• 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Padają ryby...
#11

Witam ja też jestem nowy..
Przywitałem się ładnie,to może dorzucę parę słówSmile
Oczywiście "przywlokła"mnie choroba moich podopiecznych,ale..to co czytam,co młodzi akwaryści wyprawiają,to głowa mała..
Rozumiem,ze Pani bercia289 czy Pan Ethenix maja multum wiedzy i bardzo mało czasu...chłopakowi,trzeba wytłumaczyć..dlaczego tak sie dzieje i dlaczefgo ma zastosować to a nie co innego a jak się prosi o zmianę/wymiane obsady,to też trzeba pisać dlaczego,bo widać chłopak zupełnie zielony...
Panie tomex.....Akwarium,to pewnego rodzaju organizm,w którym wystarczy,że co "szwankuje na jednej linii:i...wiadomo co...
Na początek zanim forum itd.Wszyscy zadaja podobne pytania(szczególnie"początkowi")zamiast poświęcić trochę czasu żeby przejrzeć inne posty..No tak ktoś powie,zze nie będzie siedział cała noc...ja też tak kiedyś twierdziłem...Ale jak"przypadkowo"przeczytałem z ciekawośc paaare innych postów,to trochę mnie,to nauczyło i moim zdaniem ..zaoszczędziłem więcej czasu niż miał bym pytaś,bo kazdy akwarysta wie,ze prędzej czy później trafi się choroba,której wcvzesniej w zbiorniku nie było...
#12

Dzięki młody23 za wyrozumiałość.
Przyznaje się, że jestem totalnie zielony, w domy były kiedyś rybki, ale w kuli welon (który z braku tlenu nie dożył dwóch dni...).
Teraz dostałem akwarium, później rybki, tak się zaczęło, jak wiadomo to prezent, jestem z niego dumny. Fajnie czasem zawiesić oko na rybach, często siadam po szkole i patrzę jak 'im życie płynie'.
To jest moje akwa :
http://img215.imageshack.us/i/cimg3193.jpg/

Co do obsady, to szkoda powiem szczerze pozbyć mi się tych rybek, bo są na prawdę ładne. Przez dwa tygodnie obserwowałem jak rosną, zaloty samczyków itp.
Jak się trochę wyedukuję, a mam nadzieję, że znajdę na to czas, to na pewno zaplanuję większe akwa do 250 litrów. Ale to w przyszłości, najważniejsze żeby ryby czuły się dobrze, miały odpowiednie warunki itp... Smile
Człowiek uczy się na błędach, każdy musi od czegoś zacząć.
#13

Po pierwsze...zgadzam sie w 100% z opinia ratafii w temacie"zanim zaczniesz leczenie"
I ty tomex na poczatek przeczytaj sobie ten temat i zapamiętaj i stosuj(jak pacierz)Smile
A jak to przeczytasz,to zanim zadasz kilka pyań poczytaj na różnych forach,kup sobie parę książek i dowiedz się co to jest równowaga biologiczna,przemiana azotowa i td...dopiero później szukaj innych przyczyn choroby....Powibnieneś wpierw zadac pytane..dlaczego?
Nawet jak ci sieuda opanować chorobę(zostanie Ci jedna rybka)i jak bedziesz dalej tak postępować,to niedługo wybijesz wszystko w tym zbiorniku..łącznie z roślinami...
Ok.Odpowiem co sie stało w zbiorniku,ale zapamiętaj i tłumacz innym(żeby za tydzień kolejny taki tomex nie zadawał tych samych pytań)Smile
Zapamiętaj im mniej chemii...tym lepiej ...choć oczywiście w niektórych wypadkach(np.)Twoim musisz ją zastosować...
A więc...chyba niestety musisz posłuchać się Pani berci 289 i modlic sie,ze przżyje Ci choc jedna ryba...
Domyślam sie,że jako poszątkujący nie masz drugiego filtra i pewnie brak kasy?
Ustaw filtr tak aby bąbęlki tlenowe były jak najmniejsze(większość powinna przepływać cały zbiornik).A zrobiłeś prawie wszystkie błwedy jaklie poczatkujący akwarysta mógł zrobić...
Po pierwsze BARDZO niedojrzałe akwarium...Jeśli byś chciał ,aby biologia w akwarium była w pełni dojrzała..powinno stać minimum 6-ć tyg..Przy włączonym filtrze i oświetleniu[ośw.na początek(pierwsze 2-a tyg)powinno świecić 5-ć godzin,żeby później nie spowodować wykwitu i glonów(później stopniowo zwiększać cza oświetlenia)..tego na pewno nie robiłeś...
Po 6-u tygodniach,to nawet możesz wpuścić wszystkie ryby na raz(i nawet powinieneś,aby nie stresować wcześniej wpuszczonych ryb przy następnych"dostawach"świeżego narybkuSmile)
A Ty..wpuściłeś ryby po tygodniu...szok!
2.Kwarantanna...koniecznie...Ktoś tam się pyta czy robiłeś kwarantanne...śmieszne..jak niektóre choroby(np.mycobakteriosa)mogą się ujawnić dopiero po 4-ch miesiącach..
Powiem Ci tak..nie da się ustrzec od niekorzystnych bakterii,grzybów,wirusów itd...Wszędzie są nawet jak nie w wodzie,którą dodajesz,to w samych rybach.Tak jak u ludzi...każdy ma w sobie komórki raka..czekają(czyt,czyhająSmile) tylko na odpowiedni moment takie jak stres,złe żywienie,brak odpoczynku,nałogi,skażenie środowiska itd.Zależy tylko o Ciebie czy twoje zdrowie,czy twoich ryb utrzyma się na odpowiednim poziomie zdrowotności...
#14

