• 3 Głosów - 3.67 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Jakiej muzyki słuchacie?

Oj może i Linkin Park nie byli prekursorami nu metalu, ale nie mogę się zgodzić by byli "popłuczynami po Limp Bizkit".

Linkin Park ma świetne kawałki, szczególnie z Meteory i Minutes to Midnight.

I może i Chester nie jest wybitnym wokalistą, ale jakie to ma znaczenie kiedy kompozycje grupy są takiej jakości. Świetna aranżacja, brzmienie, teksty. Jak dla mnie Linkin Park jest o klasę lepszy niż Limp Bizkit.


P.s. (z innej beczki) Widzieliście występ Dawida Podsiadło z X Factor?

Who fights to long against the dragons becomes a dragon himself...

Oj Picard , Picard... Linkin nagrali jedną dobrą płytę, a była to "Hybrid Theory" Wszystkie następne to kalki z tej płyty, zupełnie jak u Oasis. Jest to kapela, która zupełnie nie ewoluuje brzmieniowo, utwory mają ten sam schemat i ktokolwiek, kto ma pojęcie o kompozycji i aranżu nie może temu zaprzeczyć. Owszem, mają grono wiernych fanów, ale ja skonczyłam przygodę z nimi po przesłuchaniu "Meteory" i stwierdzeniu, że nie ma tam nic nowego.
A ktokolwiek śledzi rozwój nu metalu od końca lat 90tych słyszy, że jest właśnie tak, jak napisałam. Przynajmniej w mainstreamie, bo co się tam w niszach dzieje to nie wiem za bardzo. Od 10lat pustynia, jeśli chodzi o nowe kapele. Ten nu metal chyba zdycha tak jak swego czasu grunge, który się zaczął i skończył na Nirvanie i Pearl Jam.

<a href='http://agata-suchockawachowska.fineartamerica.com'><img src='http://fineartamerica.com/marketing/BuyPrintRed.jpg' alt='Art Prints' title='Art Prints' style='border: none;'></a> avatar: sarawebsite.com

(25.03.2011, 20:46)apri cort napisał(a):  Oj Picard , Picard... Linkin nagrali jedną dobrą płytę, a była to "Hybrid Theory" Wszystkie następne to kalki z tej płyty, zupełnie jak u Oasis. Jest to kapela, która zupełnie nie ewoluuje brzmieniowo, utwory mają ten sam schemat i ktokolwiek, kto ma pojęcie o kompozycji i aranżu nie może temu zaprzeczyć. Owszem, mają grono wiernych fanów, ale ja skonczyłam przygodę z nimi po przesłuchaniu "Meteory" i stwierdzeniu, że nie ma tam nic nowego.
A ktokolwiek śledzi rozwój nu metalu od końca lat 90tych słyszy, że jest właśnie tak, jak napisałam. Przynajmniej w mainstreamie, bo co się tam w niszach dzieje to nie wiem za bardzo. Od 10lat pustynia, jeśli chodzi o nowe kapele. Ten nu metal chyba zdycha tak jak swego czasu grunge, który się zaczął i skończył na Nirvanie i Pearl Jam.

W gwoli ścisłości - jeżeli nie dałem tego do zrozumienia w tym co wcześniej napisałem - ocena jakości Linkinów jak i przeciętności wymienionych przez Ciebie kapel jest moją subiektywną oceną (oczywiście nie wyklucza to możliwości, że jest zarazem poprawna, ale nie mam zamiaru takiej tezy forsować)

Dalej... Jako, że gram w kapeli od kilku lat i tworzymy własne kawałki mam pewne pojęcie o aranżacji i brzmieniu więc już Twoja teoria szwankuje.
A gdzie masz jakieś fakty na temat tego, że się nie rozwijają.
A tak... jak masz je przytoczyć skoro skończyłaś ich słuchać na Hybrid Theory (pierwszej profesjonalnej płycie)

