• 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Akwarystyka "PRL-u" czyli jak to wyglądało dawniej
#1

Zachęcam co powspominania naszych pierwszych zbiorników, lub akwariów naszych rodziców, jak to wyglądało kiedyś w czasach kiedy nie było takiej techniki jak teraz, jak sobie radziliście w sytuacjach "kryzysowych" bez nowoczesnej chemii, sprzętu, pokarmów......

Było to w latach 80, kiedy byłem mały Smile mój ojciec dostał od znajomego akwarium ponad 150l (sam nie pamięta dokładnie) Akwa miało bardzo dziwne wymiary - przód w kształcie kwadratu, a szerokość ok. 15cm!!! a spód tego akwa stanowiła metalowa rynna, misa czy coś takiego (nie wiadomo po co). Wał był taki (jak się okazało), że ze względu na bardzo dużą czołową szybę, kiedy spuściło się około połowę wody, przednia i tylna szyba zapadały się do środka i baniak się rozszczelniał i właśnie po to była ta rynna Smile Akwarium stłukł sam ojciec podczas wkładania jakiś kamieni (niestety nie było wtedy żadnych szczypiec) a ze względu na wielkość, urządzanie akwa było utrudnione.

__________________________________________________
Akwarium 64L proste: Nowe fotki !!!
13x Neon Innesa
6x Otosek
6x Kirysek (1x lamparci, 5x panda)
1+1 Bojownik
#2

Jeśli jeszcze nie znacie, to może kogoś zainteresuje, gorąco polecam starutkie archiwalne numery Akwarium Smile

http://www.akwa-mania.mud.pl/archiwum/ak..._arch.html
#3

Big Grin gdzieś mam chyba w piwnicy kilka numerów z przełomu lat 80-90.
Pewnie czytając to teraz większość z nas nieźle by się ubawiła ale dużo rzeczy pożytecznych by sie znalazło.

Pamiętam do dziś moją siatkę na ryby zrobioną z drutu i pończochy Smile a kto by się teraz w to bawił...

__________________________________________________
Akwarium 64L proste: Nowe fotki !!!
13x Neon Innesa
6x Otosek
6x Kirysek (1x lamparci, 5x panda)
1+1 Bojownik
#4

Ja miałem taką do niedawna więc się nie śmiej jest lepsza niż te dzisiejsze (mocniejsza) Wink
#5

OKO50 widzę, że założyłeś temat dla "nielicznych dinozaurów", bo przecież większości użytkowników tego forum nie było wtedy na świecie.
Ze swoich wspomnień i pierwszych doświadczeń to nie wiem, czy się śmiać czy płakać,
Pierwsze akwarium jakie dostałam miało ok.40-50 litrów i wydawało mi się wtedy ogromne. Wyglądało jak większość zbiorników w tamtych czasach: jakieś kamyczki, kolorowa fototapeta, sztuczna roślinka i jak się udało to ceramiczna ozdóbka typu brama, czy zameczek (wtedy to szczyt elegancji był brrr... mam uraz do dzisiaj). Z obsady jakieś żyworódki i obowiązkowo "glonojad" (i nie gadać mi tu, że zbiornik za mały, wtedy dla glonka każdy był dobry). Oświetlało się czym kto uważał, filtrowało filtrem gąbkowym, a bąbelki (napowietrzacz) to był super gadżet.
Nikt się wtedy za bardzo nie zastanawiał nad parametrami wody, jakością światła itp. Karmiło się ryby, podmieniało czasem wodę, przecierało szyby z glonów i okresowo robiło "generalne porządki" tzn. szorowanie kamyczków, szyb i sprzętu.
Ryby jakoś żyły, a jak któraś padła to się mówiło, że "ze starości albo słaba sztuka była"
Dostęp do wiedzy z zakresu akwarystyki był na poziomie prawie zerowym.
Pan w zoologu był w zasadzie wyrocznią. W kioskach były wtedy popularne prenumeraty teczkowe tzn. pan kioskarz zakładał ludziom specjalne imienne teczki (proszę nie kojarzyć z IPN), w których odkładał zamówione czasopisma. Przy dobrych układach udało się czasem znaleźć w teczuszce Magazyn Akwarium, ale to co tam pisano nie da się porównać do dzisiejszej wiedzy akwarystycznej.
Oj biedne były wtedy te rybki biedne...

Ps. Piszę to oczywiście z perspektywy ówczesnej młodej akwarystki, a więc szanowna młodzieży doceńcie fakt, że dzisiaj macie wiedzę i wszystkie środki "podane na talerzu", cała reszta zależy tylko od waszych chęci i rozsądku.
Pozdrawiam.

Potęga słów wielokrotnie powtarzanych jest wielka. Nie zwalnia nas to jednak z myślenia i dociekania prawdy drogą pogłębiania wiedzy i własnych doświadczeń.

#6

ja tam nieco pamiętam z akwa mojego taty. Nie pamietam kiedy to było ale dawno, może 4 latka miałem. Tata miał akwarium z takimi ramkami na każdym boku które trzymały szkło. Z ryb to mieczyki i gupiki pamiętam. Był filtr gąbkowy i pamiętam że dużo rurek w akwa było od filtru. I to tyle pamiętam. hheheeh same pamiętam hehehe

"Niedoświadczony daje wiarę każdemu słowu, lecz roztropny rozważa swe kroki"





#7

maja napisał(a):OKO50 widzę, że założyłeś temat dla "nielicznych dinozaurów", bo przecież większości użytkowników tego forum nie było wtedy na świecie.
Pewnie tak ale chciałem aby zobaczyli jakie ciężkie było życie akwarysty Smile po żwir chodziło się na jakieś budowy, bo w akwarystycznych nie było, kamienie zbierało się na polu albo przywoziło z nad morza - oczywiście kiedy się akurat wyjechało na pracownicze wczasy z ORBISU Smile

__________________________________________________
Akwarium 64L proste: Nowe fotki !!!
13x Neon Innesa
6x Otosek
6x Kirysek (1x lamparci, 5x panda)
1+1 Bojownik
#8

Z nad morza to jeszcze obowiązkowo muszelki (a kto tam myślał/wiedział, że zatwardzają wodę), ładne były i już.

Potęga słów wielokrotnie powtarzanych jest wielka. Nie zwalnia nas to jednak z myślenia i dociekania prawdy drogą pogłębiania wiedzy i własnych doświadczeń.

#9

A co to "ORBIS" ??
No mieliście dużo kłopotów ale dobrze że się wtedy nie urodziłem Big Grin
"Nieliczne dinozaury" fajnie to ujełaś MajuWink
#10

Śmiej się śmiej peter ale wtedy w zoologikach nie dawali gratis woreczków na ryby, jak nie miałeś własnego słoika to mogłeś zapomnieć Smile

Cytat:A co to "ORBIS" ??
ORBIS to biuro podróży - istnieje do dziś, wtedy jako jedne z nie wielu i GROMADA była jeszcze. I istniało takie coś jak wczasy pracownicze, były ogromne dotacje od zakładów pracy i jeździło się za pół darmo - to akurat było piękne

__________________________________________________
Akwarium 64L proste: Nowe fotki !!!
13x Neon Innesa
6x Otosek
6x Kirysek (1x lamparci, 5x panda)
1+1 Bojownik


Skocz do: