Postów: 725
25
Dołączył: 29.08.2011
(31.10.2011, 18:04)Pierrot napisał(a): Jeśli są z elektronicznymi układami, to zachowują się praktycznie jak t5. Czyli wymiana też po ok. 4 latach.
Jeśli natomiast są z układami konwencjonalnymi, to ich trwałośc jest krótsza i spadek strumienia w czasie większy.
Pewnie to głupie pytanie ale jak mam rozróznić jako laik elektryczny jeden układ od drugiego?
530l - Malawi
530l - Zimne
400l - Towarzyskie
77l - 2D
160l - Tanganika
54l Kotnik
Nie udzielam porad na PW i GG
Postów: 296
10
Dołączył: 20.06.2011
Elektroniczny układ nie potrzebuje starterów w przeciwieństwie do magnetycznego/konwencjonalnego.
"Alejami wycackany szedł se jakiś gość,
Facjata niby owszem, może być.
I nagle potknął się o kamień rycząc "Och, psiakość!
Jak oni mogą w tej Warszawie żyć!...""
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.10.2011, 20:18 {2} przez
cinek1916.)
Postów: 382
15
Dołączył: 01.01.2009
A najłatwiej zobaczyć jak się załącza świetlówka.
Przy konwencjonalnym jest charakterystyczne mruganie i pełny zapłon po kilku sekundach. Przy elektronice jest od razu płynne załączenie.
Postów: 296
10
Dołączył: 20.06.2011
(31.10.2011, 22:27)Pierrot napisał(a): A najłatwiej zobaczyć jak się załącza świetlówka.
Przy konwencjonalnym jest charakterystyczne mruganie i pełny zapłon po kilku sekundach. Przy elektronice jest od razu płynne załączenie.
Uzupełniając wypowiedź to w konwencjonalnych- zimny start a w elektronicznych- ciepły start, dodatkowo jak popatrzy się na świetlówkę podłączoną pod konwencjonalny statecznik widać, że mruga.
"Alejami wycackany szedł se jakiś gość,
Facjata niby owszem, może być.
I nagle potknął się o kamień rycząc "Och, psiakość!
Jak oni mogą w tej Warszawie żyć!...""