielki wylęg ampulari- cóż złożyła kokon tak w ukryciu (za listwą led) że nie zauważyłem i to na dodatek największy jaki do tej pory widziałem. Chyba z 80 ślimoli, cóż będzie co rozdawać .
W samym akwa zmiany kosmetyczne- po lewej trochę glossi jakieś resztki, ciekawe czy pociągnie bez nawozów i z marnym światłem (to co odratowałem było z 25l w pół cieniu posadzone i o dziwo puściło nawet trochę nowych listków i ładnie się płożyło, wolno bo wolno, ale rosło, zobaczymy jak będzie tu). No i z racji na powolną likwidację 25l wrzuciłem też tu resztki mchu, muszę pomyśleć co z nimi zrobić, na siatkę nie chcę go dawać, bo tam jest christmas, a te kulki to jawajski i nie chce mieszać. Oh i ta gałęzatka jedna rzucona tak w nieładzie- muszę ją przygnieść- akurat takiego kawałka mi brakowało żeby zupełnie górka mi zarosła, bo może na zdj. tego nie widać, ale nie ma jej z tyłu u podnóża górki.