Postów: 591
6
Dołączył: 20.02.2005
Musisz najpierw postawić trafną diagnozę. Zarówno pleśniawka jaki tak zwana choroba bawełniana maja podobne objawy a powodują je inne organizmy. Za pierwszą odpowiedzialne są grzyby a za drugą bakterie. Trudni je rozróżnić jeśli się z tą chorobą wcześniej nie spotkałeś, generalnie przy pleśniawce biały nalot wygląda jak nalot z waty, przy zakażeniu bakteriami nalot jest krótszy i gęściejszy. Poza tym przy pleśniawce występują często problemy żołądkowe a przy chorobie welwetowej chwiejne ruchy i trudności z oddychaniem. Pleśniawkę leczy się FMC a Columnaris sera bactopur i sera bactopur direct podanymi jednocześnie w normalnych dawkach. Jeszcze jedna uwaga, jeśli stwierdzisz że to pleśniawka to możesz leczyć tylko tą chorą rybkę, grzyby wywołujące tą chorobę są stale obecne w akwarium i jeśli rybki są w dobrej kondycji nie czynią im krzywdy. Natomiast przy chorobie welwetowej leczy się całą obsade akwarium gdyż jeśli jest już w zbiorniku to często atakuje wewnętrzne organy ryb bez objawów zewnętrznych.
Testy na azotany nie są najtańsze ale starczają na bardzo długo. Może któryś z kolegów ma te testy? Miałbyś chociaż pewność że to nie nasze kochane wodociągi są winowajcą.
Postów: 87
10
Dołączył: 19.02.2005
Jeśli już miałbym je kupić to jakiej firmy (testy)?
Postów: 591
6
Dołączył: 20.02.2005
Ja stosuję testy Zooleka. Są najtańsze i do naszych celów wystarczająco dokładne.
Postów: 87
10
Dołączył: 19.02.2005
Choroba rybek wyglada tak:
Pan mieczyk z watą koło pyska - choroba nie postępuje, ma apetyty ale nalot też ma:
Pani mieczyczka (mała) przestaje przyjmować pokarm, chowa sięprzy dnie lub przy lustrze wody; szybko porusza skrzelami, chwiejne ruchy, ściągnięte płetwy
Przygotowałem inne akwarium 7l i tam będę je leczył (temp i woda są z akwa ogólnego)
I TERAZ CZYM JE LECZYĆ
FMC czy lekami sery (backtopoor'y oba) ??
Postów: 591
6
Dołączył: 20.02.2005
Zastanawia mnie jedna rzecz, chodzi o zachowanie samiczki mieczyka musisz sytuację ocenić sam ( żebym ja to mogła widzieć) z twojego opisu przyczyną mogą być też pasożyty z gatunku daktylogyrus lub gyrodaktylus sprawdź czy skrzela rybki nie są zaflegmione lub obrzmiałe i czy niema odbarwień skóry, chodzi mi o małe miejscowe przebarwienia coś takiego jak stany zapalne po uszkodzeniu naskórka. Nic nie rób na siłę jeśli stan ryb się nie pogarsza lepiej się nie spiesz i jeszcze raz przeanalizuj sytuację, może metodą eliminacji przyczyn uda ci się postawić prawidłową diagnozę. Sama nie mogę podać ci gotowej recepty prawdopodobieństwo trafienia nie widząc ani ryby ani jej zachowania są prawie takie same jak szóstki w totka.
Nie mogę cię zapewnić że podam trafną diagnozę, ale jeśli zdecydujesz po obserwacji ryb że przyczyną są bakterie, masz do wyboru zastosować obydwa preparaty sery jednocześnie lub General Tonic Tetry. Osobiście uważam że lepszy będzie zestaw Sery. Po leczeniu koniecznie witaminki do pokarmu.
Natomiast jeśli stwierdzisz że to przywry to najlepszym lekiem będzie Moneol, ZMF Gyrotox Tetry lub z preparatów Sery ectopur i mycopur jednocześnie. Osobiście uważam że Moneol jest najmniej inwazyjny i leczenie trwa najkrócej bo wystarcza tylko 4 do 8 godzin.
W obu przypadkach ryby należy leczyć w akwarium ogólnym, jeśli leczenie przeprowadza się w osobnym zbiorniku to akwarium należy pozostawić bez ryb na czas całego cyklu rozwojowego cyst pasożytów to jest co najmniej 10 dni.
Postów: 87
10
Dołączył: 19.02.2005
Rozpocząłęm już lecznie preparatami sery
Co do samiczkik ma na grzbiecie blisko głowy i troszędalj pewne przerbarwienia. Wygląda to tak jak by tam łuskę straciła i widać jaśniejszą część ciała.
czy skrzela rybki nie są zaflegmione lub obrzmiałe?? hmmm może trochę obrzmiałe, ale teraz to możę być autosugestia

Zaflegmione - nie potrafię określić
Jeśli chodzi o leczenie w całym akwa.... hmmm Nie jestem zbyt chętny bo dość mam przywracania równowagi bilogicznej w zbiorniku. Pomyślałęm że jak te uda się wyleczyć w osobnym zbiorniku, a choroba będzie wymagała leczenia całości to dopiero wezmę się za resztę.
Sprostuj jeśli źle myślę
Postów: 591
6
Dołączył: 20.02.2005
Jeśli to przywry to żeby nie ryszać akwarium musiał byś zostawić go na conaqjmniej 10 dni bez ryb, wtedy pasożyty same wyginą bez żywiciela.
Postów: 87
10
Dołączył: 19.02.2005
Jeśli sa te przebarwienia to oznacza że są przywry?
Jak je rozpoznać?
Postów: 591
6
Dołączył: 20.02.2005
Tak na sto procent to dopiero po obejrzeniu wymazu z skrzeli lub śluzówki pod mikroskopem można być pewnym. Chociaż są pewne symptomy, po których można z dość wysokim prawdopodobieństwem je rozpoznać.
Jeśli obserwujesz ryby to zauważysz, że oddychanie z dnia na dzień staję się silniejsze, ryby częściej poruszają skrzelami, czasami oddychają tylko jednym skrzelem. W dużej inwazji pasożytów dochodzi do tego, że ryby wiszą pod powierzchnią wody i ciężko oddychają.
Ryby próbują ocierać się o przedmioty skrzela są opuchnięte zaflegmione lub nienaturalnie odchylone. Czasami można zauważyć wydzielający się śluz z skrzeli. Jeśli przywry zaatakowały śluzówkę to powinny być przebarwienia naskórka obejmujące małe powierzchnie, przy zaniedbaniu leczenia dochodzi do odpadania fragmentów naskórka, nieskoordynowanych chwiejnych ruchów, pływaniu skokami (ryby usiłują się w ten sposób pozbyć nadmiaru śluzu), i nienaturalnie skurczone płetwy. Nie muszą być wszystkie objawy jednocześnie, wszystko zależy od ilości pasożytów i kondycji ryb. Znalazłam na internecie zdjęcia tych pasożytów. Tylko muszę je odnaleźć, podam ci link to zobaczyć, jakie to paskudztwo.
Postów: 591
6
Dołączył: 20.02.2005
Długo to trwało, ale znalazłam, a raczej ojciec mi podał bo te filmiki są na stronie firmowej jego kolegi z PKMD, nic dziwnego że nie mogłam tego znaleźć.
http://www.zis-insbud.com.pl/pkmd.htm
Możecie sobie obejrzeć jak wyglądają pasożyty zarówno te atakujące skrzela i naskórek jak i te żyjące w jelitach ryb.