04.02.2011, 22:49
Zastanawia mnie ostatnio woda w wodociagowa w Krakowie.
po 1sze, mam wrażenie że jest tragicznej jakości, ryby po podmiance zaczynają sie od razu ocierać o wszystko, rośliny doniczkowe podlane woda z kranu gnija, juz nie mówiać o tym ze skóra swędzi podczas kąpieli (mi ostatnio nawet uczulenie wyszlo) ;/
czy jakis krakowianin zauwazył cos podobnego?
druga sprawa, podobno (bo tylko mi sie obiło o uszy a nie moge nic na ten temat znalesc) z powodu jakis unijnych wymogów zmieniły sie technologie przygotowania wody. Podobno już nie używają chloru tylko coś innego? (o ile dobrze pamietam to slyszalam cos o ozonie?)
jeśli faktycznie używaja czegoś innego a nie chloru to jaki sens jest np uzywac przy podminkach środków typu "antychlor"?
jesli nie dodaja chloru tylko cos innego to co powinnismy użyc gdy nie mamy możliwości czekania az chemi z wody sama ujdzie?
wie ktos cos na ten temat?
po 1sze, mam wrażenie że jest tragicznej jakości, ryby po podmiance zaczynają sie od razu ocierać o wszystko, rośliny doniczkowe podlane woda z kranu gnija, juz nie mówiać o tym ze skóra swędzi podczas kąpieli (mi ostatnio nawet uczulenie wyszlo) ;/
czy jakis krakowianin zauwazył cos podobnego?
druga sprawa, podobno (bo tylko mi sie obiło o uszy a nie moge nic na ten temat znalesc) z powodu jakis unijnych wymogów zmieniły sie technologie przygotowania wody. Podobno już nie używają chloru tylko coś innego? (o ile dobrze pamietam to slyszalam cos o ozonie?)
jeśli faktycznie używaja czegoś innego a nie chloru to jaki sens jest np uzywac przy podminkach środków typu "antychlor"?
jesli nie dodaja chloru tylko cos innego to co powinnismy użyc gdy nie mamy możliwości czekania az chemi z wody sama ujdzie?
wie ktos cos na ten temat?

jedna z najlepszych w Polsce