Postów: 168
19
Dołączył: 10.10.2008
Nie śmiejcie się proszę, to moje pierwsze próby fotografii podwodnej :-)
Czarnusia i Dorot.
Dorot.
Czarnusia.
Znowu Dorot.
Maciek
--- Biegnie biegnie łoś, ma przypięte coś ---
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.11.2008, 13:30 {2} przez
maciej68.)
Postów: 834
4
Dołączył: 27.12.2007
Zdjęcia mogą być, lecz ryby te powinny występować w encyklopedii jako wzmianka do tematu Czarnobylu. Całe szczęście że jest to tylko moje odczucie,ryby te tak bardzo mi się nie podobają że jak twierdzę że z pyszczakami nie powinno się trzymać innych gatunków to one u mnie nie miały by lekko.Powiedz mi co dostrzegasz w nich pięknego że je trzymasz, może pozwoli mi to choć troszeczkę zrozumieć dla czego ludzie je trzymają. Wydawałoby się że powinny być one trzymane w kulach, z ich brzydotą i ciasną małą kulą świetnie by się komponowały. Pełen tragizm w akwarystyce, coś w tym jest skoro tak je sprzedają. Może to nie tylko moje zdanie ?

Czy ktoś jeszcze mnie przekona że owe rybki mogłyby mieć inną rolę po za byciem żywym pokarmem ? Jeszcze jedno wiem że o gustach się nie pisze, wiec tego typu argumenty mnie nie przekonają hehe
Postów: 329
14
Dołączył: 14.02.2008
Spełniają życzenia
Postów: 834
4
Dołączył: 27.12.2007
Postów: 168
19
Dołączył: 10.10.2008
bumboo napisał(a):buziaczek555 napisał(a):Spełniają życzenia
Hehe chyba tylko takich samych brzydot jak one same 


Ale zawsze to życzenia, ja jestem piękny i młody do tego bogaty więc ten argument mnie nie przekonał 
I masz tu rację, do okazu piękna nie należę. Co do kwestii Czarnobylowej, to również masz rację. Ale wcześniej nie miałem o tym żółtego pojęcia. Rybcie te zaistniały u mnie na etapie kuli, jako następczynie bojownika, które kolejno jeden po drugim padały. Skoro bojowniki w kuli padały, to sprzedawca zasugerował złote rybcie, bo bardzo ładnie się w kuli prezentują. Od nich zaczęła się w sumie moja edukacja akwarystyczna, a wiedza przyrastała lawinowo :-) Rybcie awansowały do akwarium, teraz w planach jest kolejne jeszcze większe. Myślę, że wtedy, kiedy sprzedawca zaproponował mi do kuli welonki, równie dobrze mógł mi zaproponować do kuli pyszczaki, to miałbym teraz kilka etapów już za sobą.
Maciek
--- Biegnie biegnie łoś, ma przypięte coś ---
Postów: 329
14
Dołączył: 14.02.2008
A jaki skromny

Ja też młoda, piękna tylko szkoda, że nie bogata hehe. Może taką jedną welonkę sobie kupię i spełni życzenie hehe
Postów: 1,393
6
Dołączył: 29.05.2008
maciej fotki ładne. Na jednej z roślin zauważyłam biały osad (odwapnienie biologiczne?) co oznacza twardą wodę, mało CO2 (żwir marmurowy robi swoje).
bumboo polemiki na temat wszelkich mutantów było już dużo na różnych forach i jak dotąd nikt nikogo nie przekonał, więc nie sądzę aby tym razem miało być inaczej (ale z ciebie prowokator hihi). Stereotyp typu welonka=kula z powodzeniem funkcjonuje do dzisiaj i pewnie długo się jeszcze utrzyma (na głupotę nie ma argumentów).
buziaczek ja tam bardziej wierzę w listy do Świętego Mikołaja i tobie też polecam.
Potęga słów wielokrotnie powtarzanych jest wielka. Nie zwalnia nas to jednak z myślenia i dociekania prawdy drogą pogłębiania wiedzy i własnych doświadczeń.
Postów: 1,802
10
Dołączył: 21.03.2008
bumboo, zgadzam się z Tobą w zupełności
maciej68, już wiesz dlaczego nie lubię tych ryb... (ale zdjęcia wyszły Ci bardzo ładnie)
Skoro potrafią spełniać życzenia, to dlaczego tak wiele z nich całe swoje dość krótkie życie spędza w 5 litrowych pojemnikach ?
Postów: 194
18
Dołączył: 15.09.2008
Mi się wydaje że welonki zapoczątkowały wielu dobrych akwarystów, którzy właśnie zaczęli od kuli, ja osobiście zacząłem od bojownika, ale chodzi mi o to że to pierwszy stopień w ewolucji akwarysty (standard z kulą i welonkami bądz bojownikiem), chęć dalszego poszerzania wiedzy,umiejętności i zagadnienia jaką jest akwarystyka, i chyba o to w tym chodzi??troche filozofii mi się włączyło, ale chyba mam racje

co do welonków to fajne i zadbane, zdjęcia lepsze niż to co ja robiłem, powiedz jakim aparatem były robione zdjęcia??
Postów: 834
4
Dołączył: 27.12.2007
mariusz_and napisał(a):Mi się wydaje że welonki zapoczątkowały wielu dobrych akwarystów, którzy właśnie zaczęli od kuli, ja osobiście zacząłem od bojownika, ale chodzi mi o to że to pierwszy stopień w ewolucji akwarysty (standard z kulą i welonkami bądz bojownikiem), chęć dalszego poszerzania wiedzy,umiejętności i zagadnienia jaką jest akwarystyka, i chyba o to w tym chodzi??troche filozofii mi się włączyło, ale chyba mam racje
co do welonków to fajne i zadbane, zdjęcia lepsze niż to co ja robiłem, powiedz jakim aparatem były robione zdjęcia??
Cały czas debatujemy na temat kula czy nie kula, bojownik w jakim akwarium, jest to w pewnym sensie przypodobanie się ogółowi. Podobnie jest ze wszystkim co stanowi inność od rzeczywistości. Sam chyba kupię kule z dwoma welonami i osobiście wypróbuję ile wytrzymają ? Wstawię piękne foty na forum i będę czekał na fale krytyki ludzi którzy trzymają nie jednokrotnie ryby które nie nadają się do małych ale prostokątnych akwariów.Temat faktycznie jest przestarzały, lecz dobrze co jakiś czas powrócić do niego, troszkę emocji jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Mówimy kulą tak, a co możemy się wyróżniać


od innych. Przecież 80% baniaków na tym forum ma źle dobraną osadę lub kiepskie parametry i inne mankamenty, więc czemu miałbym wstydzić się kuli


(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.11.2008, 17:40 {2} przez
bumboo.)