To ja odświerzę Ci pamięć. Może i na Meteorze często da się wychwycić podobny patent Zwrotka/Refren/Zwrotka/Refren/Przejście/Refren, ale czy tylko układ piosenki składa się na aranżację?? Na Meteorze mamy do czynienia ze świetnymi brzmieniami elektronicznymi - mistrzowsko wplecionymi w ciężkie gitary (Lying from you), mamy utwór całkowicie elektroniczny (Session), dalej - utwór rapowany, z egzotycznymi dzwiękami (Nobody's Listening) oraz nowoczesny Breaking the habits. Reszta to tradycyjne ciężkie brzmienie z melodyjnymi zwrotkami - może i to nie wnosi nic nowego do gatunku - ale ma to charakter i brzmi znakomicie, mięsiście a przy tym selektywnie. Dodatkowo na płycie znajdujemy fantastyczny teledysk i tekst do piosenki "From the inside".

Przejdźmy teraz do płyty całkowicie innej - Minutes to midnight.

Zaczyna się mocno od "Giving up". Mocno, ale nie tak jak kiedyś. Gitary brzmią inaczej bardziej rockowo, jest mniej przesteru, bardziej słychać lampę...
Później mamy "Leave out all the rest" - Jak oni robią takie dzwięki... Utwór fantastyczny, uspokaja mnie nawet w najbardziej napiętych chwilach. Dla mnie - pierwsza 20 ulubionych utworów.
Dalej - "Bleed it out" rytm wybijany klaskaniem. Schemat w nu metalu??
Następne pozycje to przemyślane i klimatyczne kawałki, mógł bym się rozpisać na temat każdego z nich, ale wydłużył bym to niemiłosiernie.

Zostawiłem sobie jednak na koniec utwór nr. 7 - "Hands Held High" gdzie słyszymy rap przy podkładzie organ z rytmem wybijanym na werblu i niemal gospelowym "amen, amen" w refrenie.
On jest idealnym przykładem, że kapela niczego nie powiela i nie boi się eksperymentować, mało tego eksperymentuje udanie.

Znam wielu koneserów muzyki którzy bardzo cenią Linkin Park i nie nie boją się o tym mówić. W sumie czemu mieli by się bać? Bo w ich (Linkinów) koszulkach latają małolaty z gimnazjum? Toż to dowód na to, że zespól trafia do ludzi nie tylko jednego pokolenia, a to znamionuje jakąś klasę.

Poza tym dlaczego granie we własnym stylu, ma być złe? Czy Iron Maiden, którzy 1/2 piosenek grają na tak zwanym galoping horses w standardowym układzie zwrotek są nudni?
Ostatnio popadamy ze skrajności w skrajność jednym podoba się tylko chłam z RMF'u innym tylko prekursorzy gatunków, a innym tylko alternatywna muzyka. Czy nie ma już nikogo obiektywnego?

A wracając do LP. Ja np. lubię posłuchać oklepanych motywów w nowym świeżym, często ciekawszym wydaniu. I tak - nie wszystkie ich piosenki są rewolucją aranżacyjno-brzmieniową, ale czy każda kapela na kolejnej płycie odcina się od tego co robiła wcześniej czy z czego się wywodzi?

Zadajmy sobie takie pytania. Która muzyka jest dobra? Ta niszowa? Czy ta której słuchają miliony? Co znamionuje klasę zespołu? To, że wymyślają coś nowego? Czy to, że potrafią zrobić, zagrać coś co już było - lepiej i ciekawiej?

I w końcu zrozummy, że upodobania muzyczne podobnie jak upodobania co do wystroju w akwarium i wielu innych rzeczy to sprawa gustu i starajmy się o tym pamiętać w naszych wypowiedziach. Bo wg. mnie jedne z najgorszych wad ludzkich to ignorancja i arogancja.

Who fights to long against the dragons becomes a dragon himself...

Cytat:Jako, że gram w kapeli od kilku lat i tworzymy własne kawałki[...]

