• 1 Głosów - 4 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

przerybienie, litraż - dyskusje różne ;)
#51

myślę że to wszystko leży gdzieś po środku.


a co do tego że miałem mało tlenu to nie śmieszne bo np.ktoś mógł mieszkać obok jakiejś fabryki i oddychać skażonym powietrzem w którym jest mało tlenu.

Wiesz że po wybuchu czarnobylu na Ukrainie zaczęły sie rodzić ludzie mutanty,facet z 4 nogami,itp...;/
#52

No ok, może faktycznie mało śmieszne.
Sprawa Czarnobyla obiła mi się o uszy..
Środowisko mamy jakie mamy, a jeśli nic się nie zmieni w naszym postępowaniu to będzie jeszcze gorzej.
#53

alo21 napisał(a):Co do tego to róznie nie koniecznie to skarłowacenie może ta ryba mniej jadła,miała mało tlenu,czy tez była hodowana w małym akwarium,bo np człowiek przypuśćmy ze mam np 1.50 a Mój brat ma 2 metry czy już można twierdzić że skarłowaciałem ??:.. nikt nie wie jaka jest na to reguła.

No tak, tylko człowiek sam za siebie decyduje, żywi się czym chce, i u człowieka jest więcej czynników, które decydują o jego wzroście, jeden jest duży, inny jest mały, tu decydują geny, pochodzenie człowieka i warunki w jakich żyje. Niestety, ryba tak jak zwierzęta udomowione sa uzależnione od człowieka i my o nich decydujemy, Ci którzy chcą dla swoich zwierząt jak najlepiej, będą próbować stworzyć im warunki godne do życia i zapewnią im przestrzeń. Co do skarłowacenia: ryba jak kazde stworzenie rośnie do swoich rozmiarów. Koń arabski rośnie do około 160 cm w kłębie, jak go postawisz w zamałym boksie zacznie chorować. Ryba w zamałym akwarium też zacznie chorować, prędzej czy później, młoda ryba skarłowacieje (czyli ma powiązanie z chorobą, nie będzie taka, jaka mogła by być). A jak inni napisali, tyle lat się choduje ryby, człowiek się coraz więcej o nich dowiaduje i widzi, w jakiej pojemności akwarium zachowuje się w przybliżonym stopniu do zachowania w naturalnych warunkach na wolności.
#54

Oczywiście Masz racje,ludzie dopiero teraz zorientowali się jak jest zle ale czy nie zapuzno?, odwołanie toreb foliowych w sklepach mogło wejść w życie już 10 lat temu,a przecież gołym okiem widać jak słabe są zimy a to znowu przyczynia sie do rozwoju bakterij i tylu gatunków owadów które np. jak szarańcza mogą zniszczyć pola uprawne i przysporzyć ludzkości klęsk żywiołowych.


olaa napisał(a):No tak, tylko człowiek sam za siebie decyduje, żywi się czym chce, i u człowieka jest więcej czynników, które decydują o jego wzroście, jeden jest duży, inny jest mały, tu decydują geny, pochodzenie człowieka i warunki w jakich żyje. Niestety, ryba tak jak zwierzęta udomowione sa uzależnione od człowieka i my o nich decydujemy, Ci którzy chcą dla swoich zwierząt jak najlepiej, będą próbować stworzyć im warunki godne do życia i zapewnią im przestrzeń. Co do skarłowacenia: ryba jak kazde stworzenie rośnie do swoich rozmiarów. Koń arabski rośnie do około 160 cm w kłębie, jak go postawisz w zamałym boksie zacznie chorować. Ryba w zamałym akwarium też zacznie chorować, prędzej czy później, młoda ryba skarłowacieje (czyli ma powiązanie z chorobą, nie będzie taka, jaka mogła by być). A jak inni napisali, tyle lat się choduje ryby, człowiek się coraz więcej o nich dowiaduje i widzi, w jakiej pojemności akwarium zachowuje się w przybliżonym stopniu do zachowania w naturalnych warunkach na wolności.
No tak taki sam przykład dałem o psie, a co do tego że człowiek widzi w jakim akwarium rybka sie dobrze czuje to nie do końca zazwyczaj hodujemy rybki w jednym akwarium więc nie mamy obiekcij na to czy w innym tej samej rybce by było lepiej.No ale oczywiście możemy porównać to do akwari innych ludzi,ale to też nie do końca bo przykładowo rybka która przyszła u nas w akwarium na świat nie ma pojęcia o istnieniu innych akwarij wiec toleruje to środowisko i gdy by była przeniesiona do innego akwarium nawet które posiada lepsze środki bytowania mogło by jej to nie odpowiadac bo przyzwyczajła się do swojego dawnego domu.

Posty zostały połączone. Po raz kolejny proszę o nie pisanie posta pod postem tylko o edytowanie już istniejącego - Jokeru
#55

Rybki które się urodziły w niewoli może i nieznają swojego środowiska naturalnego, ale zachowały gdzieś tam instynkt. Tak jakby Europejczyk urodził się w Afryce, wiadomo lepiej byłoby mu w Europie, nie jest przystosowany do warunków w Afryce. Dlaczego udomowiony piesek ma swoją pozycje "jakby w stadzie" ludzi w domu? Człowiek nad nim zapanował, jakby sobie człowiek z tym pieskiem nie poradził piesek by przeją dominującą pozycje w domu. A przecież taki pies nigdy nie był dzikim wilkiem w lesie, prawda? Urodził się w jakimś domu lub w hodowli psów...
#56

Ocieplenie klimatu może wpływać między innymi na topnienie lodowców.
Problem szarańczy wynika bardziej z roślin uprawianych w monokulturze na ogromnych przestrzeniach.
Różnorodność gatunkowa (owadów też to dotyczy) to nie jest nic złego. Człowiek wpływa na zaburzenia równowagi w środowisku, sztucznie wprowadza różne gatunki zwierząt w miejsca im obce, co nie jest dobre dla tam żyjących (patrz ptaki w Nowej Zelandii) Dochodzą jeszcze pestycydy, GMO , przenawożenie, liczebność ludności na świecie i szereg innych zależności.
No i oczywiście śmieci....

Zgadzam się z Olą , przyzwyczajenie przyzwyczajeniem ale działają jeszcze inne mechanizmy Smile
#57

Oczywiscie masz racje .








No na pewno istnieje takie coś jak instynkt i są na to nie zbite dowody,przypuśćmy taki lew albinos jak na moim avare przeniesiony od małego do niewoli i nigdy nie nauczony zabijania gdy dorasta i tak poluje i nikt nie ma na to wpływu.
#58

ladymoto napisał(a):a jakie sa powody karłowacenia? tylko nie mowcie ze za maly litraż, tylko wyjaśnijcie laikowi, czy dlatego ze ryba nie moze osiagnac predkości podczas pływania, czy co i jak? bo jesli chodzi o miejsce do plywania to jak ocenic czy tego miejsca ma wystarczajaco czy nie?
Przede wszystkim woda. W małym akwarium nie jesteś w stanie zapanować nad wodą. Musiała byś podmieniać wodę co kilka godzin. W większym akwarium wody tak szybko nie zanieczyścisz. W małym akwarium też nie osiągną swoich maxymalnych rozmiarów. Trudno, żeby 30cm ryba urosła w 30l.

alo21 lew od małego wychowywany w niewoli nie potrafi polować. Po wypuszczeniu na wolność szybko by zdechł albo został by zabity. Jest nieprzystosowany. Nikt go nie nauczył nigdy polować, bo i po co?? Żarcie ma podane na talerzu. To pic na wodę.

olaa Ty też do końca nie masz wyboru w swoim życiu. Nie jesz tego co chcesz. Jesz to co masz - czyli zanieczyszczoną, sztuczną żywność. Są inne czynniki - niekoniecznie takie jak podałaś.
Jak duże masz mieszkanie?? 70 m2? Tyle w stanach ma jeden pokój w mieszkaniu. Mają zupełnie inną przestrzeń życiową. Dużo większe samochodu, dużo większe mieszkania. Różnią się tak bardzo od nas?? Oczywiście nie biorąc pod uwagę kiepskiego poziomu oświaty i niezdrowego trybu życia i jedzenia.

Nie zgodzę się z Tobą, że Europejczyk urodzony w Afryce źle się będzie czuł. Nie zna innych warunków i przystosowuje się do tych w których się urodził. Jeżeli Europejczyk przeprowadził by się do Afryki miałby kłopot z zaaklimatyzowaniem się tam. Kolejne pokolenia już w ogóle nie będą miały problemów z przystosowaniem się.

Ryby z odłowu mogą mieć problemu z zaaklimatyzowaniem się. Kolejne pokolenia są już przystosowane. Dodaj do tego, że po jakimś czasie następuje chów wsobny, nie ma naturalnej selekcji - czyli osobniki z wadliwymi genami nie zdychają tylko idą w świat i się rozmnażają. Nie muszę Ci chyba dalej tego tłumaczyć? Ryby są robione masowo co odbija się na ich jakości. Potem nie do końca ma wpływ na to wielkość akwarium. Z premedytacją kupiłem skalary wiedząc, że to nieporozumienie. Od malucha (wielkości 1zł) mieszkały w akwarium 200l. W tej chwili powinny być 4-5 krotnie większe niż są..

Zawsze się kilka przykładów znajdzie.

Masz pytania - 600-717-223

gg: 6643531

http://aquaparadise.fora.pl/ - Zapraszamy :)
www.jokeru.cba.pl

Piszę poprawnie po polsku
#59

Jokeru nie do końca się z tobą zgodzę,prawda że lew w niewoli ma dostarczone jedzenie i po wypuszczeniu na wolność by zdechł,ale przecież lwy hodowane od małego w niewoli po jakimś czasie odkrywają w sobie instynkt zabójcy i rzucają sie na wszystko co sie rusza chociaż nikt ich tego nie uczył.
#60

Jokeru napisał(a):
ladymoto napisał(a):a jakie sa powody karłowacenia? tylko nie mowcie ze za maly litraż, tylko wyjaśnijcie laikowi, czy dlatego ze ryba nie moze osiagnac predkości podczas pływania, czy co i jak? bo jesli chodzi o miejsce do plywania to jak ocenic czy tego miejsca ma wystarczajaco czy nie?
Przede wszystkim woda. W małym akwarium nie jesteś w stanie zapanować nad wodą. Musiała byś podmieniać wodę co kilka godzin. W większym akwarium wody tak szybko nie zanieczyścisz. W małym akwarium też nie osiągną swoich maxymalnych rozmiarów. Trudno, żeby 30cm ryba urosła w 30l.

alo21 lew od małego wychowywany w niewoli nie potrafi polować. Po wypuszczeniu na wolność szybko by zdechł albo został by zabity. Jest nieprzystosowany. Nikt go nie nauczył nigdy polować, bo i po co?? Żarcie ma podane na talerzu. To pic na wodę.

olaa Ty też do końca nie masz wyboru w swoim życiu. Nie jesz tego co chcesz. Jesz to co masz - czyli zanieczyszczoną, sztuczną żywność. Są inne czynniki - niekoniecznie takie jak podałaś.
Jak duże masz mieszkanie?? 70 m2? Tyle w stanach ma jeden pokój w mieszkaniu. Mają zupełnie inną przestrzeń życiową. Dużo większe samochodu, dużo większe mieszkania. Różnią się tak bardzo od nas?? Oczywiście nie biorąc pod uwagę kiepskiego poziomu oświaty i niezdrowego trybu życia i jedzenia.

