• 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Korzeń, gałąź - Ale jak....?

a jakieś specjalne proporcje soli ?? czy na oko wsypać do gotującej się wody...

Ja na garnek 6l dałem chyba 3/4 paczki (1kg) Smile

SPRZEDAM - KLIK !
-270l - Malawi GG 3341234
-122,5l - Malawi
-112l - - Malawi
-57l - Roślinne
-54l - Kotnik - Malawi
-50l - Black Water


sporo tej soli Smile poczekam do niedzieli, jeżeli nadal korzeń będzie wypływać, to będę gotował.

Sól to 1zł kg więc drogie to nie jest....droższy prąd za gotowanie.Ja swojego w 54l nie preparowałem...wrzuciłem do beczki na wiosnę a wczoraj wrzuciłem do akwa (tonie,nie gnije) Wink

SPRZEDAM - KLIK !
-270l - Malawi GG 3341234
-122,5l - Malawi
-112l - - Malawi
-57l - Roślinne
-54l - Kotnik - Malawi
-50l - Black Water


heheh spory kawał czasu Smile lepiej jakby mój korzeń tyle się nie moczył, bo mam nowe akwarium i rybki mają w nim trochę pusto.

Witam.

Akwarium posiadam już od paru ładnych lat jednak dopiero teraz postanowiłem samemu spreparować gałąź do swojego akwarium. Powstał jednak problem który mam nadzieje forumowicze pomogą mi rozwiązać.

Początkowo poszukiwałem korzenia (dęba, olchy bądź wierzby) niestety nie znalazłem nic o kształtach jakie mnie interesowały. Postanowiłem więc poszukać innego wyjścia. Znalazłem świeżą gałąź dębu o idealnych warunkach i to właśnie nią się zająłem. Po odpowiednim przycięciu i okorowaniu przyszedł czas na suszenie. Aby przyspieszyć proces konar umieściłem w piekarniku na około 30minut (przy tym często sprawdzając czy aby czasem nie zaczyna się nic przypalać Smile ). Jako ze rozmiary nie pozwalały na kąpiele solankowe ani wygotowanie to konar został kilkukrotnie polany najpierw solanka później wrzątkiem. Na tym preparowanie korzenia zakończyłem.

Do korzenia przywiązałem trochę mchu kamienie i zatopiłem w akwarium w celu obserwacji. Po I dniu woda delikatnie ściemniała (kolor słabo zaparzonej herbaty), większość garbnika gałąź utraciła najprawdopodobniej podczas polewania solanką i wrzątkiem. Niestety finał jest dość smutny gdyż po 3-4 dniach zauważyłem że konar zaczął pleśnieć. Wyjąłem go więc z wody wyszorowałem i opłukałem starając się pozbyć w 100% pleśni jaka go pokryła a następnie umieściłem w suchym przewiewnym miejscu.

Teraz moje pytania. Czy z tego konara będzie dało się coś jeszcze zrobić? Jeżeli taką "obróbkę" zalecacie? Zdaje sobie sprawę, że ani fakt wyboru "żywej gałęzi" ani samo suszenie jakie robiłem to niezbyt szczęśliwe rozwiązania, ale może da się jeszcze ten kawał drewna uratować. Jeśli jednak nie to proszę o jakąś wskazówkę jak postępować w przypadku kolejnych prób do których też najchętniej użył bym gałęzi dębu.

Za każdym razem jak pleśnieje wyjmuj i szoruj solanką.Ja po prostu wrzucam drewno do beczki i p o 2 miesiącach tanie i nie gnije Wink

SPRZEDAM - KLIK !
-270l - Malawi GG 3341234
-122,5l - Malawi
-112l - - Malawi
-57l - Roślinne
-54l - Kotnik - Malawi
-50l - Black Water


Wiesz co znalazłem bardzo ciekawą wypowiedź internauty i postaram Ci się dać link do niej i tam wszystko jest opisane włącznie ze składem chemicznym drzew itd. Tylko nie dziś bo nie chce mi się szukać.
Jak co zaglądaj na ostatni mój post bo pewnie będzie połączony z tym.


http://www.aquaforum.pl/viewtopic.php?t=16516
to jest to

Ja mam pytanie.
Jeśli mam stary wysuszony korzeń to jak go zmoczyć, żeby polecial na dno? Muszę go wygotować w roztworze wodnym z solą? czy bez soli?

Może już ktoś pytał o to co ja ale nie mogłem znaleźć tego postuSmile

Warto korzeń wygotować w wodzie z solą żeby go odkazić. Wygotuj go raz w wodzie z solą i kilka razy w zwykłej wodzie. Powinien zatonąć, chociaż zdarzają się takie korzenie które latami nie toną, czego ci nie życzę. Pozdrawiam


Skocz do: