• 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Przepływ wody, a nieśmiałe krewetki?
#1

Witam,
od ok 3-4 tygodni mam 6 red cherry ale praktycznie nie wychodza z ukrycia. Nie widze by tak jak u mojej znajomej chodzily po mchach. Siedza gdzies po dziurach, a jesli uda mi sie jakas przylapac raz na 2 dni to sukces. Mam podejrzenie ze moze prad wody jest za silny. Mam taki beznadziejny filtr wewnetrzny Juwel bez regulacji sily strumienia i boje sie ze w srodkowej i gornej strefie maja warunki jak w pralce.

W akwa 63 l mam 8 neonkow i 4 otoski do tego sporo taiwan moss na korzeniu, lisi ogon, kabomba i microsorium. swiatlo 15W z odblysnikiem. Woda ph 6, GH 10, KH 2

Z gory dzieki za rady
#2

Wypowiem się co do lisiego ogona - to jedna z bardziej wymagających roślin więc nie licz, że będzie Tobie rosła przy takim oświetleniu. Kabomba nie inaczej Smile
#3

tak powinno byc, ale nie jest. Kiedys mialem baniak 54l z 15W i kabomba rosla mi super. Teraz tez szaleje i z 4 krzaczkow w miesiac juz mam 8. Dzienne przyrosty roslinnek z wierzcholkami wzrostu dochodza do 1-1.5 cm. Te z ktorych je obcielem duzo wolniej, ale tez sobie radza. Moze dlatego ze odblysnik zwieksza realne naswietlenie do co najmniej 25W (podobno) a przy moim baniaku to juz prawie 0.5 W na litr. Poza tym dostaja codziennie 1 ml wegla w plynie. Jest tam tez ogrzewanie podzwirowe, choc dla rosliny z tak znikomym systemem korzeniowym jak cabomba caroliniana to moze nie miec wiekszego znaczenia. A co do lisiego ogona to masz racje ze rosnie bardzo wolno.

A wracajac do tematu to czy masz jakies uwagi co do ewentualnego wplywu sily przeplywu wody na zachowanie krewetek?
#4

U mnie nie widzę żeby krewetkom silny prąd wody przeszkadzał, za to nie lubią za mocnego oświetlenia. Czy po ciemku też się tak chowają? Może wychodzą tylko po zgaszeniu światła?

Możesz spróbować wyłączyć filtr np. na 30 minut, zobaczy się czy krewetki wyjdą.
#5

Dzięki za wskazówkę. Wyłączyłem filtr na ok 45 min i jedna z RC, największa ze wszystkich, zaczęła działać bardzo aktywnie. Po jakis 5 minutach jednak znowu sie skryła w łodygach microsorium. Nie jestem pewien ale chyba mniejszy ruch wody nie zaszkodzi. Udało mi się skierowac wylot filtra bardziej ku górze, ruch wody na powierzchni jest OK do natleniania, ale w srodku baniaka dużo łagodniejszy. Może to coś da.

Postaram się też zasadzić strzałkę skrzydlastą (sagittaria subulata) na pierwszym planie by dac RC większe poczucie że mają się gdzie ukryć. Miałem tam małego heńka ale po ok 10 dniach padł Sad nie wiem do końca czemu. Chyba miał za mało światła.

Dam znac jeśli RC zaczną w końcu wychodzić Smile
#6

Spróbuj z dużym heniem. U mnie krewetki śmigają w tym aż miło. Przy Twoim oświetleniu da radę. Ja jak wyłączam światło to robactwo wypełza z ciemnych zakamarków setkami Smile
#7

Co do niesmialosci krewetek. Neony pewnie je gnebia. u mnie Neony zjadaly krewetki RC.

NIE MĘCZ RYB W KULI!!!
#8

Nawiązując do kabomby, u mnie rosła, ale tylko góra pięknie się rozrastała, dół, gdzie już światło w mniejszej ilość docierało niestety gnił i ostatecznie pozbyłem się kabomby.
#9

(28.10.2011, 12:12)Tyberiusz napisał(a):  Nawiązując do kabomby, u mnie rosła, ale tylko góra pięknie się rozrastała, dół, gdzie już światło w mniejszej ilość docierało niestety gnił i ostatecznie pozbyłem się kabomby.

dolne gałązki nie gniją ale faktycznie są trochę mniej rozwinięte od górnych. Pewnym sposobem na taki nierównomierny rozwój jest ciachnięcie kabomby w pół kiedy już dotrze wierzchołkim do powierzchni i zasadzenie ponownie. W ten sposób ładne, rozłożyste gałązki lądują na dole a roślinka rozpoczyna na nowo wędrówkę do światła.
(28.10.2011, 11:07)bercia289 napisał(a):  Co do niesmialosci krewetek. Neony pewnie je gnebia. u mnie Neony zjadaly krewetki RC.

może cos w tym być. Jak tylko przyniosłem krewetki to przez chwilę wszędzie chodziły ale Neony je zaczęły jak gdyby podszczypywać. Potem jednak przestały, ale krewetki też 'zaczęły chodzić kanałami'.

A co do prądu wody to chyba sam sobie odpowiem bo zanlazłem info że red cherry żyją w strumieniach, tak więc przepływ wody nie powinien im przeszkadzać.

Jest jeszcze jeden czynnik. Doczytałem, że krewetki są wrażliwe na związki żelaza, a ja niestety miałem w akwa otoczak z drobinkami pirytu (takie małe błyszczące, nibysrebrne plamki). Piryt (FeS2) oddawał do wody żelazo co było pewnie fajne dla roślin ale mogło osłabiać/podtruwać krewetki. Już go usunęłem i zrobiłem podmiankę wody. I chyba ten piryt jest teraz moim głównym podejrzanym + współudział Neonów. Efekt końcowy jest taki że z 6 krewetek widuję jedną (ciągle niewybarwiona), znalazłem jedne zwłoki, a reszta wyparowała lub skutecznie się ukrywa.

Jak długo trwa nim krewetka się wybarwi? Karmię je (ją) spiruliną super forte tropicala, która podobno zawiera sporo karotenu. Czy podtrucie może zaburzać wybarwianie?

Uff... zbyt wiele wątków w jednym poście, ale to tak jak w moim akwa...


Skocz do: