05.03.2010, 04:34
Mam pytanie, czy ktoś zna niedużą agresywną rybę, która preferuje górne lub środkowe partie akwarium?
Chciałbym ją trzymać z pyszczakami, na razie udało się je w 100% pogodzić z piskorkami, traktują je jak powietrze, wręcz czasem piskorki smyrają je po brzuchu i nie zauważyłem ani raz aby któryś pyszczak któregoś dziubnął.
Niestety jest problem z pogodzeniem ich w 100% z bojownikami (prosze bez komentarzy, że sie nie da bo o tym wiem i to ignoruje bo z piskorkami też sie niby nie dało). Ułożyłem akwarium w taki sposób by pyszczaki i pielęgnice zebry (te ignorują bojowniki) miały urządzone na dole a bojowniki mają u góry sporo roślin oraz płytsze wody z kamieni. No i niestety, pomimo, że pyszczaki nie atakują celowo bojowników, krzywdy im dużej nie robią to jednak widzę, że czasem je z nudów i od niechcenia podgryzają od dołu. W efekcie bojowniki wylądowały w akwarium rodziców.
No i chyba ostatnia próba to by była jakaś nieduża ryba, która by sobie nie dała w kasze dmuchać i oduczyła ich bezkarnego łobuzowania. Tylko czy taka istnieje?
Pyszczaki są z rodzaju mniejszych najłagodniejszych - saulosi, dorastają do 8cm, w tej chwili mają jakieś 6.
Bardzo proszę bez ostrej krytyki bo próbuję niemożliwego i o tym wiem, jak już napisałem jedno się udało, więc nigdy nie można z góry zakładać, że coś jest niemożliwe.
Chciałbym ją trzymać z pyszczakami, na razie udało się je w 100% pogodzić z piskorkami, traktują je jak powietrze, wręcz czasem piskorki smyrają je po brzuchu i nie zauważyłem ani raz aby któryś pyszczak któregoś dziubnął.
Niestety jest problem z pogodzeniem ich w 100% z bojownikami (prosze bez komentarzy, że sie nie da bo o tym wiem i to ignoruje bo z piskorkami też sie niby nie dało). Ułożyłem akwarium w taki sposób by pyszczaki i pielęgnice zebry (te ignorują bojowniki) miały urządzone na dole a bojowniki mają u góry sporo roślin oraz płytsze wody z kamieni. No i niestety, pomimo, że pyszczaki nie atakują celowo bojowników, krzywdy im dużej nie robią to jednak widzę, że czasem je z nudów i od niechcenia podgryzają od dołu. W efekcie bojowniki wylądowały w akwarium rodziców.
No i chyba ostatnia próba to by była jakaś nieduża ryba, która by sobie nie dała w kasze dmuchać i oduczyła ich bezkarnego łobuzowania. Tylko czy taka istnieje?
Pyszczaki są z rodzaju mniejszych najłagodniejszych - saulosi, dorastają do 8cm, w tej chwili mają jakieś 6.
Bardzo proszę bez ostrej krytyki bo próbuję niemożliwego i o tym wiem, jak już napisałem jedno się udało, więc nigdy nie można z góry zakładać, że coś jest niemożliwe.
