• 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Czy w akwarium mogą być rzeczy z ogródka?
#1

Cześć, chciałam się zapytać, czy w akwariach mogą być przeróżne kamienie, kamyczki, korzonki z ogródka [własnej roboty] ?
Oczywiście najpierw moczenie w gorącej wodzie, w wodzie z solą i normalnej Smile
#2

Naturalnie Smile takie są najlepsze ;] tylko korzonki powinny być jak najlepiej spreparowane
#3

ptaku2020 napisał(a):Naturalnie Smile takie są najlepsze ;] tylko korzonki powinny być jak najlepiej spreparowane

hmm. jestem początkująca, więc nie wiem co to znaczy spreparowane. czy może ktoś mi wyjaśnić? Smile
#4

Dzięki preparacji korzeń tonie,nie gnije i nie pleśnieje

Preparacja gałęzi

http://www.akwaswiat.net/jak-spreparowac...11457.html

i korzenia

http://www.akwaswiat.net/korzen-ale-jak-t-3623.html

Wszystko dokładnie opisane masz
#5

dzięki. Smile
teraz kamyki moczą się w ciepłej wodzie, a później w wodzie z solą Wink

edit.
a czy gałęzie z brzozy się nadają?
mój tata mówi, że z róży.. ale ja nie wiem czy to dobrze czy nie ;d

a więc obrać z kory, gotować z solą i co dalej? bo już się pogubiłam.. Sad
#6

Asza_A napisał(a):dzięki. Smile
teraz kamyki moczą się w ciepłej wodzie, a później w wodzie z solą Wink
Zupełnie niepotrzebnie - kamienie są odporne na takie zabiegi Big Grin Wystarczy, że je opłuczesz i gotowe.
Asza_A napisał(a):a czy gałęzie z brzozy się nadają?
............
a więc obrać z kory, gotować z solą i co dalej? bo już się pogubiłam.. Sad
Oczywiście, że brzoza się nadaje. Zanim jednak zaczniesz gotować korzeń/gałąź w solance musi on być dobrze wysuszony (martwy).
maja napisał(a):Przeczytałam wypowiedzi w tym wątku i nigdzie nie znalazłam podstawowej i chyba najważniejszej informacji:
korzenie, które poddajemy samodzielnej obróbce muszą być martwe, pozbawione soków życiowych (wysuszone) i okorowane.
Najlepiej byłoby zdać się na działanie naturalnych czynników atmosferycznych, ale jest to proces trwający miesiącami, można więc umiejętnie wysuszyć w piekarniku.
Na nic zdadzą się wszelkie dalsze zabiegi jeżeli będziemy poddawać nim żywą tkankę - potem są lamenty, że korzeń mimo gotowania, moczenia gnije,pleśnieje itd.
Dopiero okorowany, wysuszony i wyczyszczony korzeń gotujemy w solance a następnie wielokrotnie wymaczamy w zimnej wodzie.
Powyższe nie dotyczy oczywiście korzeni drzew iglastych. Te preparujemy inaczej.

Potęga słów wielokrotnie powtarzanych jest wielka. Nie zwalnia nas to jednak z myślenia i dociekania prawdy drogą pogłębiania wiedzy i własnych doświadczeń.



Skocz do: