• 2 Głosów - 3 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Filtr JBL e 900.
#71

Witam.
Zakupiłem ten filtr 3 dni temu. Sytuacja przedstawia się następująco:
- zapakowany w kartonie elegancko
- montaż dziecinnie prosty
- zalanie bezproblemowe
- praca póki co cichutka, słychać go jedynie jak ulatuje jeszcze powietrze ze środka
- przez 2 dni leciało powietrze mimo ciągłego potrząsania, okazało się że powietrze dostaje się na łączeniu rurki gumowej z plastikową. Rozgrzałem gumę zapalniczką, naciągnąłem ile się dało i już jest si Smile
- uszczelka pod głowica glonów nie przepuszcza
Tak wiec póki co nie narzekam. Jeśli zaobserwuje coś nowego dam znać Smile
Pozdrawiam
#72

FILTR JBL e 900 mam problem z jego wydajnością. Wiem ze przepływ zmaleje po jakimś czasie ( ok tak ma być ) ale żeby po 1 miesiącu pracy przepływ spadł do 8 l/min ,,8x60=480l/h a gdzie to 900l/h" czy to normalne?????? węże oczywiście czyste otwarty na max Czy go reklamować co sądzisz
#73

W książeczce jest przecież napisane że spadnie do ok.400l/godz. Po miesiącu to normalka.
#74

Witam.
Po tym jak przeczytałem niektóre z wypowiedzi jestem w lekkim szokuSmile
Mam JBL e900 od wczoraj. Na razie hoooola chociaż rzeczywiście niepokoją mnie drobne paprochy pływające po powierzchni wody. Filtr działał przez całą noc i mam wrażenie że nie usunął ani grama tego.......czegoś. Jeśli chodzi o głośność to nie narzekam. Raczej chodzi cicho, chociaż mam wrażenie że filtr nie może się odpowietrzyć do końca i przez to słyszalne jest lekkie buczenie. Nie mam pojęcia co z tym zrobić. Potrząsałem lekko filtrem zaraz po odpaleniu oraz rano i dalej słychać bąbelki. Poza tym przy łączniku rury ssącej z wężem (umieszczony ponad taflą wody zgodnie z zaleceniami instrukcji) widoczny jest cały czas bąbel powietrza, którego nie mogę się pozbyć. Wszystko skręcone jest na maxa więc nieszczelność gdzieś na przewodach odpada. Hmmm co tu jeszcze dodać....
Pierwsze wrażenie mam raczej pozytywne. Chociaż 1 dzień użytkowania to chyba za mało żeby się wypowiadaćSmile Zobaczymy jak będzie później. Na pewno coś napiszę.
Przy okazji proszę o jakieś sugestie odnośnie tego odpowietrzenia. Być może to normalne? A cha i jeszcze jedno. Posiadam akwarium 112l ze standardową pokrywą WROMAKA (plastik). Powiedzcie w jaki sposób zamontować węże doprowadzający i odprowadzający? Chodzi zwłaszcza o odprowadzający, który ze względu na konieczność umieszczenia łącznika rury ssącej z wężem powyżej powierzchni wody, wystaje ponad akwarium na chyba 10 cm. Czy konieczna jest przeróbka pokrywy? Jeśli tak to poratujcie jakimiś fajnymi rozwiązaniami lub ew. fotkami.
Dzięki i pozdrawiam wszystkich.
knaB
#75

Witam ponownie.
Minęły 2 tygodnie użytkowania mojego filtra i chciałbym się w związku z tym podzielić wrażeniami na jego temat.
Po pierwsze filtr działa cicho!!! Poradziłem sobie z problemem odpowietrzenia także jakiekolwiek "buczenia" zniknęły. Jedyną rzeczą, do której mógłbym się przyczepić to niestety jakość filtrowania. W związku z tym że po tafli wody pływały jakieś paprochy, idąc za radą niektórych forumowiczów, do standardowego zestawu wkładów dokupiłem watę perlonową. Wata umieszczona została (zgodnie z zaleceniami niektórych) w pierwszym (licząc od dołu) wkładzie, tzn położyłem ją krótko mówiąc na ceramice. Efekt był widoczny od razu aczkolwiek po 1,5 tygodnia zauważyłem że w całym akwarium pływają drobne badziewia, wielkości dosłownie ułamka milimetra.
Nie wiem skąd, nie wiem dlaczego i przede wszystkim jakim cudem przy filtrze zewnętrznym z nad filtracją (akwa 112) w ogóle pojawić się mogły jakiekolwiek zanieczyszczenia. Uszczelka raczej trzyma dobrze, wkłady płukane były po tygodniu użytkowania także jestem lekko zaskoczony całą sytuacja. Jutro zrobię podmianę 1/3 części wody i przy okazji zajrzę do środka filtra. Zobaczymy jak się sprawy mają.
Na razie to tyle spostrzeżeń. postaram się informować na bieżąco.
Pzrd
#76

