Hej jestem nowy chciałbym się dowiedzieć czy bojownika syjamskiego mogę trzymać w 100l akwarium (80x30x40) razem z neonkami Innesa, gupikami i glonojadami.
19.07.2009, 17:29
Teoretycznie z gupikami może się gryźć, a szybkie neonki mogą go denerwować i wyjadać cały pokarm, ale wielu akwarystów z powodzeniem trzyma te gatunki razem.
Pytanie ile masz tych neonków i gupików?
Pytanie ile masz tych neonków i gupików?
19.07.2009, 17:41
Z gupikami bez problemów, neony nie raz "ogoliły" moje bojowniki z ogonów. Glonojada zignoruje.
19.07.2009, 18:03
bojownik będzie przeganiał samce gupików za kolory ogona, nie powinno się ich mieć razem, gupiki to delikatne ryby które pod wpływem takiego stresu szybko padną. Neony jak najbardziej, moje z bojkiem żyją w zgodzie
NIE MĘCZ RYB W KULI!!!
19.07.2009, 18:15
Cóż, co bardziej jaskrawe samce mogą ucierpieć, ale po jednorazowym sprawdzeniu sytuacji będą żyć w zgodzie. Wybór należy do ciebie, jeśli zestresowane rybki ci nie przeszkadzają to ok.
Ja bojki trzymałam też z żałobniczkami i titejkami, ale wtedy bez gupików.
Ja bojki trzymałam też z żałobniczkami i titejkami, ale wtedy bez gupików.
19.07.2009, 18:24
Popieram. Niestety niektórym to nie przeszkadza
19.07.2009, 18:40
No i sam widzisz jak różne są tu opinie - jedni trzymają z neonkami i jest ok, innym neonki obgryzły bojownika.
U mnie bojek miał się dobrze z razborami, ale jak przyszły żałobniczki to biedak cały czas siedział w krzakach. U nuronka x natomiast wszystko było ok.
Ogólnie rzecz biorąc bojownik to dość ciężki partner i dokładanie go do obsady to spore ryzyko. Możesz spróbować. Jeśli zaobserwujesz, że coś idzie nie tak to zwróć bojka do sklepu.
U mnie bojek miał się dobrze z razborami, ale jak przyszły żałobniczki to biedak cały czas siedział w krzakach. U nuronka x natomiast wszystko było ok.
Ogólnie rzecz biorąc bojownik to dość ciężki partner i dokładanie go do obsady to spore ryzyko. Możesz spróbować. Jeśli zaobserwujesz, że coś idzie nie tak to zwróć bojka do sklepu.
19.07.2009, 21:06
Wszystko zależy od osobnika. Miałam jednego, który zawsze respektował gupiki i nawet nie próbował ich ganiać za to inny pierwszego dnia wykończył mi trzy. Zastanów się tylko czy chcesz podejmować takie ryzyko.
« Starszy temat | Nowszy temat »
