Najnowsze nowiny z mojego poriferarium - biały nawodnik rozrósł się na tyle, że dobrze widać w nim wyloty kanałów wodnych. Odmiana ciemnozielona też chyba rośnie, bo pojawiły się fragmenty jasnozielone - czyżby ciemna zieleń była tylko ubarwieniem zimowym?
Gąbki staram się trzymać w miejscach niezbyt uczęszczanych przez ośliczki, bo one mają brzydki zwyczaj je podgryzać

.
Zrobiłem zdjęcia i możecie je sobie zobaczyć. Pośrodku, między muszlami dużego zatoczka rogowego i błotniarki stawowej oraz muszlami gałeczki rogowej i żywymi małżami tego gatunku - największy okaz białej odmiany nawodnika (na zdjęciu wyszedł szary). Widać wyloty kanałów wodnych. Reszta zdjęć za chwilę.
Zdjęcia kolejne.
Na zdjęciu pierwszym - fragmenty łodyg pałki z małymi na razie skupieniami zielonej odmiany nawodnika. Niestety, większe kępki znajdują się po innej stronie tych łodyg.
Na zdjęciu drugim - ośliczka, główny wróg gąbki w moim akwarium. Na szczęście, uchronić przed nią gąbkę jest stosunkowo łatwo.
Obecnie przeprowadzam obserwacje, dotyczące wpływu na gąbki hodowane w akwarium powietrza atmosferycznego oraz temperatury. Chodzi o to, czy w moim małym akwarium nie zacznie brakować tlenu, jeśli się je przykryje szybą (miernikiem są inne zwierzęta, niż gąbki), oraz jak temperatura wpływa na wzrost gąbek.
Obserwacje dotyczące tego drugiego problemu są na razie takie, że dopóki w pomieszczeniu, gdzie trzymam akwarium, było zimno, gąbka rosła słabo. Gdy wczoraj temperatura stała się wyższa - gąbka zaczęła najwyraźniej rosnąć, bo różnicę widać już dziś.
Nie piszemy posta pod postem. Używaj edycji posta - Jokeru