Masz może gdzieś w necie jakie wrzucone kawałki? Chętnie posłuchałbym.
Ostatnio zaopatrzyłem się w elektrycznego Les Paula i piecyk Laneya. Ja uwielbiam bluesa (BB King, Buddy Guy, Eric Clapton itp) i AC/DC.

(26.03.2011, 08:07)bobi napisał(a):  Masz może gdzieś w necie jakie wrzucone kawałki? Chętnie posłuchałbym.
Ostatnio zaopatrzyłem się w elektrycznego Les Paula i piecyk Laneya. Ja uwielbiam bluesa (BB King, Buddy Guy, Eric Clapton itp) i AC/DC.

Gdzieś, kiedyś kumpel wrzucał. Niestety nie było to profesjonalnie nagrane, więc można tego słuchać jedynie poglądowo. Dla przyjemności raczej nie. A szkoda bo jest tam jeden świetny bluesowy kawałek z humorystycznym, śląskim tekstem.
Tak czy inaczej, zapytam kolegę o linka.

Who fights to long against the dragons becomes a dragon himself...

No drogi Picardzie, miło że mamy coś wspólnego, ale jeśli chcesz się policytować, ja na przestrzeni ostatnich bodajże 17lat grałam i śpiewałam w niemal 10 różnych kapelach, zaczynając od poezji śpiewanej, przez rocka, jazz, funk, metal, na ska kończąc. Że nie wspomne ile przez te lata napisałam tekstów, skomponowałam czy zaaranżowałam utworów.
Ale tu nie o mnie i moich dokonaniach muzycznych Wink
Nie zrozumieliśmy się, tak jak wspomniałam, LP ma swoich fanów i to całą masę i już to świadczy o "jakości" zespołu, no i fakt że utrzymują się na rynku od ponad dziesięciu lat i ciągle o nich coś słychać. Pisząc że przestałam ich słuchać na "HT" miałam na myśli to, że żaden ich następny utwór już nie zrobił na mnie takiego wrażenia jak kilka kawałków z tej płyty. "Crawling" to naprawdę jeden z moich ulubionych kawałków do posłuchania od czasu do czasu i od lat do niego wracam, szczególnie że miał mocny, sugestywny teledysk.
Chętnie sobie posłucham wszystkich utworów o których napisałeś i potem się wypowiem. Nie mam zamiaru forsować teorii że LP się ciągle kopiują, wiem, jak to wkurza, gdy Tobie się coś podoba, a ktoś inny Ci wmawia, że to jest kiepskie. Ostatnio moja uczennica próbowała mnie przekonać, że "Zmierzch" jest lepszy od "Wywiadu z Wampirem", bo cytuję: "Zmierzch przynajmniej ma fabułę..." Myślałam, że jej łeb odgryzę i musiałam zaprząc wszystkie swoje pedagogiczne "talenta" Wink żeby się uspokoić. Swoją drogą można by zrobić małą analogię, że Korn to taki "Wywiad...", a LP to taki "Zmierzch" Wink Wink Wink szczególnie gdy się spojrzy na średnią wieku fanów obu zespołów.

<a href='http://agata-suchockawachowska.fineartamerica.com'><img src='http://fineartamerica.com/marketing/BuyPrintRed.jpg' alt='Art Prints' title='Art Prints' style='border: none;'></a> avatar: sarawebsite.com

(26.03.2011, 14:05)apri cort napisał(a):  No drogi Picardzie, miło że mamy coś wspólnego, ale jeśli chcesz się policytować, ja na przestrzeni ostatnich bodajże 17lat grałam i śpiewałam w niemal 10 różnych kapelach, zaczynając od poezji śpiewanej, przez rocka, jazz, funk, metal, na ska kończąc. Że nie wspomne ile przez te lata napisałam tekstów, skomponowałam czy zaaranżowałam utworów.
Ale tu nie o mnie i moich dokonaniach muzycznych Wink
Nie zrozumieliśmy się, tak jak wspomniałam, LP ma swoich fanów i to całą masę i już to świadczy o "jakości" zespołu, no i fakt że utrzymują się na rynku od ponad dziesięciu lat i ciągle o nich coś słychać. Pisząc że przestałam ich słuchać na "HT" miałam na myśli to, że żaden ich następny utwór już nie zrobił na mnie takiego wrażenia jak kilka kawałków z tej płyty. "Crawling" to naprawdę jeden z moich ulubionych kawałków do posłuchania od czasu do czasu i od lat do niego wracam, szczególnie że miał mocny, sugestywny teledysk.
Chętnie sobie posłucham wszystkich utworów o których napisałeś i potem się wypowiem. Nie mam zamiaru forsować teorii że LP się ciągle kopiują, wiem, jak to wkurza, gdy Tobie się coś podoba, a ktoś inny Ci wmawia, że to jest kiepskie. Ostatnio moja uczennica próbowała mnie przekonać, że "Zmierzch" jest lepszy od "Wywiadu z Wampirem", bo cytuję: "Zmierzch przynajmniej ma fabułę..." Myślałam, że jej łeb odgryzę i musiałam zaprząc wszystkie swoje pedagogiczne "talenta" Wink żeby się uspokoić. Swoją drogą można by zrobić małą analogię, że Korn to taki "Wywiad...", a LP to taki "Zmierzch" Wink Wink Wink szczególnie gdy się spojrzy na średnią wieku fanów obu zespołów.

Bo wg. mnie to wszystko rzecz wspomnianego przeze mnie wcześniej gustu.

Ja przyznam się szczerze, jestem dość mocno konserwatywny. Nie lubię wielkich zmian i nowości dlatego ciężko przychodzi mi np. odkrywanie nowych kapel.
Poza tym traktuję muzykę jako formę "lekkiej" rozrywki. Nie przepadam za zagmatwanymi tekstami i doszukiwaniem się wyrafinowanej harmonii czy rytmu. Czasem nawet, lubię trochę patosu czy umiarkowaną komercję - piosenkę z widowiskowym teledyskiem, czy tendencyjnym tekstem. Jestem jednak przy tym świadom mechanizmów rządzących muzyką i rozumię ich działanie co pozwala mi obiektywnie ocenić i docenić każdego dobrego wykonawcę.

Przyznam na przykład, że Korn mnie trochę męczy, jest zbyt mroczny jak dla mnie. Ale też nie mówię, że robią złą muzykę po prostu nie trafia w moje gusta, choć doceniam ich kunszt.

P.s. I nie mam zamiaru się licytować na to kto się lepiej zna na muzyce. Ja wiem tyle ile mi na razie potrzebaSmile Wiem co to koło kwintowe, znam kilka skal, metrum i zapis nutowySmile Tekstów pisać nie umię - w ogóle. Ale przecież nie znaczy to, że nie potrafię ocenić czy kapela jest dobra czy zła. Bo wg mnie muzykę się czuje, a nie rozbiera na kawałki pod względem techniczno-matematycznym.

P.s.2 I przecież każdy doskonale wie, że najlepszym kawałkiem z Hybrid Theory jest "In The End"Big Grin Wink

Who fights to long against the dragons becomes a dragon himself...

Daawnoo mnie nie bylo, i widze ze sa tez inni fani LP Smile Dla mnie najlepsze Reanimation ;]


A ja wolę wspomniany "Crawling" i "One step closer" to był ich pierwszy singiel z tej płyty? Jeśłi tak to właśnie to, pamiętam że zobaczyłam teledysk lata temu i pomyślałam sobie "Fajny "Kornoid" Wink No potem się coraz bardziej rozczarowywałam, ale może się jeszcze przekonam.

<a href='http://agata-suchockawachowska.fineartamerica.com'><img src='http://fineartamerica.com/marketing/BuyPrintRed.jpg' alt='Art Prints' title='Art Prints' style='border: none;'></a> avatar: sarawebsite.com

Eeeeeeeee, ja tam wolę ponad wszystko In Extremo !


Skocz do: