Witam,
od jakiegoś czasu na ciele prętnika widoczne są jakby skaleczenia, inne ryby go nie atakują, więc to raczej nie są otwarte rany, poza tym nie chcą się goić i pojawia się ich coraz więcej, ale mniejszych. Na zdjęciach tego nie widać, ale są jakby białawe (bez żadnej waty, czy pałeczek). Czy to jest jakaś choroba, czy może prętnik po prostu był zakupiony chory, czy też źle się dostosował?
Od kiedy go kupiłam dziwnie się zachowywał, mało jadł, nie był zbyt aktywny w porównaniu do innych ryb.
Akwarium:
założone ok 2,5 miesiąca temu. 60l, grzałka (23st), filtr, żywe rośliny;
przed założeniem wszystko odbyło się wg norm, nie stosuję żadnych środków chemicznych;
karmienie ryb: 2/3 x dziennie- pokarm roślinny, co drugi dzień mięsko (zachętka)
Rybki kupione w sklepie: 4 gupiki, 2 prętniki, 2 mieczyki, 1 glonojad
Rybki z prywat. hodowli: 6 mieczyków
ethnix napisał(a):Oczywiście, że atakują. Masz bardzo źle dobraną obsadę. Mieczyki "out" i będzie wszystko ok. Zbrojnik także "out".
Dzięki za odpowiedź, ale niestety jest zupełnie bez sensu.
Inne rybki nie atakują prętnika
Nie wiem dlaczego piszesz o zbrojniku, nie mam ani jednego.
Mniejsze rany zaczynają się goić, tylko ta największa w ogóle się nie poprawia. Czy ktoś ma jakieś rady?
Czy mam odseparować rybkę, czy po prostu czekać aż się rana zagoi?
glonojad zwyczajny, jeżeli to poprawna nazwa. Mam tego najzwyklejszego i najczęściej sprzedawanego.
dołączam jeszcze jedno zdjęcie prętnika, trochę wyraźniejsze.
Nie sądzę, żeby to glonojad go podjadał, jest o wiele mniejszy i ani razu nie zauważyłam nic takiego, glonojad jest raczej spokojny, mało ruchliwy.
Wydaje mi się że rybka się po prostu skaleczyła, tylko problem w tym, że się nie goi.
Nie ma czegoś takiego ja glonojad a zwłaszcza glonojad zwyczajny. Najbardziej rozpowszechniony jest zbrojnik niebieski lub jakieś gatunki liposarcusów, które znacznie różnią się wielkością wymaganej przestrzeni.
Glonojady które pasują do Twego akwa to krewetki lub otoski(zwierzęta stadne)
Mogę potwierdzić że ten glonojad nie jest sprawcą. Ja poszukałbym go wśród mieczyków. Rybki mają za mało miejsca dla siebie i po prostu biją się by przetrwać.
Przerybienie pogarsza tylko sprawę, sam widzisz, że rana się nie chce goić.
Nie ma co lać leków, gdyż w tej sytuacji mogą one tylko szkodzić.
Przekształć obsadę żeby wyglądała tak:
harem lub parka rybki do około 6cm np ramirezy
stadko rybki do 4 cm np neonki
grupa rybek dennych lub "pomocniczych" np 5 kirysek spiżowy
Zrób porządną podmianę wody(50-60%) odmul dno.
Po poprawieniu stanu akwarium zacznij kąpiel kilkudniową(około 3 dni) w bactopur'ze lub innym leku o działaniu odkażającym i antybakteryjnym.
Po kuracji podmień porządnie znów wodę lub przefiltruj przez węgiel aktywowany.