26.11.2011, 13:53
Witam
Mam filtr JBL e900 od dwóch lat (dwa filtry - o czym dalej). I powiem tak, że gdybym teraz miał kupować nowy filtr to bardzo mocno bym się zastanowił nad ponownym zakupem tego modelu/producenta. Pierwszy filtr po roku został wymieniony z powodu uszkodzenia głowicy. Objawy uszkodzenia to niska wydajność. Nowy filtr pracuje od roku na w miarę jednolitym poziomie, jednak daleko odbiegającym od normy przewidzianej dla tego modelu. Pomimo wysłania go do sprawdzenia nie udało mi się wyegzekwować kolejnej wymiany, gdyż serwis stwierdził że wydajność wynosi ok 400 l/h i to z pełnym obciążeniem. Nie wiem jak to zmierzyli , ale u mnie wychodziło ok 270-300 l/h i tak jest do tej pory. Jakie ma to konsekwencje w 180 litrowym zbiorniku nie muszę nikogo uświadamiać. Przy ostatnim czyszczeniu filtra okazało się, że zacięła się pompka zalewająca. Nie odskakuje po wciśnięciu. Filtr w poniedziałek "jedzie" do serwisu. Zobaczymy co odpowiedzą tym razem.
Oto moje za i przeciw :
Za:
Cicha praca - czasami po czyszczeniu jak jest zapowietrzony to trochę buczy, ale wystarczy odczekać kilka dni, albo trochę go poprzechylać i filtr się uspokaja
Łatwa instalacja i zalewanie filtra
Szczelny - Raz mi coś pociekło, ale to chyba moja wina bo nie wyrównałem uszczelki przed zaciśnięciem
Cena - teoretycznie bardzo atrakcyjna, zważywszy na czas gwarancji (4 lata)
Łatwość obsługi - dot. ogółu konstrukcji. Konstrukcja filtra jest przemyślana (no może poza jedną sławetną uszczelką, o czym niżej). Nie ma problemów z odczepieniem, czyszczeniem czy wymianą wkładów.
Przeciw :
Mała wydajność - pierwszy filtr zaraz po zainstalowaniu dawał potężny strumień wody. I tak było przez kilka miesięcy, potem wydajność drastycznie spadła i pogarszała z każdym miesiącem aż do wymiany gwarancyjnej. Drugi filtr nawet na chwilę nie zbliżył się do początkowej wydajności pierwszego filtra, ale utrzymywał , powiedzmy, jakieś 400 l/h. Od kilku miesięcy wg. moich obliczeń jest ok 300 l/h co jednak nie przełożyło się na przekonanie serwisu do kolejnej wymiany
Nieszczelność wewnątrz filtra - sławetna uszczelka pomiędzy koszem a głowicą. Można zrobić to samemu albo użyć uszczelki dosyłanej przez gwaranta , ale ta ichnia uszczelka nie za bardzo pasuje do wymiaru kosza i ześlizguje się w skutek czego uszczelnienie jest do kitu. W akwarium pływa sporo paprochów.
Zacinająca się pompa zalewająca - i w pierwszym i w drugim filtrze pompa zacięła się na tyle że nie możliwe było zalanie filtra przy jej użyciu.
Jeżeli uznają moją gwarancję to otrzymam prawdopodobnie trzeci filtr w ciągu trzech lat. Z jednej strony świadczyć to będzie o profesjonalnym podejściu firmy do klienta, z drugiej zaś strony o problemach jakościowych. Jak dla mnie ocena na dziś to 3+ (w skali szkolnej).
----------------------------------------------------------------
Filtr wrócił z serwisu naprawiony. Międzyczasie ja wyczyściłem węże i wylewki i cóż mogę powiedzieć. Wydajność nieznacznie lepsza niż przed wysyłką. Pracuje już drugą dobę a paprochów w akwarium nie ubywa. Zobaczymy po tygodniu, może będzie lepiej. Na razie zostaję przy ocenie 3+
Mam filtr JBL e900 od dwóch lat (dwa filtry - o czym dalej). I powiem tak, że gdybym teraz miał kupować nowy filtr to bardzo mocno bym się zastanowił nad ponownym zakupem tego modelu/producenta. Pierwszy filtr po roku został wymieniony z powodu uszkodzenia głowicy. Objawy uszkodzenia to niska wydajność. Nowy filtr pracuje od roku na w miarę jednolitym poziomie, jednak daleko odbiegającym od normy przewidzianej dla tego modelu. Pomimo wysłania go do sprawdzenia nie udało mi się wyegzekwować kolejnej wymiany, gdyż serwis stwierdził że wydajność wynosi ok 400 l/h i to z pełnym obciążeniem. Nie wiem jak to zmierzyli , ale u mnie wychodziło ok 270-300 l/h i tak jest do tej pory. Jakie ma to konsekwencje w 180 litrowym zbiorniku nie muszę nikogo uświadamiać. Przy ostatnim czyszczeniu filtra okazało się, że zacięła się pompka zalewająca. Nie odskakuje po wciśnięciu. Filtr w poniedziałek "jedzie" do serwisu. Zobaczymy co odpowiedzą tym razem.
Oto moje za i przeciw :
Za:
Cicha praca - czasami po czyszczeniu jak jest zapowietrzony to trochę buczy, ale wystarczy odczekać kilka dni, albo trochę go poprzechylać i filtr się uspokaja
Łatwa instalacja i zalewanie filtra
Szczelny - Raz mi coś pociekło, ale to chyba moja wina bo nie wyrównałem uszczelki przed zaciśnięciem
Cena - teoretycznie bardzo atrakcyjna, zważywszy na czas gwarancji (4 lata)
Łatwość obsługi - dot. ogółu konstrukcji. Konstrukcja filtra jest przemyślana (no może poza jedną sławetną uszczelką, o czym niżej). Nie ma problemów z odczepieniem, czyszczeniem czy wymianą wkładów.
Przeciw :
Mała wydajność - pierwszy filtr zaraz po zainstalowaniu dawał potężny strumień wody. I tak było przez kilka miesięcy, potem wydajność drastycznie spadła i pogarszała z każdym miesiącem aż do wymiany gwarancyjnej. Drugi filtr nawet na chwilę nie zbliżył się do początkowej wydajności pierwszego filtra, ale utrzymywał , powiedzmy, jakieś 400 l/h. Od kilku miesięcy wg. moich obliczeń jest ok 300 l/h co jednak nie przełożyło się na przekonanie serwisu do kolejnej wymiany
Nieszczelność wewnątrz filtra - sławetna uszczelka pomiędzy koszem a głowicą. Można zrobić to samemu albo użyć uszczelki dosyłanej przez gwaranta , ale ta ichnia uszczelka nie za bardzo pasuje do wymiaru kosza i ześlizguje się w skutek czego uszczelnienie jest do kitu. W akwarium pływa sporo paprochów.
Zacinająca się pompa zalewająca - i w pierwszym i w drugim filtrze pompa zacięła się na tyle że nie możliwe było zalanie filtra przy jej użyciu.
Jeżeli uznają moją gwarancję to otrzymam prawdopodobnie trzeci filtr w ciągu trzech lat. Z jednej strony świadczyć to będzie o profesjonalnym podejściu firmy do klienta, z drugiej zaś strony o problemach jakościowych. Jak dla mnie ocena na dziś to 3+ (w skali szkolnej).
----------------------------------------------------------------
Filtr wrócił z serwisu naprawiony. Międzyczasie ja wyczyściłem węże i wylewki i cóż mogę powiedzieć. Wydajność nieznacznie lepsza niż przed wysyłką. Pracuje już drugą dobę a paprochów w akwarium nie ubywa. Zobaczymy po tygodniu, może będzie lepiej. Na razie zostaję przy ocenie 3+



Tak jak kolega wyżej pisze, jak masz deszczownię czy rurkę wylotową ustawiasz ją tuż pod powierzchnią wody, w ten sposób woda która wylatuje przez nią porusza taflę wody i akwarium jest napowietrzane mimo iż nie widzisz pęcherzyków powietrza 