• 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Bojownik leży na boku
#1

Koleżanka kupiła sobie dwa bojowniki do kuli - dwa samce do dwóch 2,5 litrowych kul. Pierwszy, niebieski za moją namową już szczęśliwie trafił do dużego akwarium, ale z drugim jest problem.

Kupiła go w sklepie, w którym ja (jeszcze "zielona" będąc) kupiłam dwie welonki, które ten człowiek łapał tak, że miałam ochotę go udusić na miejscu. Jakby nigdy ryby nie widział - dostałam w worku dwie welonki i spory kawałek płetwy jednej z nich. Nie potrafię sobie wyobrazić jak, ale oberwał jej go siatką do wyławiania.

Ale wracając do bojownika. Oba były oczywiście "kubeczkowe" i absolutnie nie potrzebowały więcej niż dwóch litrów wody, sprzętów, roślinek, niczego. Od zakupu biedak leży na boku, ma problemy z pływaniem, nie może wzbić się pod taflę wody. Po przeniesieniu do większego (10l) na chwilę się ożywił, ale zaraz potem znowu opadł na dno. Nie ma żadnych plamek, łuski wyglądają zdrowo, oczy też, ale wiecznie leży na boku, pływa dość nieumiejętnie tylko kilka razy w ciągu dnia (a i wtedy przepłynie tylko kawałeczek i opada na dno).

To trwa już prawie dwa miesiące i rybce ani się nie polepsza ani nie pogarsza. Czy to może być jakieś nieodwracalne uszkodzenie mechaniczne, czy raczej choroba? I czy można jakoś pomóc rybce, czy w grę wchodzi już tylko skrócenie jej cierpień?
#2

W jakiej temperaturze jest trzymany??
#3

Faktycznie... nie ma grzałki, więc na pewno jest za niska. To będzie pewnie z 20 stopni tylko...
#4

Dla bojownika jest to dużo za niska. 28-31 jest dla nich optymalna.
#5

20st?? Jakąś krioterapię mu robicie?

<a href='http://agata-suchockawachowska.fineartamerica.com'><img src='http://fineartamerica.com/marketing/BuyPrintRed.jpg' alt='Art Prints' title='Art Prints' style='border: none;'></a> avatar: sarawebsite.com
#6

Koniec krioterapii. Koleżanka zdecydowała się go uśmiercić, więc od dziś pływa w moim akwarium.
Ciepłe, obsadzone, póki co zachowuje się dość aktywnie i wykazuje wzmożone zainteresowanie grzałką.
Kiedy będzie wiadomo, czy jego poprzednia apatia była wywołana złymi warunkami czy chorobą?
Póki co zachowuje się nadzwyczaj żywotnie jak na kandydata do ścięcia, ale co jakiś czas kładzie się na piasku.
#7

Mój też leżał na boku I po 24h zdechł. Może miałem za niską temperaturę?!
#8

To na pewno przez temperaturę. Być może przeziębił pęcherz pławny i dlateog ma teraz jeszcze kłopoty. Ale widzę że wszystko idzie ku dobremu. A tej koleżance to chętnie bym manto za głupotę spuściła!! Wink

<a href='http://agata-suchockawachowska.fineartamerica.com'><img src='http://fineartamerica.com/marketing/BuyPrintRed.jpg' alt='Art Prints' title='Art Prints' style='border: none;'></a> avatar: sarawebsite.com
#9

Ewidentnie jest lepiej (odpukać), albo już całkiem dobrze. Pływa, je, nie znosi go już nigdzie, chwilami chowa się w roślinach ale to chyba już normalne. Poza tym aktywnie ściga rośliny pływające tak że dziękuję z całego serca.
#10

No i super, cieszę się, że doszedł do siebie. W jakiej jest teraz temperaturze?

<a href='http://agata-suchockawachowska.fineartamerica.com'><img src='http://fineartamerica.com/marketing/BuyPrintRed.jpg' alt='Art Prints' title='Art Prints' style='border: none;'></a> avatar: sarawebsite.com


Skocz do: