Ostatnio zauważyłam że moje pięlęgniczki dopadła jakaś dziwna choroba ..Mianowicie jeden ma takie dziwne bodajże 4 plamki.Nie jest to raczej ospia ryba bo było by ich więcej i na całym ciele...Na początku miał tylko taką jedną plamkę ale z czasem coraz więcej... (są w koło tych naturalnych niebieskich plamek samca)Jedna z rybek jest też strasznie chuda ma trochę jakby opuchnięte oczy ale to już ma od dawna i raczej wczesniej jej to nie przeszkadzało,oddychając otwiera strasznie szeroko buzię,nie chce zbytnio jeść,wygląda to trochę jakby miała coś w buzi takie białe jak wata więc pomyślałam o pleśniawce. Zauważyłam też ,że samica zaczyna dostawać to samo....i ma przy koło ''ogona'' ma jakby w środku takiego guzka którego nie zawsze widać,jest przy płetwie z tyłu.Podałam im FMC i podwyżyłam temperaturę,ale na razie nie widać efektów...czy dobrze zrobiłam??I co za chorobę mają moje rybki .
Akwarium ma 54l
A w nim jeszcze:
neonki i kiryski,oraz 3 gupiki
Temp:25
Parametry w normie
Jedno zdjęcie jest w rybką która ma dziwne oczy
(nie za bardzo widać ale można zauważyć ,że są zdecydowanie większe od 2
pielęgniczki
a to drugie to z tymi plamkami
Akwarium ma 54l
A w nim jeszcze:
neonki i kiryski,oraz 3 gupiki
Temp:25
Parametry w normie
Jedno zdjęcie jest w rybką która ma dziwne oczy
(nie za bardzo widać ale można zauważyć ,że są zdecydowanie większe od 2 pielęgniczki
a to drugie to z tymi plamkami
