Dzisiaj niestety wyłowiłem martwego bojka. Od jakiegoś czasu był bardzo "smętny" podpływał tylko do jedzenia, a tak cały czas siedział schowany........
Aktualizacja po ponad półtorarocznej przerwie Po długiej walce z dziwnymi zjawiskami typu glony itp. zbiornik się ustabilizował i w miare wygląda. Nowa obsada, 1+2 gupik, miał być znów bojownik, ale mam zamiar za jakiś czas wpuścić do zbiornika krewetki, a bojownik + krewetki różnie bywa........ Nowe zielsko w zbiorniku.
Kryptokoryna aponogetifolia
Kryptokoryna wendtii green
Kryptokoryna wendtii brown
Kryptokoryna wendtii weinberg
Hygrophila siamensis
Anubias
Aktualizacja w miarę związana z tym, że anubias wypuścił kwiat. , sorry za jakoś zdjęć.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.02.2014, 00:30 {2} przez KORNEL.)
Frajda i to jaka . Wieczorem zgasiłem standardowo światło w zbiorniku, wszystko wyglądało normalnie, rano zapaliłem światło, patrze, a anubias jakąś długą łodyge wypuścił, pomyślałem, że to jakiś liść bo nic innego mi do głowy nie przychodziło, przez jakieś 3-4 dni "kwiat" był zamknięty, aż wkońcu pękł i pojawiło się takie oto cudo nie powiem Ci co trzeba robić, żeby rośliny kwitły bo kompletnie nie mam pojęcia i jestem tym miło zaskoczony.
Możesz być zdziwiony lub też nie, ale niczym nie nawoże. Światło to dalej standardowa żarówka 25W, miała być ziemia pod piachem, ale jest tylko sam piach, pod kryptokorynami kilka kulek glin-torf i jak mam czas to podmianka wody. Kiedyś kombinowałem z zielskiem, żeby optycznie powiększyć zbiornik jakieś rotale, mały heniek, micranthemum umbrosum efekty były marne glony itp. Teraz postawiłem na łatwe gatunki i jestem zadowolony.