(13.05.2013, 20:48)natalia85_96 napisał(a): witam!
jednak moja zbrojniczka "spodziewała się potomstwa". zanim je znalazłam zdążyły się już wykluć i naliczyłam ich około 10 sztuk, w tym 4 albinoski z czarnych rodziców. w akwa ogólnym zamontowałam kotnik i są tam małe z samcem. moje pytanie brzmi jak długo/ kiedy oddzielić od nich tatusia?
Jakoś widzę nikt Ci nie odpowiedział. Opiszę coś - jest o zbrojnikach

proszę nie kasować.
Nie mam doświadczenia mimo że akwarium mam około 6 lat ale ostatnimi miesiącami postanowiłem się za siebie "wziąść" i ustabilizować moje akwarium.
Obsada mojego 80 l akwarium w momencie "rachunku sumienia" jaka została to samiec zbrojnik niebieski (15 cm), samica zbrojnik niebieski (10 cm) i bocja wspaniała (12 cm).
Moja bocja jest powodem że nie mam innych rybek bo... je zjada.
Ale mimo wszystko postanowiłem że jeszcze raz rozpocznę od zera:
Wymiana wody z myciem filtrów i glinianych: zamku i statku i płukaniem kamyków. Wszystko wymyłem w letniej wodzie i po poukładaniu wszystkiego w akwarium zalałem kranówą.
W tym momencie moje trzy rybki przebywały w 20-to litrowym akwarium w starej wodzie.
Do nowej wody dodałem tylko środki na eliminację chloru i po 2 tygodniach napowietrzania sprawdziłem ph które wynosiło około 7 i wpuściłem moje trzy rybki.
Bocja i samiec Zbrojnik upatrzyły sobie statek gliniany za dom gdzie nie mogą się pomieścić - zamek ma około 25 cm długości. Bardzo bawiła mnie i moją rodzinę walka o ten statek. Po kilku dniach po prostu zamieszkały tam razem nie raz leżąc prawie na sobie bo statek za mały dla nich jest. Mimo że wsadziłem kolejną kryjówkę w kształcie groty żadne się nie zainteresowało nią oprócz samicy zbrojnika. Samiec zbrojnik prawie cały czas przebywał w statku i cały czas wachlował pletwami prawie nie wychodząc nawet na jedzenie.
Po kilkunastu dniach zobaczyłem jakiś nowy ruch w akwarium, coś małego ciemnego poruszyło się przy statku. Z zapartym tchem zacząłem obserwować całe akwarium i ... nic nie zobaczyłem. Pewno jakieś złudzenie - cień. Od tego momentu cały wieczór obserwowałem akwarium i ku mojej radości dostrzegłem młode glonojadki. Po jednym dniu naliczyliśmy ich około 12 szt.
Po radości nadszedł lęk - moja bocja która ma na koncie ponad 100 Gupików kilkanaście Molinezji, Mieczyków i kilkanaście innych ryb rozpoczęła polowanie na te maluchy.
Postanowiłem ratować zbrojniki dostarczając bocji to co lubi. Kupiłem od hodowcy za 12 zł chyba ze 30 Gupików i w sklepie mrożone larwy ochotki. Zanim to wszystko zrobiłem bocja zjadła około 5 maluchów.
Po miesiącu postanowiłem zlewać 1/3 część wody z akwarium i wlewać odstaną wodę co tydzień (kranówę po tygodniu stania).
Jakież było moje zdziwienie po kolejnym miesiącu jak znowu zaczęły się pokazywać młode zbrojniki.
Dziś jest około 3 miesiące od wymiany wody i mam 3 miot zbrojników. W sumie malców jest około 40~50 i wydaje mi się że samiec ponownie zaszył się w zamku i wachluje jaja.
Przepraszam że się rozpisałem ale mam nadzieję że tym komuś pomogę, ktoś odsieje coś przydatnego dla siebie.
Zapomniałem napisać czym je karmie:
Tabletki dla glonojadów, mrożona marchew oraz skorupa orzecha kokosu i cały czas podmiana wody co tydzień. Ph w akwarium około 7 a temperatura 28.
Na koniec dodam że Gupiki też zaczęły się rozmnażać i mam ich z małymi około 30.
Nie zanudziłem Was

?