Sonda: gdzie mieszkasz???
wieś
miasto
wieś, ale chciałbym mieszkać w mieście
w mieście ale chciałbym mieszkać na wsi
    Wyniki sondy

  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

gdzie lepiej mieszkać? na wsi czy w mieście plusy u minusy
#11

Bomboszek to zależy jak daleko masz miasto ja mam 9 km i to jest wystarczająco a tak pozatym to i tak na wsi jest lepiej :d
#12

no policje też sie u nas wzywa ;p tak mi sie przypomniało ; w sąsiedniej wsi jest osoba która na wszystko wzywa policje.... że jej mięso z garka znikneło, że jej ktoś z domu klucze ukrad, oskarżyła nawet policje! że jej obiad ukradli... jak jechaliśmy autobusem szkolnym, to wyleciała na środek drogi, weszłą do autobusu, i zaczeła sie wydzierać, że kierowca jej w nocy gnojówke autobusem przywiózł do ogrodu ;p dużo takich rzeczy było... nawet siekiera w ruch poszłą... ale to nie u nas ;d u nas we wsi są spokojni mile nastawieni ludzie ;D. A do miasta nawet fajnie że daleko mam, bo wtedy rometem sie moge przejechać, i fajna odmiana...
#13

to chyba jakaś psychiczna Tongue
#14

Trzciniak napisał(a):Bomboszek to zależy jak daleko masz miasto ja mam 9 km i to jest wystarczająco a tak pozatym to i tak na wsi jest lepiej :d

też mam 9 km do miasta, w którym nic fajnego nie ma...







#15

To zależy. Dojrzali ludzie wolą wieś. Faktycznie jest to lepsze miejsce dla dzieci, mniej jest dilerów i tego wszystkiego. Nie zgodzę się ze stwierdzeniem że nie potrzebują nowoczesnych gadżetów, chodzę do wiejskiego gimnazjum i ten kto nie ma nowoczesnej komórki czy odtwarzacza mp4, albo internetu czy komputera jest wyobcowany. Natomiast jest kilkoro ludzi którzy nie mają nawet łazienki. Wieś zamyka perspektywy młodym ludziom, dla ich rozwoju lepsze jest miato. Można zapisać się na basen czy uprawiać jakieś sporty, mieć własne hobby i uczęszczać na dodatkowe zajęcia wedle zainteresowań. Na wsi jest tego o wiele, wiele mniej. Ja np czuje się wyobcowana, do 9 roku życia mieszkałam w mieście, potem przenieśliśmy się na wieś. W promieniu 4 km były tylko 4 dziewczynki w moim wieku. Ale wszyscy bawiliśmy się razem, co rzadko widać w miastach. Do tego rodzice mogą mniej martwić się o dzieci bo jest zdecydowanie mniej zagrożeń. Ludzie ze wsi są bardziej pracowici, ale nie ma co ukrywać że mniej zaradni życiowo.
#16

Ja mieszkam na wsi,podoba mi się że jest tu spokojnie i każdy każdego zna.Ale jednak brakuje mi tych większych sklepów i tego że do wszystkiego blisko.Ale życie w mieście też mi się niezbyt podoba,bywają przypadki że człowiek sąsiada nawet nie zna z jednego bloku.Ja najbardziej chciałbym mieszkać na wsi ale takiej żeby było blisko do miasta.
#17

W mieście panuje również znieczulica ludzka. Na wsi nawet pijakowi który się zatacza podaje się pomocną dłoń, odprowadza do domu. Sklepowa nie sprzeda mu alkoholu gdy jest już mocno pijany, a w mieście nikogo to nie obchodzi, liczy się zysk. Ludzie się nie znają, nawet nie chcą się poznać. Priorytetem jest dla nich własne dobro. Chłopcy wpychają się do autobusu przed kobietami w ciąży i satrszymi ludźmi by szybciej zająć miejsce nie myśląc o tym, że komuś bardziej na nim zależało. Tu gdzie mieszkam młodzież jest uczona szacunku do starszych, w mieście tego nie ma.. Ogólnie moim zdaniem wiejska młodzież jest bardziej kulturalna, choć i w mieście nie cała młodzież to ,,bydło''
#18

Elizabeth napisał(a):a w mieście nikogo to nie obchodzi, liczy się zysk. Ludzie się nie znają, nawet nie chcą się poznać. Priorytetem jest dla nich własne dobro. Chłopcy wpychają się do autobusu przed kobietami w ciąży i satrszymi ludźmi by szybciej zająć miejsce nie myśląc o tym, że komuś bardziej na nim zależało.

czy możesz to jakoś potwierdzić? Mieszkałaś w mieście?

Pozdrawiam
Rafał
#19

Tak, przez 9 lat. Pozatym w sumie często tam bywam bo ok. 3 razy w tygodniu. Nie wiem jak jest w innych miastach, ale w Lublinie takie zachowania są widoczne na ulicach
#20

A ja uważam, że w małych miasteczkach można znaleźć pozytywne cechy i jednych i drugich warunków. Przez 20 lat mieszkałam w niedużym Aleksandrowie Łódzkim. Znam niemal wszystkich sąsiadów z okolicznych bloków. Dzieciaki w tym samym wieku znają się ze szkoły. Ludzie nawet jeśli nie poznali się osobiście to znają się z widzenia, i jak coś jest nie tak to zawsze jakoś znajdą kontakt aby o tym powiadomić. Czuć tutaj społeczność.
Do tego tuż obok jest Rezerwat Przyrody - Torfowisko Rąbień. W słoneczne niedzielne popołudnia naprawdę dużo osób wychodzi tam na spacery. A zimą jest to świetne miejsce na kulig.
Jednocześnie dzieciaki jeśli tylko chcą mogą rozwijać pewne swoje umiejętności. Jest basen, szkoła sportowa, Yacht Club 'Dal' (organizuje fantastyczne rejscy po mazurach) i Młodzieżowy Dom Kultury a w nim wiele zajęć: nauka tańca, kółko teatralne, kółko malarskie, zespół muzyczny i pewnie wiele innych o których nie wiem. Za moich czasów były również spotkania z księdzem w świetlicy parafialnej. Przychodziło (o dziwo) wiele młodych ludzi, a połowa była zupełnie sceptycznie nastawiona do religii. Dyskusje były czasem gorące, oj gorące, ale rozwijające, otwierały umysł, zmuszały do myślenia i uczyły bronić swoich racji.

No dobra - koniec tej reklamy ;P


Skocz do: