07.03.2010, 00:03
Zgadzam sie z przedmówcami, najpierw poczytajcie trochę a potem na zakupy. Ja poszedłem do sklepu i kupiłem ryby. Zależało mi na brzankach. Sprzedawca doradzał, doradzał,doradzał.... no i kupiłem co doradził. Po wpisaniu na forum obsady, komp aż zawrzał (od wpisów bardziej doświadczonych kolegów) a ja spaliłem się z zażenowania. Połowe rybek musiałem oddać za 1/3 ceny i dołożyć paredziesiąt zł żeby uzupełnić obsadę.
[/b]Nie słuchajcie sprzedawców!
[/b]Nie słuchajcie sprzedawców!