Witam
Od prawie roku jestem posiadaczem filtru JBL CristalProfi E900 w akwarium 200l. Na początku użytkowania pompa filtra działała aż miło. Niektóre ryby wręcz bawiły się w prądzie wody tworzonym przez wylewkę. Co do czystości wody to niestety zawsze pływały w niej mniejsze lub większe paprochy, aczkolwiek zawsze zwalałem to na podłoże (nie używałem waty filtrującej). I było tak przez może dwa-trzy miesiące. Przy kolejnym czyszczeniu filtra po złożeniu go do kupy i uruchomieniu, zauważyłem znaczny spadek wydajności. Na oko prawię o połowę. Rozłożyłem wszystko jeszcze raz, posprawdzałem wężyki, nawet je przeczyściłem, ale niestety nic to nie dało. Od tej pory woda leci na pół gwizdka i niestety mam wrażenie, że do tej wielkości akwarium jest to za mała wydajność. Wyginęły wszystkie Otoski (te akurat są bardzo podatne na jakość wody), co jakiś czas pada mi inna ryba. W zasadzie zastanawiałem się nad reklamacją, tylko na dobrą sprawę musiałbym być pewnym jaką ilość wody w tej chwili pompuje filtr.
Dzisiaj trafiłem na ten wątek na forum. Przeczyściłem przyłącze filtra (tego wcześniej nie robiłem) i o dziwo wydajność wzrosła. Nie jest to jeszcze szczyt marzeń ale daje pewną wskazówkę, że przyczyną słabszej wydajności mogą być spore zabrudzenia w komorze silnika, wynikające min. z faktu braku szczelności pomiędzy komorą a wlotem wody (to stąd paprochy pływające w akwarium u większości forumowiczów) .
Myślę, że przy kolejnym czyszczeniu filtra, przyjrzę się dogłębnie kanałowi wylotowemu w głowicy filtra oraz uszczelnię wkłady filtracyjne za pomocą gumy, jak również założę filtry z waty filtracyjnej. Jakie będą tego efekty, poinformuję.
#77

mam pytanie czy ta rurke wylotową macie zamontowaną nad lustrem wody czy zanuzoną pod wodą prosze o pomoc
#78

(25.01.2011, 22:30)dawidd115 napisał(a):  mam pytanie czy ta rurke wylotową macie zamontowaną nad lustrem wody czy zanuzoną pod wodą prosze o pomoc


Ja jak miałem nadwodną to spac nie mogłem , a teraz mam zanurzoną
#79

Ja mam zanurzoną z 1-2cm poniżej poziomu wody.
#80

Witam,
mam ten filtr od roku i generalnie jestem zadowolony z działania. Przez ten okres działał ok ale kilka dni temu zaczął pyrkortać jak mikser. Okazało się że to wirnik, który udało mi się samemu naprawić - niebieski "wiatraczek" wirnika miał luz względem magnesu -latał na boki a moim zdaniem powinno to wszystko być sztywno. Wcisnąłem więc w szczelinę między nimi taśmę silikonową jaką używa się do uszczelnień hydraulicznych i jest super. Filtr działa cichutko, żadnych stuków, terkotania - działa jak nowy. I co mnie zaskoczyło, poprawił się przepływ wody Smile.

Tak więc sądzę że wirniki mają chyba wadę konstrukcyjną sądząc po opiniach i problemach innych i moim. A może to specjalnie żeby zarabiać na częściach Wink


Skocz do: