• 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Filtracja DIY do malawi 112l
#1

Witam,
postanowiłem pochwalić się nowym systemem filtracji w moim mini malawi 112l z obsadą 1+3 p. saulosi Smile
Do tej pory za filtrację mechaniczną odpowiadał wewnętrzny Hydor a biologiczną stary, wysłużony kubełek Eheim Classic 2313 wypełniony w 2/3 keramzytem i 1/3 grysem koralowym. Podpięta była pod niego hydroponika.
Niestety jakiś tydzień temu jego żywot dobiegł końca... W garażu przewalała się stara pompa CO firmy Salmson NXL53 więc postanowiłem troszkę się pobawić i zrobić filtrację opartą na dwóch filtrach narurowych firmy Aqua Filter model FHPR12-3 ze śrubunkami 1/2 cala. Pierwszy z nich wypełniony keramzytem, drugi typowy FBF Smile


Całość zamontowana została za tylną ścianą akwarium na drewnianym stelażu. Rura zasysająca 3/4 cala reszta instalacji 1/2cala firmy US Metrix do wody zimnej. Założyłem, że założę na wlot instalacji gąbkę i pozbędę się w ten sposób wewnętrznego Hydora. Niestety rury 1/2 cala za bardzo dławią pompę.
Jednak szkoda było mi wyrzucać Eheima i postanowiłem podłączyć go pod układ. Początkowo podłączyłem go szeregowo razem z narurowcami ale stwierdziłem, że za bardzo je tłumi i w końcu podłączyłem go równolegle a za nim hydroponikę.
Jednak nie byłbym sobą gdybym nie kombinował Smile Ze względu na brak miejsca podłączyłem go odwrotnie i w ten sposób uzyskałem złoże zraszane:


Całość prezentuje się tak (jeszcze przed zamontowaniem):


A tutaj schemat:




Tylko teraz mam do Was pytanie: czy to złoże zraszane będzie działało prawidłowo? z tego co widziałem w innych tematach i na innych stronach ten typ filtracji ma charakter otwarty, tym czasem u mnie działa pod ciśnieniem w zamkniętym filtrze bez dopływu świeżego powietrza.



PS. Zdaję sobie sprawę, że jest to przerost formy nad treścią ale w niedalekiej przyszłości mam zamiar wystartować z dużo większym baniakiem i w ten sposób chcę zebrać chociaż trochę doświadczenia.

PS2. Zdjęcia robione telefonem, przepraszam za jakość.

"Alejami wycackany szedł se jakiś gość,
Facjata niby owszem, może być.
I nagle potknął się o kamień rycząc "Och, psiakość!
Jak oni mogą w tej Warszawie żyć!...""
#2

Witam. Fajna konstrukcja. Liczyłeś jaką masz mniej więcej pojemność złóż w sumie? Z tego co widzę będziesz miał dwa wyloty wody z tej konstrukcji, jeden z eheima, drugi z narurowców. Pytanie moje brzmi, czy obydwa wyloty będą kierowane na donice z hydroponiką, przeliczyłeś czy odpływ z donicy da radę odprowadzić taką ilość wody? Moim zdaniem bardzo ciekawy pomysł, wiem z własnego doświadczenia, że najbardziej cieszy własna konstrukcja w którą włożyło się czas i wysiłek.
#3

Nie ma się czym chwalić , na 4 ryby w 100l to sama głowica ok.700-800 l/h z gąbką starczy w zupełności..

Kujawsko-Pomorskie Forum Akwarystyczne

Nie udzielam porad na PW.
#4

Ciekawe, tylko rzeczywiście czy nie będzie za dużo wody do hydroponiki. Możesz dać zdjęcie jak to wygląda zamontowane w akwarium?
#5

@bosman nowicki, Wiejko
Wrzuciłem schemat konstrukcji do pierwszego posta.
Tylko wylot Eheima jest podłączony do hydroponiki. Wylot narurowców idzie bezpośrednio do akwarium. Przepływ wody przez Eheima jest przytłumiony przez zawór do mniej więcej połowy. Podczas testów było to około 5 l/min. Z tego co czytałem w necie wylot z hydroponiki 3/4'- jaki zastosowałem- spokojnie da radę odprowadzić maksymalną ilość wody doprowadzoną przyłączem 1/2'. Ale ja nie sprawdzałem tego Smile
Co do pojemności to w sumie jest około 15l aktywnego złoża - Eheim 3,5l, każdy z narurowców na oko 1,5l (pierwszy całkowicie wypełniony keramzytem, drugi w 1/3 piaskiem) do tego hydroponika około 10l aktywnego złoża.

Tak wygląda to zamontowane, niestety słabe zdjęcia (robione zaraz po zamontowaniu więc wszystko jeszcze pochlapane i niewyczyszczone):




Teraz Doniczka i rurki są już zasłonięte kawałkiem czarnej płyty meblowej a za roślinami przyklejone jest tło z czarnego brystolu.

@Kroczek33
Tak jak napisałem w końcówce pierwszego posta jest to bardziej test, przed założeniem nowego, większego akwarium, niż "odpowiednia" filtracja do tego akwarium.
A poza tym, tak jak napisał bosman nowicki:
Cytat:... najbardziej cieszy własna konstrukcja w którą włożyło się czas i wysiłek.
i bardziej o to w tym projekcie chodzi Smile

"Alejami wycackany szedł se jakiś gość,
Facjata niby owszem, może być.
I nagle potknął się o kamień rycząc "Och, psiakość!
Jak oni mogą w tej Warszawie żyć!...""
#6

Awe. Osobiście trochę inaczej bym rozwiązał temat z hydroponiką, z tego co widzę masz dojście od dołu rurą, ja u siebie dałem deszczownią na górze dzięki czemu woda zrasza całe złoże od góry, a przed wyjściem zrobiłem tak: keramzyt -> gąbka -> trochę wolnej przestrzeni -> ścianka na której jest wylot. Było to związane z tym, że ciągle mi keramzyt dostawał się do rurki i ją przytykał. Jeśli masz podobny patent, lub inny który zapobiega uciekaniu keramzytu, to widać nie wypatrzyłem. Uprzedzam pytanie, deszczownia na keramzycie jest fajna tylko trochę "ciamka" jeśli się ją przysypie warstwą keramzytu to prawie nic nie słychać. Już sobie wyobrażam jak Ci ładnie będą skrzydłokwiaty będą rosły Smile
#7

Hydroiponika rzeczywiście powinna być inaczej zrobiona. Dojście jest od prawej strony w ściance bocznej na wysokości około 5cm. Za to wylot wody jest zrobiony w dnie donicy w odległości ok 10cm od lewej ścianki. Z tym zatykającym odpływ keramzytem tez miałem problem ale poradziłem sobie z nim za pomocą koszyczka w którym sprzedawane są rośliny. Odwróciłem go i ładnie się dopasował wielkością do odpływu wielkości 3/4'.
Moja konstrukcja jest na szczęście bezgłośna. Mam ją od jakiegoś roku, wtedy też inaczej wyglądał zbiornik. Wygląd się zmienił a hydroponika została taka sama. Co ciekawe skrzydłokwiaty rosną w niej od początku ( miały dosłownie po kilka listków) i mają się dobrze (poza suchymi końcówkami mimo codziennego zraszania). Czytając wypowiedzi w internecie myślałem, że przy malawijskiej wodzie długo nie pociągną... Ale one sobie nic z tego nie robią i rosną dalej Smile Teraz planuję dokupić trzykrotkę, zielistka i bambus nie dały rady...
Warto chyba jeszcze dodać, że hydro jest doświetlana przez 12 godzin dwiema najzwyklejszymi świetlówkami 18W firmy PILA.

"Alejami wycackany szedł se jakiś gość,
Facjata niby owszem, może być.
I nagle potknął się o kamień rycząc "Och, psiakość!
Jak oni mogą w tej Warszawie żyć!...""
#8

Moim zdaniem właśnie rośliny na wodzie z malawi powinny rosnąć jak szalone ze względu na duży poziom azotanów i fosforanów który jest pożywką dla roślin a w zbiorniku raczej żadne się nie uchowają. Polecam też anturium, oraz papirus. Jeśli chcesz kupić lucku bambu to uważaj bo jest to odmiana draceny a słyszałem, że one zawierają jakieś toksyny. Tak na dobrą sprawę to w hydroponice można hodować prawie każdą roślinę która lubi dużą wilgotność, podobno całkiem niezłe truskawki i poziomki wychodzą. Wink
#9

Co do azotanów to pełna zgoda ale bardziej mi chodziło o twardość i zasadowość wody. Z tą draceną to pamiętam jak mnie mama za dzieciaka straszyła żebym nie dotykał bo trująca jest Smile
Teraz chyba skusze się na trzykrotkę i właśnie anturium.
Truskawek i poziomek nie próbowałem. Za to mam plan "posadzić" arbuza, on musi pochłaniać gigantyczne ilości azotanów Big Grin ale pestki coś nie chcą mi wykiełkować... tylko czy nie zgnije...

"Alejami wycackany szedł se jakiś gość,
Facjata niby owszem, może być.
I nagle potknął się o kamień rycząc "Och, psiakość!
Jak oni mogą w tej Warszawie żyć!...""
#10

(05.07.2011, 18:36)cinek1916 napisał(a):  Za to mam plan "posadzić" arbuza, on musi pochłaniać gigantyczne ilości azotanów Big Grin ale pestki coś nie chcą mi wykiełkować... tylko czy nie zgnije...

Wtrącę się z takim małym offem Wink Kiedyś zasadziłem całą skrzynkę pestek (ok 20) i większość wykiełkowała. Problem był później, bo po około 2-3 tygodniach wszystkie padły. Mimo podlewania i tego że były zasadzone w bardzo żyznej ziemi.

w


Skocz do: