No z Zygmunta na pewno nie zrezygnuję!

Ustabilizowałam obsadę i na razie nie będzie żadnych zmian (patrz sygnatura), chyba, że miedziki się wybiorą na tamten świat, czego im oczywiście nie życzę, ale to chyba krótko zyjące rybki i jeśli pójdą do rybiego nieba to nie będę dokupować nowych.
Nowe danio są 4 razy mniejsze od dwóch pozostałych, śmiesznie wyglądają pływając razem, a sumik ma pierwszy raz towarzystwo swojego gatunku, kilka lat był samotny, zobaczymy jak się w grupie odnajdzie

Co do roślin to chyba zlikwiduję nadwódkę (jeśli ktoś z Wrocławia chce to oddam, mam pełno sadzonek różnych wielkości), bo już mi sięznudziło codzienne ich wtykanie...
Ktoś opisał fajny pomysł z bambusami w poście o urządzaniu 112l, spróbuję może to zrobić, będzie mógł Zygmunt sobie robić slalom

Nurzaniec się, trzyma, żabienice się zadomowiły, jeszcze tylko wrzucę drugi korzeń i dosypię drobniutki żwir i wrzucę zdjęcia. Hura!!