15.09.2008, 09:33
Hej
Mam 375 l, a raczej miałam, bo pozbyłam się tak koło połowy,żeby łatwiej obserwować ryby i dozować lek.Tak więc mam około 200l i na tyle wlewam lek. wczoraj padły mi następne 2 wspaniałe, jak na nie patrzę , to mam silne skojarzenia ze słoniami, nie umierają w kryjówkach, tylko wędrują sobie w kącik i tam zdychają. Myślałam,ze tylko do kota można sie przyzwyczaić,ale myliłam sie , straszne jest to odławianie martwych ryb.
A w aqwa mam straszne mydło i powidło, trochę czarnych neonów i innesa, danio,ostatnią czwerwonogówkę, pełno kirysków( coś mam złe przeczucie,ze je tez zaczyna dopadać choróbsko,ale mogę się mylić, bo temp. mam 30 stopni teraz,, więc może po prostu jest to dla męczące).Labeo, węgorzyk, piskorki, skalary,reszta bocji,I to chyba wszystko.
Tak naprawdę to się nie znam na akwarystyce i jestem bardziej książkowa, niż praktykująca, bo kupiłam gotowe aqwa z obsadą i wszystkim co potrzebne jakieś 3 miesiące temu i stąd może to moje miotanie się.Dlatego tym bardziej byłabym wdzięczna za porady.Prawda jest taka,że łatwiej korzystać z czyjegoś doświadczenia.
pozdrawiam
Mam 375 l, a raczej miałam, bo pozbyłam się tak koło połowy,żeby łatwiej obserwować ryby i dozować lek.Tak więc mam około 200l i na tyle wlewam lek. wczoraj padły mi następne 2 wspaniałe, jak na nie patrzę , to mam silne skojarzenia ze słoniami, nie umierają w kryjówkach, tylko wędrują sobie w kącik i tam zdychają. Myślałam,ze tylko do kota można sie przyzwyczaić,ale myliłam sie , straszne jest to odławianie martwych ryb.
A w aqwa mam straszne mydło i powidło, trochę czarnych neonów i innesa, danio,ostatnią czwerwonogówkę, pełno kirysków( coś mam złe przeczucie,ze je tez zaczyna dopadać choróbsko,ale mogę się mylić, bo temp. mam 30 stopni teraz,, więc może po prostu jest to dla męczące).Labeo, węgorzyk, piskorki, skalary,reszta bocji,I to chyba wszystko.
Tak naprawdę to się nie znam na akwarystyce i jestem bardziej książkowa, niż praktykująca, bo kupiłam gotowe aqwa z obsadą i wszystkim co potrzebne jakieś 3 miesiące temu i stąd może to moje miotanie się.Dlatego tym bardziej byłabym wdzięczna za porady.Prawda jest taka,że łatwiej korzystać z czyjegoś doświadczenia.
pozdrawiam
