16.08.2014, 16:04
Witam.
Od około roku posiadam akwa 240 l. Kupiłem cały zestaw używany na allegro. W skład wchodzi filtr zewn Hanza HW303B, wewn Aqael, grzałka z termostatem 50 W, oświetlenie 2 x 35 W - zwykłe świetlówki Philips ok 12 godz dziennie.
Podłoże to zwykły żwirek 3-5 mm, w który wtykam kulki gliniano torfowe.
Temp wody ok 25-26 *C
Obsada :
- 5 skalarów
- ok 30 neonów inessa
-para zbrojników niebieskich
- kilka platek
- kilka mieczyków
- czerwone krewetki (niestety nie znam nazwy), było ich mnóstwo, ale zaczęły znikać. Zaobserwowałem, że zjadają je skalary, więc odłowiłem resztę do małego akwa,gdzie nawet się rozmnażają. W zbiorniku pozostało jednak kilka sztuk i chyba też się rozmnażaja bo czasami kilka widzę.
Rośliny:
-Zabienica ( niestety nie potrafie dokładnie określić nazwy)
-anubias bartrei nana
-kryptokoryna
-gałęzatka
-nurzaniec
-mech jawajski
-sagittaria subulata
- dwa korzenie
Uzywam nawozu Symfonia Złota i od około miesiąca CO2 ( bimbrownia)
Raz w tygodniu podmieniam ok 50 l wody i czyszczę filtr wewn, filtr zewn czyściłem dotychczas 3 razy, czyli ok raz na 3 miesiące.
Przez ok 8 miesięcy wydawało mi się ,że warunki w zbiorniku są dobre, bo mieczyki i platki regularnie sie rozmnażały, skalary składały ikrę ( niestety na głowicy filtra), a ostatnio nawet zbrojniki dwukrotnie się rozmnożyły. Jednak ostatnio pojawiło się dużo glonów, żabienice karłowacieją i gniją ( choc wciąż pojawiają się nowe odnóżki) , mech którego było mnóstwo pokrywa sie brązowymi glonami i niknie w oczach, nurzaniec tez zanika, sagittaria puszcza tylko pojedyncze listki , choc podobno miała rewelacyjnie rosnąć. Jedynie kryptokoryna i anubias wciąż rosną w miarę normalnie, choć na krawędziach liści są glony, a w przypadku anubiasa na kilku liściach jest taka biała otoczka.
Mój problem polega też na tym, że chemia od zawsze była dla mnie czarną magia, kilka dni temu znajoma labotantka zmierzyła ph wody i okazało się, że wynosi 8,06. Innych parametrów nie znam.
Ostatnio zacząłem podawać CO2 i wrzucać szyszki olchy, ale jak wynika z mojej kilkutygodniowej lektury na forum chyba niewiele to pomoże.
Czy mogę prosić o jakieś sugestie od czego zacząć moją prywatną walkę z glonami ?
Pzdr.
Od około roku posiadam akwa 240 l. Kupiłem cały zestaw używany na allegro. W skład wchodzi filtr zewn Hanza HW303B, wewn Aqael, grzałka z termostatem 50 W, oświetlenie 2 x 35 W - zwykłe świetlówki Philips ok 12 godz dziennie.
Podłoże to zwykły żwirek 3-5 mm, w który wtykam kulki gliniano torfowe.
Temp wody ok 25-26 *C
Obsada :
- 5 skalarów
- ok 30 neonów inessa
-para zbrojników niebieskich
- kilka platek
- kilka mieczyków
- czerwone krewetki (niestety nie znam nazwy), było ich mnóstwo, ale zaczęły znikać. Zaobserwowałem, że zjadają je skalary, więc odłowiłem resztę do małego akwa,gdzie nawet się rozmnażają. W zbiorniku pozostało jednak kilka sztuk i chyba też się rozmnażaja bo czasami kilka widzę.
Rośliny:
-Zabienica ( niestety nie potrafie dokładnie określić nazwy)
-anubias bartrei nana
-kryptokoryna
-gałęzatka
-nurzaniec
-mech jawajski
-sagittaria subulata
- dwa korzenie
Uzywam nawozu Symfonia Złota i od około miesiąca CO2 ( bimbrownia)
Raz w tygodniu podmieniam ok 50 l wody i czyszczę filtr wewn, filtr zewn czyściłem dotychczas 3 razy, czyli ok raz na 3 miesiące.
Przez ok 8 miesięcy wydawało mi się ,że warunki w zbiorniku są dobre, bo mieczyki i platki regularnie sie rozmnażały, skalary składały ikrę ( niestety na głowicy filtra), a ostatnio nawet zbrojniki dwukrotnie się rozmnożyły. Jednak ostatnio pojawiło się dużo glonów, żabienice karłowacieją i gniją ( choc wciąż pojawiają się nowe odnóżki) , mech którego było mnóstwo pokrywa sie brązowymi glonami i niknie w oczach, nurzaniec tez zanika, sagittaria puszcza tylko pojedyncze listki , choc podobno miała rewelacyjnie rosnąć. Jedynie kryptokoryna i anubias wciąż rosną w miarę normalnie, choć na krawędziach liści są glony, a w przypadku anubiasa na kilku liściach jest taka biała otoczka.
Mój problem polega też na tym, że chemia od zawsze była dla mnie czarną magia, kilka dni temu znajoma labotantka zmierzyła ph wody i okazało się, że wynosi 8,06. Innych parametrów nie znam.
Ostatnio zacząłem podawać CO2 i wrzucać szyszki olchy, ale jak wynika z mojej kilkutygodniowej lektury na forum chyba niewiele to pomoże.
Czy mogę prosić o jakieś sugestie od czego zacząć moją prywatną walkę z glonami ?
Pzdr.
240 l roślinne
