Postów: 206
9
Dołączył: 13.03.2009
Kurka, a taka fajna gałąź. Nie da się jej jakoś odratować?
Obejrzałam ją, czy ja wiem czy ona gnije.
Kto jest okrutny w stosunku do zwierząt,ten nie może być dobrym człowiekiem.
Kulom mówmy NIE!
Postów: 397
24
Dołączył: 28.11.2009
Ja myślę że ta gałąź zaczyna gnić przy tym pęknięciu. Może ona być jeszcze żywa co jest bardzo prawdopodobne bo pamiętam jak włożyłem (nieświadomie) jeszcze żywy korzeń brzozy i mi rybki zaczęły padać. Po wyciągnięciu z wody też był on taki oślizgły i śmierdział. Może zastanów się czy nie dało by się z niej zrobić dwóch gałęzi i pozbyć się pęknięcia i dodatkowo mniejsze elementy wejdą ci do piekarnika i sobie je "uśmiercisz" przez prażenie. Tylko ostrożnie z tym prażeniem. Pozdrawiam.
Jak ci na niej bardzo zależy to możesz też odciąć powiedzmy z 5cm długości w tym pęknięciu, wyprażyć i złączyć dwa elementy jakimś kołkiem drewnianym a żeby nie było widać łączenia dać jakiś mech
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.04.2010, 20:12 {2} przez
elekmc.)
Postów: 206
9
Dołączył: 13.03.2009
Ok, dziękuję za rady. Spróbuję z tym połamaniem i złączeniu kołkiem
Kto jest okrutny w stosunku do zwierząt,ten nie może być dobrym człowiekiem.
Kulom mówmy NIE!
Postów: 397
24
Dołączył: 28.11.2009
Z "połamaniem' może lepiej nie

tylko odetnij ten element równo piłką na długości pęknięcia i złącz

i prażenie też raczej obowiązkowe bo wydaje mi się że jednak jest żywy. Poczytaj jak to zrobić żeby czasami nie spalić domu. Powodzenia
Postów: 206
9
Dołączył: 13.03.2009
Dziękuję
Kto jest okrutny w stosunku do zwierząt,ten nie może być dobrym człowiekiem.
Kulom mówmy NIE!
Postów: 189
26
Dołączył: 07.10.2009
DOŁĄCZAM SIĘ

Co prawda w tym temacie znalazłam interesujące dla mnie odpowiedzi na temat korzenia, ale mam kilka "innych".
Na początek... Byłam w lesie po korzenie. Wiem już że najodpowiedniejsze są z drzew liściastych (dębu), i mam pytanie:
1. Czy korzenie (najprawdopodobniej) z topoli również nadają się po powszednim spreparowaniu do akwa? Pytam dla pewności gdyż nie chciała bym do akwa wnieść nie potrzebnie jakichś bakterii.
2. Korzenie są świeże więc (oczywiście najpierw je wysuszę i wypiecze w piekarniku) posiadają taka "skórkę/ korę" jak przy gałęziach. Czy będę to musiała skrobać?, czy nie zaszkodzi rybką?
załączam fotki
Zaznaczyłam na jednym zdjęciu miejsca w których korzeń pozbawiony jest tej "skórki"
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.04.2010, 14:54 {2} przez
rikki788.)
Postów: 46
6
Dołączył: 18.04.2010
Powiedzcie czy nie powinno być tak, że korzeń kupiony w akwarystycznym powinien już tonąć, być uprzednio przygotowany, żeby wystarczyło go wygotować, pomoczyć dzień, dwa i powinien tonąć? Nie zostałem zrobiony w bambuko?
Postów: 189
26
Dołączył: 07.10.2009
Proszę o odp. do poprzedniego postu

fixxxer- może i powinno ale powiedzmy szczerze, przecież sklepowi za nas nie spreparują korzeni, dlatego zaraz po kupnie i wlorzeniu do akwa albo farbuja wode albo nie toną
Postów: 44
6
Dołączył: 26.11.2009
A czy korzenie z cisu nadają się do akwarium? Mogę mieć sporo ślicznie poskręcanych gałęzi/korzeni wyschniętych tylko cis jest z tego co mi wiadomo trujący. Nie padnie mi całe akwarium po włożeniu korzenia ?
Postów: 70
6
Dołączył: 04.03.2010
Cis jest iglasty a co za tym idzie - iglasty = zły i niedobry !
Możesz mieć korzonek Cisu w akwa ale musi poleżeć w bagnie 50 lat , pózniej musisz go zagotować minimum 4 godziny [jeżeli nie puszcza soków w postaci żywicy] to możesz go włożyć do akwarium :>
Pozdro
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.04.2010, 23:46 {2} przez
Diabel.)