16.11.2009, 17:45
I tu jest pies pogrzebany!Starałem się o pracę w jednej z sieciówek zoologicznych i co?I d..a,przyjęli kogoś kto nie ma zielonego pojęcia co sprzedaje ale grunt to mieć znajomości.U nas na 5 sklepów jest jeden sprzedawca który wie co i jak,po prostu żenada,A najlepsze jest to jak się pytam o coś co powinien wiedzieć każdy akwarysta to wywalają wielkie oczy i cisza,mało tego często sami pytają jak czegoś nie wiedzą.wydaję mi się że właściciele niechętnie zatrudniają osoby które same zajmują się na poważnie akwarystyką z obawy że będą kradli lub oczekiwali wielkich zniżek kupując towar.
