Postów: 60
12
Dołączył: 14.12.2008
Witam mam parkę barwniaka szmaragdowego. Jednak zamiast pływać razem rybki się gonią, samiec gryzie samiczkę gdy ta podpłynie do niego dlaczego?
Postów: 98
13
Dołączył: 21.09.2009
Jestes pewien ze to samiec i samica ?
podaj rozmiar akwa,
parametry wody,
i reszte obsady.
Postów: 2,347
15
Dołączył: 17.06.2009
Prawdopodobnie "małżeństwo z przymusu" czyli niedobrana para.
Postów: 60
12
Dołączył: 14.12.2008
Tak jestem pewien na 100% że jest to parka. Jedna rybka ma terytorium po jednej stronie akwa a druga po drugiej. Co proponujecie drugą samiczke?
Postów: 2,347
15
Dołączył: 17.06.2009
kamiltd napisał(a):Tak jestem pewien na 100% że jest to parka. Jedna rybka ma terytorium po jednej stronie akwa a druga po drugiej. Co proponujecie drugą samiczke?
To jaka to para jeżeli ma oddzielne terytoria o obu stronach zbiornika?
Postów: 98
13
Dołączył: 21.09.2009
To raczej sa konkurenci i sie leja o terytorium w akwa
Postów: 2,347
15
Dołączył: 17.06.2009
Nie jest więc to para, przynajmniej nie dobrana a być może dwa samce.
Postów: 98
13
Dołączył: 21.09.2009
Skoro jeden plywa po jednej czesci akwa a drugi po drugiej to raczej samce?
Postów: 2,347
15
Dołączył: 17.06.2009
Otto-Man napisał(a):Skoro jeden plywa po jednej czesci akwa a drugi po drugiej to raczej samce?
Nie wiem. Nie widzę ich. Sprawdź dokładnie jakiej są płci i oceń.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.11.2009, 01:03 {2} przez
ethnix.)
Postów: 1
0
Dołączył: 26.11.2009
Miałem podobnie. Na paczątku zakupiłem parkę młodych barwniaków i po jednym dniu zgody samiec przeganiał i atakował samicę. W obawie o jej życie dokupiłem kolejną samicę. Efekt był ten sam, z tym, że teraz agresja rozłożyła się i gonił raz jedną, raz drugą. Zacząłęm się powoli zastanawiać nad trzecią, może w końcu mu spasuje. Pomimo sporej ilości kryjówek (kokosy, groty) samice cały czas przebywały w górnej części akwarium kryjąc się między roślinami, a samiec zajmował cały dół. Po trzech tygodniach barwniaczki trochę podrosły i wydoroślały i nagle jedna z nich (bardziej wybarwiona) niespodziewanie "dogadała" się ze samcem i zaczęła się do niego zalecać. Teraz pływają zgodnie razem, choć samiec nie jest specjalnie podatny na te zaloty, ale przynajmniej nie atakuje zalotnicy. Natomiast druga samiczka po staremu jest goniona z kąta w kąt, z tym że teraz kolektywnie (również przez bardziej szczęśliwą samiczkę). Poczekam jeszcze trochę, może w końcu wyjdzie coś z tych romansów ;).
Myślę, że przyczyną takich początkowych zachowań było:
- po pierwsze: młody wiek rybek i niegotowość do tarła samiczek;
- po drugie: niedobranie pierwszej parki (podobno barwniaki szmaragdowe nie jest łatwo skojarzyć).
Myślę, że w twoim przypadku może być podobnie. Pozostaje uzbroić się w cierpliwość, ewentualnie spróbować z innymi samiczkami. Z kakadu, które miałem wcześniej, było podobnie, tyle że samiec był o wiele bardziej agresywny, i wykończył 4 samice, odbywając pomyślnie 3 razy tarło. Mam nadzieję, że z barwniaczkami historia się nie powtórzy.
Powodzenia w hodowli. Napisz czy się w końcu dogadały.