Dzięki za wszystkie wskazówki, postaram się wczytać w jakąś lekturę, wypożyczę książki z biblioteki i poczytam.
Filtr mam zewnętrzny tak jak wspominałem, nie wytwarza on bąbelek...
Mam możliwość pożyczenia filtru od znajomego, więc z tym nie ma problemu.
W takim razie to wszystko, na pewno jak się troszkę podszkolę wpadnę tu na te forum Smile.
Tymczasem pozdrawiam i modle się żeby mi już nie padły rybki.
#15

Oczywiście nawet zachowując świetne warunki w akwa niemozesz wystawić na próbę swojego zbiornika i kupować potencjalnie chore ryby...NIGDY nie kupuj ryby jak widzisz,ze nawet jedna ze 100-u dziwnie się zachowuje...Ja nie raz widziałem zdechłe ryby w zbiorniku...Od kiedy(2-a lata temu)padła mi cała obsada ryb(ponad 40-i sztuk)w ciągu ok.3-ch tygodni..nie kupiłem ani jednej ryby w sklepie..Kupuje na allegro od domowych chodowców,gdzie ryby są zadbane i(raczej)zdrowe i moge wystawić opinię...
zatem jak nie masz zbiornika kwarantannowego...NIE KUPUJ RYB ZE SKLEPU!
#16

Nie masz filtra zewnętrznego...to i lepiejSmiletyl;ko zamontuj przy jego wylocie jakąś pompke napowietrzającą czy t.zw.bżęczyk..
Co do książek ...ja zanim wziąłem się za akwarystykę ,to kupiłem i przeczytałem 3-y["od dechy do dechy"po parę razy..a i tak często do nich sięgam(traktuje je jak leksykony czy wyrocznie),bo nawet ulubiona wiedzę się zapomina]a dziś(po niecałych 5-u latach)mam ich prawie 30SmileI..tyle mi na razie starczySmile
#17

Neony potrzebują bardzo dojrzałego akwarium!To po pierwsze.Po drugie za mały zbiornik na neony...i do tego pomieszałeś biotopy co wytworzyło dodatkowy stres...
Do wody musisz kupić testy..przynajmniej te podstawowe:twardość węglanowa i ogólna(kh,gh),test na kwasowość wody(Ph)i testy na ilość azotynów i azotanów a przynajmniej to pierwsze(azotyny,to końcowy rozkład azotanów i są BARDZO szkodliwe dla ryb).U ciebie pewnie ich ilość pewnie została przekroczona parokrotnie..wpuściłeś dużo ryb do zupełnie niedojrzałego zbiornika i pewnie do tego sporo je karmiłeś...
Co do testów przy zbyt dużejej ilości ilości otpapdów zwiksza sieilośc CO2 w zbiorniku,która w małych ilościach jest nawet wskazana(szczególnie dla roślin)ale przy dużej ilości powoduje wzrost amoniaku a co za tym idzie tw.węglanowej...Znowu sie kłaniaja Twoje neony(lubią bardzo miekka wodę)..
#18

