Postów: 369
23
Dołączył: 10.11.2009
Co ma sam handel do wiedzy akwarystycznej?
[11l-Zbiera kurz na półce]
[25l-Czeka na nową aranżacje]
[112-ogólne]
Postów: 128
4
Dołączył: 19.11.2011
A czym Handlujesz z zoologicznym kapciami ?
Jedno wskazuje na drugie jeśli ktoś nie wie czym handluje to niech lepiej sobie odpuści ten interes .
Postów: 0
0
Dołączył: 29.12.2011
Zazwyczaj w zoologicznym robią kokosy ci którzy nie mają pojęcia o tym , wciskają co się da i na tym zarabiają. Klient powinien wiedzieć czego chce. Narzekacie na sprzedawców a to waszym "psim obowiązkiem" jest zapoznać się z materiałem który chcemy kupić. Głupi i naiwny człowiek kupi nawet gó.no w papierku i powie że smakuje jak czekolada
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.01.2012, 12:09 {2} przez
Jogi.)
Postów: 128
4
Dołączył: 19.11.2011
Dokładnie najpierw poczytaj potem kupuj .
Postów: 992
66
Dołączył: 20.03.2010
Jogi,to były najmądrzejsze słowa jakie usłyszałem w internecie.
240l :
Andinoacara rivulatus 1+1
Thorichthys meeki 1+1
Heros efasciatus gold (red) 1+1
37,5l :
4+2 Gupik :)
Postów: 2,904
4
Dołączył: 11.01.2009
Aż sie KAef'sonowi łezka zakręciła w oku.
Postów: 147
4
Dołączył: 06.12.2011
Akwarystyka stała się teraz czystym biznesem a nie jak było kiedyś. Kiedyś w takim sklepie sprzedawali ludzie co byli akwarystami z zamiłowania i po prostu połączyli przyjemne z pożytecznym.
Ja osobiście ostatnio widziałem jak ojciec kupił akwarium 25litrowe dla dziecka i doradzał się sprzedawcy co tam może włożyć (jako, że bardzo mnie to zaciekawiło to sobie zostałem i przyglądałem się całej akcji). Kochany tatuś wyszedł z welonem, skalarem, grubowargiem ("bo dobrze czyści dno"), 4 otoskami (9zł za sztuke), 2 molinezjami i jakimiś drogimi neonkami (takie złote? 7zł za sztuke).
Roślinki to była kabomba, lotos (welony go uwielbiają), jakiś trawniczek co małe pudełeczko kosztuje ponad 20zł). Do tego od groma chemii "bo bez tego ryby zdechną".
Czyli tatuś wyszedł lżejszy o ponad 300zł.
Na każdym kroku robią Ciebie w ciula. Ja kiedyś pracowałem na stacji i było takie zarządzenie kierownika: "Jeżeli kierowca podjeżdża i każe lać do pełna benzyny to lejesz mu zamiast zwykłej 95 to uszlachetnioną 98 co była droższa o 40gr na litrze"
Raz na jakiś czas jest robienie ludzi w wała podczas tankowanie gazu i np ktoś Ci każe lać za 50zł a Ty lejesz do pełna i udajesz, że dystrybutor się zaciął.
[112l] Iwagumi "dla ubogich"
http://www.akwaswiat.net/-112l-iwagumi-d...31322.html
Stosuję "zdrowe" podejście do akwarystyki...
Postów: 7
1
Dołączył: 26.01.2012
Jak kupowałam moje pierwsze ryby, poczytalam trochę o tych, które mnie interesowały. Jednak doświadczenia mi brakowało. W sklepie sprzedawali sami studenci. Jeden drugiego wołał, żeby pytać o głupstwa typu "a to je rośliny, czy mięso?"
I dzięki temu wyszłam ze sklepu z kilkoma parami gupików (zamiast z haremem) i 3 samicami molinezji. Bo chłopak patrzył czy ogon jest księżycowaty, czy nie (to miał być samiec)... Poza tym mam zbrojnika niebieskiego w małym akwa dzięki tamtej ekipie. Cóż... Teraz bylabym mądrzejsza...
Kupowałam dziś pokarm w zoologicznym w galerii krakowskiej. MASAKRA!!! Na ladzie stoi kilkanaście kubeczków z bojownikami. A właściwie z ich resztkami, bo tylko kilka z tych okazów jeszcze żyje, chociaż ledwo. I aż mi się coś robiło, jak patrzyłam na karliki w głębokim akwa. Próbowały wypłynąć na powierzchnię, żeby zaczerpnąć powietrza, ale miały za dużo wody i nie dawały rady. A na powierzchni kilka już pływało uduszonych...
Postów: 892
28
Dołączył: 19.11.2011
ostatnio przeżyłam szok w zoologiku, chyba pierwszy raz mi mowę odebrało a było to tak...
szukałam kostki ok 30l dla bojownika, wchodzę, widzę takową i pytam "ile pieniążków za to szkło dla bojownika?" a pani za ladą do mnie oburzona "dla Bojownika?! pani oszalała?! Bojownik w takim akwarium się zabije! Bojowniki żyją tylko w kulach!!!
oniemiałam
wróciłam do domu, spojrzałam na Dyzia i nie wiedziałam czy mam się roześmiać czy smucić... Dyzio-przyszły samobójca, powód- prostokątne akwarium :/
ludzie co stoicie w tych sklepach za ladami... DO SZKOŁY albo chociaż google!!!
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.04.2012, 13:07 {2} przez
asz32.)
Postów: 54
16
Dołączył: 10.04.2012
Hej. Nie opisze żadnej sytuacji, nie znam się na tyle aby wyłapac błąd pracownika. Mój sklep w którym kupuję aktualnie 3 miesiąc jest zamkniety [koleś wyjechał zarobic kase na większy sklep] No to nie mając wyboru robię zakupy w 2'gim sklepie. 1 akwarium postanowiłem założyć w pracy. Co by trochę się pouczyć i takie tam. 60L, 1'sza obsada - 2 sumy Rekinie [chyba te, takie małe rekinki], 2 Gurami, 2 Kirysy, 2 Mieczyki [on, ona], takie cos z czerwonymi oczami, 2 molinezje. Jako że się nie znam wziąłem. Jakoś na początku nie zainteresowały mnie białe plamy na połowie rybek. No i 2 tyg minęły. Wszystko padło. Poszedłem i mówię jaka sprawa, baba mówi że musiałem przekarmić i oni mają wszystkie zdrowe. 2'ga obsada - 2 otosy, 6 Neonów, 2 Gurami, 4 Rozbory. No i znowu 2 tygodnie i wszystko padło. Wpieniłem poszedłem i mówię. Oczywiście moja wina. Że my tu wode mamy złą, żle się opiekuję. Czuje że baba wciska mi kit.... rozglądam się po sklepie i sie pytam dlaczego te ryby leżą zdechłe. Okazało się że przy mnie wyłowiła z 20 martwych rybek, z różnych akwa. Na kilku zauważyłem ospę, w jednym było tyle molinezji że nie było widac filtra. Obmyśliłem plan. 3 obsada - 5 Rozbor i 2 kirysy z mojego akwa w domu. Ze sklepu 2 gurami i 4 Neony. Wszystko padło poza moimi rozborami i kirysami. Postanowiłem zaciągnąć opinie o tym sklepie. Okazało się że w moim mieście ma on opinie sklepu "2'wu tygodniowego".
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.04.2012, 21:20 {2} przez
Nacjusz.)