12.09.2011, 14:58
o chyba trafiłem w porę
(up)
wymoczyłem korzeń - już ponad tydzień i w końcu zatonął. Moczę go dalej bo nadal barwi wodę i to dość obficie. Jeszcze czeka mnie wygotowanie go. Też się trochę boję się go wkładać do zbiornika, żeby mi nie zafarbował wody.
Węgla aktywowanego do filtra dodać nie zamierzam bo nie mam, a kupować nie będę. Jakieś inne porady? Moczyć dalej?
tak co 2 dni zmieniam mu wodę.
Co do drzewa - to nie wiem. Kupiłem w zoologicznym bo fajny dość znalazłem jak na zoologiczne, a kobita w sklepie oczywiście nie wiedziała co to. xD
(up)wymoczyłem korzeń - już ponad tydzień i w końcu zatonął. Moczę go dalej bo nadal barwi wodę i to dość obficie. Jeszcze czeka mnie wygotowanie go. Też się trochę boję się go wkładać do zbiornika, żeby mi nie zafarbował wody.
Węgla aktywowanego do filtra dodać nie zamierzam bo nie mam, a kupować nie będę. Jakieś inne porady? Moczyć dalej?
tak co 2 dni zmieniam mu wodę.Co do drzewa - to nie wiem. Kupiłem w zoologicznym bo fajny dość znalazłem jak na zoologiczne, a kobita w sklepie oczywiście nie wiedziała co to. xD
