fakt ramizerki mają inną płetwę grzbietową:p.Ale ważne że pielęgnica. Ja powiedziałem że jest podobna do ramizerka, a nie że to ramizerek.-.-
Może jest to odmiana jakiejś tam piranii heh.:p .Ale poważniej opisz trochę te ząbki czy widać je już po wyciągnięciu ryby z akwa( ma ząbki obok pysk) czy widać je dopiero po otwarciu przez rybę pyska. Są duże czy raczej małe? Kiedyś czytałem artykuł w gazecie i faktycznie jakiś facet na rybach złapał piranię- w Polsce. Ale ta ryba nie jest podobna do piranii ,jak ma ząbki to lepiej jej nie wpuszczaj do akwa z innymi rybkami -bo będize masakra. Może jest to ryba drapieżna ale mogąca żyć a akwa tak jak pawiookie. Szczerze powiedziawszy nie wiem.
Krewetkarium- w czasie zakładania...:P
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.01.2012, 20:37 {2} przez olszak.)
Kurcze, niezła historia.
Z nazwaniem gatunku będzie o tyle trudno, że jeżeli ryba ta pływała w "nieswoim" środowisku, mogła zmienić nieco ubarwienie (na bardziej maskujące w nowym otoczeniu), a tym samym utrudniła nam zadanie
Ja obstawiam niewątpliwie pielęgnicę... na pewno nie ramirezka (nie ma takiej opcji). Bardziej bym poszła w stronę pielęgnic malawi... może zebra?
Porównajcie: http://www.akwar.net/encyklopedia-ryb/zd...-2214/5303
Nie wiem tylko, czy ta wyłowiona przez dziadka nie ma za długiego ryjka jak na zebrę
ja myślałam nad mekką którąś bo z tym ubarwieniem możesz mieć racje, malawi nie sądzę inny kształt ciała. Zebra jest bardziej okrągła. Mi ten kształt pyska przypomina Pielęgnice Elioti po za tym mają identyczne płetwy. Mogę się jednak mylić. Dla porównania zdjęcie ze strony: http://www.cichlidae.com/forum/viewtopic.php?f=4&t=3446
Pozdrawiam Katarzyna
396l-Azja
240l -pielęgnice
12l- krewetki
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.01.2012, 01:53 {2} przez kaasiaa.)
Hmm.. kurcze, faktycznie ryjek bardziej podobny niż u zebry. Zebra mi o tyle pasowała, że układ plamek na ciele był podobny do tej "niewiadomej". O ile barwy grzbietu i brzuszna część zmieniają barwy w różnych środowiskach, o tyle układ plam zostaje w miarę niezmienny. No, tylko ten ryjek...
Hmm... a może to krzyżówka pielęgnicy z jakąś z naszych rodowitych mieszkanek rzek i jezior?
240 litrów
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.01.2012, 13:20 {2} przez kahim.)
Albo to jej pierwszy sezon w tych wodach, albo może z jakiejś fabryki spuszczana była ciepła woda (jak np. na śląsku z huty... tam w jakimś odcinku podobno gupiki żyją cały rok w rzeczce )