18.10.2009, 13:34
Witam,
mam nastepujace pytanie: czesc moich neonek ma zapadniete brzuchy i widze ze po jakims czasie powoduje to ich smierc. Sa apatyczne, nie interesuja sie pokarmem. Neonki mam od tygodnia. Kupilem ich 30, a zakup robilem w hurtowni wiec przyznam ze w tej chmarze trudno bylo pokazac ktore konkretnie chce, wiec czesc z nich juz taka przyszla. Zauwazylem ze czesc pogrubiala po tygodniu a czesc nie i chyba padna. Nie jestem w stanie powiedziec czy kolejnym sie tak dzieje czy tylko te co tak mialy choruja, a inne sie trzymaja ok.
Zastanawiam sie:
1. jaka to choroba?
2. czy uleczalna?
3. czy zakazna, tzn czy pozostale maja szanse sie zarazic i to tylko kwestia czasu?
mam nastepujace pytanie: czesc moich neonek ma zapadniete brzuchy i widze ze po jakims czasie powoduje to ich smierc. Sa apatyczne, nie interesuja sie pokarmem. Neonki mam od tygodnia. Kupilem ich 30, a zakup robilem w hurtowni wiec przyznam ze w tej chmarze trudno bylo pokazac ktore konkretnie chce, wiec czesc z nich juz taka przyszla. Zauwazylem ze czesc pogrubiala po tygodniu a czesc nie i chyba padna. Nie jestem w stanie powiedziec czy kolejnym sie tak dzieje czy tylko te co tak mialy choruja, a inne sie trzymaja ok.
Zastanawiam sie:
1. jaka to choroba?
2. czy uleczalna?
3. czy zakazna, tzn czy pozostale maja szanse sie zarazic i to tylko kwestia czasu?

oczywiscie z wiekszymi rybami jest latwiej bo ich jest mniej i lepiej widoczne, ale lawicowe to masakra...