Nie zgodzę się z Tobą, że Europejczyk urodzony w Afryce źle się będzie czuł. Nie zna innych warunków i przystosowuje się do tych w których się urodził. Jeżeli Europejczyk przeprowadził by się do Afryki miałby kłopot z zaaklimatyzowaniem się tam. Kolejne pokolenia już w ogóle nie będą miały problemów z przystosowaniem się.

Ryby z odłowu mogą mieć problemu z zaaklimatyzowaniem się. Kolejne pokolenia są już przystosowane. Dodaj do tego, że po jakimś czasie następuje chów wsobny, nie ma naturalnej selekcji - czyli osobniki z wadliwymi genami nie zdychają tylko idą w świat i się rozmnażają. Nie muszę Ci chyba dalej tego tłumaczyć? Ryby są robione masowo co odbija się na ich jakości. Potem nie do końca ma wpływ na to wielkość akwarium. Z premedytacją kupiłem skalary wiedząc, że to nieporozumienie. Od malucha (wielkości 1zł) mieszkały w akwarium 200l. W tej chwili powinny być 4-5 krotnie większe niż są..

Zawsze się kilka przykładów znajdzie.
Tak, może nie mam za dużego wyboru w swoim życiu, ale większy mam napewno od ryb. Faktycznie, co do jedzenia też nie mam za dużego wyboru, jem co mi rodzice kupują, bo ja to tylko jeszcze dziecko... Chociaż mam wpływ na wybieranie żywności, niekoniecznie musi być zanieczyszczona i całkiem fee. A porównywanie warunków życia w Polsce i w Ameryce - śmieszy mnie to. Wiadomo, tam inaczej się żyje, u nas inaczej. Ludzie w Polsce pracujący i dostający średnie wynagrodzenie za pracę żyje na normalnym poziomie, może sobie pozwolić na przyjemności. Nie wiem jacy ludzie mają ten pokój 70m2, pewnie miałeś na myśli biznesmenów z "Wall Street" albo ludzi "z wyższej półki". Znajoma pojechała do Ameryki na zarobek, przyjechała i mówi, że tam rzadko zdarzy się, że "normalni" ludzie mają dobre domy z cęgły, jest to raczej jakiś karton gips z umocnieniem. A samochody, w takim dobrobycie dlaczego wszyscy nie mają Mercedesów? Mówi się że ludzie wyjeżdżają za granice, bo tam jest super i ok. Przewaznie wyjeżdzają na zarobek, mieszkaja w gorszych warunkach, a wszystkie oszczędności wysyłają do rodzin. I różni nas waluta. Chociaż Dolar spada więc już dla nich to nie takie wielkie pieniądze. A jakby Polak chciał pracować w Polsce w takich warunkach jak pracuje w Ameryce/Angli/Irlandi? Nie wiem czy by się zgodził, tam pracuje bo wiadomo, dolary wymieni na złote i ma troszke więcej. A Europejczyk, nie ma koloru skóry, taki jak ma Afrykańczyk, więc predzej czy póżniej miałby kłopoty ze skórą, bo nie ma tyle pigmentu. Tak jakby niedźwiedź polarny urodził się w ciepłych krajach, na pewno było by mu lepiej w chłodniejszym klimacie. Co do ryb robionych masowo: tu chodzi o pieniądz a akwaryści którzy chcą rozmnożyć swoje ryby, będą zwracać większą uwage na to, jakie są ich ryby. Tak jakby ludzi "produkowali" masowo, po jakimś czasie napewno dzieci były by chore i "wadliwe", a matki też chore, nie mówiąc narazone na śmierć. A już nie wspominając o tym, że ryby produkowane masowo mogą mieć rodziców spokrewnionych ze sobą, więc dochodzi do kazirodztwa i napewno ich potomki będą chore czy wadliwe. Tak czy inaczej, jest dużo argumentów, faktów i domyśleń, a każdy będzie bronił swojego zdania i swoich przekonań.
Pozdrawiam.


Skocz do: