04.11.2010, 19:56
Jakże się tydzień temu cieszyłem a jak teraz rozbity jestem. Chciałem szybko i tanio i szybko, ale zszedłem na ziemię. Szlag mnie trafia jak patrzę ile pracy i pieniędzy poszło na marne. Słabe podłoże, marne światło, rośliny mi gniją, aż się płakać chce. Jednak nie poddaję się, wszystko zaczynam od nowa, poszedłem po rozum do głowy. Nawóz pod żwir kupiony, symfonia kupiona, kulki glinowo-torfowe są, światło będzie wzmocnione o 160%, rośliny trzeba będzie dokupić i walczyć o akwarium. I teraz po tym tygodniu dodatkowego zgłębiania tematu mam nadzieję będzie lepiej.
Mam kilka znaków zapytania:
Ten nawóz to sypać prosto na szkło i na to żwir, czy żwir, nawóz i na wierzch znowu żwir?
Ile tego żwiru nad nawozem może być maksymalnie, bo chciałbym go więcej nasypać, żeby rośliny się łatwiej sadziło?
I kwestia roślin, macie jakieś ogólne rady jak je sadzić, bo miałem z tym kłopoty, albo wypływały na wierzch albo trzymały się na słowo honoru?
pozdro
Mam kilka znaków zapytania:
Ten nawóz to sypać prosto na szkło i na to żwir, czy żwir, nawóz i na wierzch znowu żwir?
Ile tego żwiru nad nawozem może być maksymalnie, bo chciałbym go więcej nasypać, żeby rośliny się łatwiej sadziło?
I kwestia roślin, macie jakieś ogólne rady jak je sadzić, bo miałem z tym kłopoty, albo wypływały na wierzch albo trzymały się na słowo honoru?
pozdro