I jeszcze jedno...
Mam znajomych w wielu dużych sklepach akwarystycznych(np.Kakadu) i każdy mi odradza u siebie kupna....Jest strasznie duży"przepływ"ryb..nie sposób robić kwarantanny a nawet jak pracownicy coś tam wleją(przy widocznej chorobie),to przychodzą klienci i maja zdziwione miny i pretensje,ze nie można kupić rybki...no tak aj ka kupią,to później płacz i pretensje do sklepu...
Nowe ryby są wpuszczane do starych,przeważnie chorych nawet na oko..Woda jest rzadko wymieniana nawet jak,to w dużych ilościach(50 a czasem 70%)..żeby "starczyła na dłużejSmile(co wcale nie jest śmieszne)a każdy akwarysta wie,ze jak woda nie jest długo wymieniana,to powinno sie to robic stopniowo(nawet mniej niz zalecane 20-25%),bo na ryby tak sama działa przejście w dobre warunki w zła jak i odwrotnie...nawet zbyt szybkie przejście z pokarmu suchego na żywy moz spowodować choroby...Jak piszę..często woda w zbiorniku jest stara i zarazona po starych rybach nie wiadomo co z nią robić..zbiornik nie moze sobie tak po prostu stać z wodą pusty(nie po to płaca kilkadziesiąt tysiecy czynszu na m-c)a dodawać świeżej wody tyle,..tez zabójstwo,bo czestowoda dodawana jest bezpośrednio z kranu!Ryby przed przyjazdem do sklepu są już co najmniej 3-y krotnie przepakowywane...Za każdym razem jak ktoś kupuje w zbiorniku inna obok przechodzi to samo..tylko kilka lub kilkadziesiąt razy(dopóki jej nie sprzedadzą)u Ciebie kolejny stres...To wystarczy,żeby ryba padła..nawet w super warunkachSmile
jak wspominałem..przewlekłe choroby mogą sie ujawniać nawet do pół roku..A nie wciągu m-ca maja ok.4-ch"wymian"ryb...przeważnie w tej samej wodzie...zanim jedna ryba zachoruje u nich moze se przewlec przez ten sam zbiornik nawet tysiące!Nie sa w stanie nawet czasem zauważyć objawów choroby...Moze się zaraziła dopiero u nich..może wcześniej a..może jest zdrowa?
Zdrowe...hm..właściwe żadna ryba nie jest do końca zdrowa tylko na tyle dobrze ukrywa chorobę(o ile ma dobre warunki)że nie widać...To jest naturalny symptom...Wiec jeżeli zauważysz wyraźne objawy,to znak ,ze juz choroba jest przeważnie w ostatnim stadium...
Zdazaja sie ryby chore,które zyja i wyglądają jak najbardziej ok.a zrazaja inne(nieodoporne na ta chorobę)Miałem znajomego który miał gupiki endlera(tradycyjna(bardzo wytrzymała)odmiana.żyły sobie u niego od trzech lat(20 szt)i przez ten czas nie zdechła,ani jedna!Kupił sobie parę sztuk w kakadu i...po dwóch tygodniach nie został mu,ani jeden jege gupik a te z kakadu wszystkie żyły...Powód?Ryby z kakadu były pewnie chore od pokoleń...przez tyle czasu były w stanie zwalczyć ta chorobę,żeby była bezobjawowa(o prostu sie uodporniły0...co nie znaczy ,ze niemoga zarażać innychSmile
#19

bercia289 napisał(a):Ej pomału ethnix nie obrażaj od razu innych.
Po pierwsze nie każdy od razu musi wiedzieć wszystko. Najważniejsze, ze chce pomóc, a wy od razu go skreślacie;/

Ja pamiętam swoje początki i początki wielu osób na tym forum i było dużo gorzej niz u kolegi.
Ciekawe czy Ty od razu wiedziałeś jak ie ryby do jakiego zbiornika i nie popełniałeś błędów.

Bercia z całym szacunkiem, ale pokaż mi choć jedno słowo gdzie w ogóle kolegę obraziłem? W którym momencie uniosłem się, bo nawet nie widzę tego? Także co ty mówisz? proszę. Powiedziałem spokojnie co jest źle, jak to wygląda i na skróty co z tym zrobić.

Co do błędów to ja miałem łatwiej, bo urodziłem się tuż obok 10 akwariów ojca Smile Nawet chyba w wanience mnie nie kąpali tylko w "Azji", albo "BW" Smile
#20

Ciesze się,ze udało Ci się zwalczyć ichtio...to jest przeważnie pierwsza(i przeważnie niestety nie ostatnia)choroba w zbiorniku..Zresztą jedna z prostrzych do zwalczenia i rozpoznania...Przeważnie spowodowana stresem(przewóz rybek,za zimna niedojrzała woda).Pewnie neony po drodze zmarzły...a później..lepiej nie mówićSmile
Jak chcesz trzymać neony i chcesz żeby się w miare dobrze czuły to przy min.200 l możesz o ich pomyśleć...
Domyślam się,że ta zieleń całkiem załatwiła Ci biologię w filtrze..nie zapominaj,że często powoduje też nowotwory i bezpłodność..u ryb oczywiścieSmileChoć jakbyś chlapnął...?Smile
też musisz wymieniać wodę,żeby się tego...pozbyć jak najszybciej,ale...stopniowo!Może jeszcze jak tam biologia jest9skoro ryby żyją)...Zanim wpuścisz nowe musisz wymienisz przynajmniej raz całą wodę w zbiorniku(czyli przy wymianach co tydzień 20%...5-ć tygodni)a później min.te 2-a tygdonie(dla św.spokoju),żeby choć trochę odnowiła się biologia..no chyba ,że znowu chcesz mieć sajgon w zbiorniku("sajgon"czyt.katastrofa ekologiczna)Smile


Skocz do: