• 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Chory zbrojnik lamparci..
#1
Sad 

Jak w temacie.. mam problem z moim ulubieńcem.. świeże akwarium.. parametry ok.. glonojad zachowuje się normalnie.. a jednak coś jest na rzeczy jak widać na załączonym poniżej zdjęciu..



proszę o pomoc.. nie chciałbym go stracić..
#2

O jejku.
Biedaczek. To wygląda strasznie.
Świeże akwarium? Co to znaczy? Ile czasu minęło od zalania szkiełka i po jakim czasie zostały wrzucone ryby?

Co powinno być opisane w prośbie o pomoc w uleczeniu choroby:

- temperatura wody
- czym karmimy rybki oraz ile razy dziennie
- jak często i ile podmieniamy wodę w akwarium,odmulanie dna
- dokładny opis choroby (obowiązkowe dobrej jakości zdjęcie poszkodowanych/całego zbiornika)
- pojemność akwarium (mogą być też wymiary)
- obsada ryb w akwarium (gatunki i ilość)
- obecność żywych roślin(ilość i gatunki, ocena kondycji)
- jakie preparaty chemiczne były dodawane ostatnio do wody i z jakiej przyczyny
- czy akwarium dojrzało minimum 2 tygodnie(cykl azotowy w akwarium).
- podanie stężenia NO2, NO3, pH itd.
- filtracja i sprzęt w akwarium (modele,firmy)
#3

Faktycznie fatalnie to wyglada Sad
#4

wymiary: 120x40x35 akwarium już zdążyło sobie dojrzeć i ogólnie jest w dobrej formie..

WYPOSAŻENIE:

-oświetlenie: aqua-glo30W oraz flora-glo30W (od 13:00 do 23:00)

-filtracja: AQUA SZUT Aqua Silent 4

-ogrzewanie: Aquael 200W (26 stopni)

-napowietrzanie: Tetratec APS100

OBSADA:
-fauna:
razbora klinowa x5
neon inessa x15
bojownik wspaniały 1+2
gupik x2
zwinnik blehera (rodostomus) x2
zwinnik jarzeniec x3
zbrojnik lamparci x1
kirysek pstry x1
kirysek spiżowy x2

rybki karmię 2 razy dziennie płatkami... rano i wieczór.. raz w tygodniu nie podaję pokarmu.. dwa razy w tygodniu rybki karmię ochotką.. i raz na jakiś czas wrzucam glonojadowi wafelka..
odmulanie dna wraz z podmianą wody co tydzień...

parametry sprawdzane 2 dni temu :NO2= 10 NO3=0 GH= 4oD KH =3oD pH=6.8 Ch=0
#5

potwierdziły się moje obawy.. powód choroby nie znajduje się u mnie w akwarium.. teraz wiem na 100% że zakupiony przeze mnie zbrojnik był już chory w sklepie.. choroba po prostu rozwinęła się u mnie.. już jak go kupiłem okazało się że dookoła pyszczka miał śladowe ilości tego co ma teraz... Przyznam szczerze że wtedy nie sądziłem że to choroba.. nie wyglądało to jakoś źle.. myślałem że to tak ma być i koniec.. bo w sumie nigdy nie miałem gibicepsa wsześniej... jest jakaś szansa dla niego? nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi na to co mu jest.. wiem na pewno że będę walczył do końca.. Pozdrawiam i kombinuję dalej..
#6

Wygląda jak narośl grzybiczna lub nowotworowa, w pierwszym przypadku sera mycopur w drugim eutanazja. Czy możesz zrobić więcej zdjęć z różnych ujęć ? Ew wyjmij go na parę min z akwa (nic mu się nie stanie) i zrób dokładne zdjęcia.
#7

z tego co zaobserwowałem wygląda to na narośl grzybiczną.. ponieważ ma także delikatną narośl na płetwie ogonowej.. spróbuje tym mycopurem... z tym że muszę wyciągnąć zbrojnika pewnie do osobnego akwa? plus napowietrzacz i podwyższona temp? czy mogę go leczyć w ogólnym? bo przyznam szczerze że osobny zbiornik jeszcze się znajdzie ale filtr i napowietrzacz to ciężko.. poradźcie moi drodzy..
#8

W sumie z mycopurem mogą być problemy gdyż jest opary na miedzi a zbrojniki niezbyt dobrze to tolerują, trzeba będzie szukać jakiegoś odpowiednika
#9

dzisiaj zrobiłem nowe zdjęcie.. na chwile obecną zbrojnik jest odosobniony i kombinuje co dalej.. powoli podnoszę temp. i solidnie napowietrzam...
#10

Te ślady na prawej płetwie piersiowej, brzuchu i chyba prawej brzusznej są takie same jak te narośle na pysku?


Skocz do: