Postów: 160
8
Dołączył: 28.10.2008
Fajnie by tutaj wyglądała duża kępa nurzańca na tle tych skałek no i zazdroszczę baniaka

Postów: 158
14
Dołączył: 05.01.2010
Postów: 903
8
Dołączył: 04.03.2010
No niewątpliwie się narobić musiałeś. Bardzo się cieszę, że nie mieszkam pod Tobą
Bez ryb to zbiornik niczym się nie broni, z sensownymi komentarzami to się wstrzymam aż pojawią się mieszkańcy.
Ponoć w tandze pływa sobie jakiś gatunek kraba, nie myślałeś, żeby takie żyjątko wpuścić dla samej hecy?
Postów: 2,347
15
Dołączył: 17.06.2009
(20.06.2010, 23:36)Yacek napisał(a): No niewątpliwie się narobić musiałeś. Bardzo się cieszę, że nie mieszkam pod Tobą
Bez ryb to zbiornik niczym się nie broni, z sensownymi komentarzami to się wstrzymam aż pojawią się mieszkańcy.
Ponoć w tandze pływa sobie jakiś gatunek kraba, nie myślałeś, żeby takie żyjątko wpuścić dla samej hecy?
Generalnie z tym mieszkaniem po dużym zbiornikiem to ... statystycznie zalanie przez akwaria stanowią taki margines, że nawet rzadko się to uwzględnia. Natomiast zalanie przez niedrożną, wadliwą hydraulikę/kanalizację lub zwykłe nie zakręcenie kranu zdarzają się bardzo często i na ogół nie są to wtedy setki, a tysiące litrów wody. Oczywiście nikt nie chciał by być dopisany do rzadkiej rubryki w statystkach

Dlatego zbiornik ma mnóstwo wzmocnień, nie żałowałem tutaj szkła.
Owszem jest Plathythelphusa immaculata, miałem nawet okazję go widzieć. Jest naprawdę piękny. Tutaj są fotki, dyskutowaliśmy o nim w tym temacie
http://www.akwaswiat.net/spotkanie-tanga...324-2.html . Jeżeli chodzi o niego to jest niestety głownie roślinożerny (najpewniej są także inne ale nie miałem okazji słyszeć o nich), więc nie widzę go do końca w tej obsadzie. Chociaż nie jest ona wybitnie ciężko mięsna, być może dało by radę.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.06.2010, 00:07 {2} przez
ethnix.)
Postów: 903
8
Dołączył: 04.03.2010
Nie bałbym się zalania lecz zerwania stropu

Jakby nie patrzeć, tona wody.
Krab chyba faktycznie nie byłby dobrym dodatkiem. Lepiej odłożyć eksperymentowanie z nowościami na bok skoro na tak ciężkie w utrzymaniu rybki się zdecydowałeś. Duży procent tych ryb z odłowy przeżywa czy z zapasem trzeba zawsze kupować?
Postów: 2,347
15
Dołączył: 17.06.2009
(21.06.2010, 00:14)Yacek napisał(a): Nie bałbym się zalania lecz zerwania stropu
Jakby nie patrzeć, tona wody.
Pracuję w budownictwie także nie postawiłbym takiego obciążenia na stropie bez projektu budynku, obliczeń i konsultacji ze znajomym konstruktorem, także tutaj zrobiłem wszystko, żeby było bezpiecznie.
(21.06.2010, 00:14)Yacek napisał(a): Krab chyba faktycznie nie byłby dobrym dodatkiem. Lepiej odłożyć eksperymentowanie z nowościami na bok skoro na tak ciężkie w utrzymaniu rybki się zdecydowałeś. Duży procent tych ryb z odłowy przeżywa czy z zapasem trzeba zawsze kupować?
Jeżeli ryby pochodzą od znanego, dobrego dostawcy poprzechodziły kwarantanny to w odpowiednich warunkach i przy odpowiednim obchodzeniu się oczywiście wszystko przeżywa. Największy problem jest z Tropheusami ich delikatnością, podatnością na stres itp. co do mięsożerców nawet delikatnych ryzyko ew. powikłań jest jednak mniejsze.
Postów: 903
8
Dołączył: 04.03.2010
(21.06.2010, 00:28)ethnix napisał(a): Pracuję w budownictwie także nie postawiłbym takiego obciążenia na stropie bez projektu budynku, obliczeń i konsultacji ze znajomym konstruktorem, także tutaj zrobiłem wszystko, żeby było bezpiecznie.
Pełen profesjonalizm widzę, jeżeli Twoi sąsiedzi są na forum i to przeczytali to zapewne odetchnęli z ulgą
Kompletnie się nie znam na Tango/Malawskich klimatach ale czy nie będziesz miał problemu z utrzymaniem parametrów wody? Domyślam się, że 'prawdziwe' skały pełnią rolę buforu i utrzymują twardość/pH na godziwym poziomie, te syntetyki chyba ich nie zastąpią, co?
Postów: 55
6
Dołączył: 19.01.2010
Ahhh...Rewelacja. Też mi się śni taki baniaczek, ale czuję, że bym se jeszcze chyba rady nie dała. Może za 5-7 lat....

Jak dzieci będą większe co mi się nie potopią
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.06.2010, 01:46 {2} przez
mezatkaWariatka.)
Postów: 632
27
Dołączył: 21.04.2010
No powiem, wow , bardzo minimalistyczny wystrój ale patrząc na obsad jest ok.
Lubię takie duże Tangi , bo nie często się widzi akwa z Tangą powyżej 300-500l a tu proszę.
Daj fotkę całego akwa już z obsadą.
Postów: 158
14
Dołączył: 05.01.2010
(21.06.2010, 01:33)Yacek napisał(a): Kompletnie się nie znam na Tango/Malawskich klimatach ale czy nie będziesz miał problemu z utrzymaniem parametrów wody? Domyślam się, że 'prawdziwe' skały pełnią rolę buforu i utrzymują twardość/pH na godziwym poziomie, te syntetyki chyba ich nie zastąpią, co?
Zapewne jeden z kubełków zasypany jest już buforującymi kamieniami podnoszącymi PH wody, aczkolwiek może nie mam racji