mcda-p napisał(a):A po świętach czekam na obiecaną aktualizację 
No to masz
Ogólnie zmiany co się działo z akwarium od ostatniej aktualizacji, czyli prawie od początku:
- roślinki pięknie puściły
- podłączyłem CO2 i zbiegło to się w czasie z wielką inwazją glonów
- 90% roślinek padło

- samice bojownika wyjadły krewetki- do osobnego krewetkarium uratowałem tylko jedną J.I.Jane co się pod korzeniem chowała.
- rośliny powoli zaczęły puszczać, choć z bacopa rogatek i moczarka wyginęła całkowicie.
- kilkanaście dni po zakupie padły mi otoski

, nie wiem może akwarium jeszcze nie dojrzałe, ale niby stało te 2 tyg., a może chore były ze sklepu

.
- Po ataku glonów tylko limnophila sessiliflora jako tak rośnie
- Roślin coraz więcej, glonów coraz mniej.
- z braku otosków w całym Wrocławiu i chęci walczenia z glonami zakupiłem 4 małe ~4cm kosiarki, które teraz już mają z 7cm i przymierzam się do ich oddania.
- Niestety bojownik Radek został sam

Jedna babeczka głupia mi podpłynęła pod gąbkę jak czyściłem szyby i wyskoczyła z akwa na panele z 1,5m, żyła jeszcze z 3 dni, ale ostatecznie padła. Druga jakieś choróbsko złapała chyba, bo utyła strasznie i padła

, po sekcji zwłok stwierdzono nagromadzenie się ropy w brzuchu.
-uratowałem 2 mieczyki z 20l

, w sumie przez przypadek, bo mi kolega przyniósł z narybkiem gupika który wyjada mi oczliki w krewetkarium

-kilka dni temu odwiedziłem kolegę który mi podarował trochę roślinek po przycince. Zrobiłem małe przemeblowanie, czyszczenie dokładne z glonów + czyszczenie filtra i mam nadzieję, że glony już nie wrócą.
Hygrophilia polispermapo lewej była już wysoka, ale dół był strasznie ogloniony, więc musiałem przyciąć, teraz znów muszę czekać aż zasłoni grzałkę i odpływ.
Ogólnie w miarę jak wycofują się glony, roślinność powoli zaczyna mi się podobać.
Ah i proszę wybaczyć drobną prowokację na pierwszym planie