apri cort napisał(a):Wystrój jest w porządku, choć można coś jeszcze wrzucić na środek, troszkę za duża ta pusta arena.
Co do obsady to po prostu oddaj 2 gatunki z 3 problemowych, zostaw albo ramirezy, albo akarki, albo barwniaki. No i możesz oddać zwinniki i w ich miejsce dodać jeszcze ze 3-6 neonów. Poza tym ok i nie jest wcale tak tragicznie jak ktoś tam wyżej zasugerował.
Zgadzam się. Wystrój jak na początek jest ok. Dlatego czepłam się obsady, bo ta jednak grozi poważymi problemami.
Apri,a jak bym zostawił akarki z ramirezami a barwniaki oddał?A co do zwinników to mam zamiar dokupic jeszcze z 8 szt.
Musisz zrozumieć, że pielęgniczki ( a to wszystko to pielęgniczki...) są terytorialne. W 200l nie powinno mieszać sie gatunków, a jeżeli już, to powinny być to gatunki równe sobie wielkoscią i temperamentem ( o potrzebach co do parametrów wody itd chyba wspominać nie muszę). Posiadanie barwniaków czerwonobrzuchych cieszy, ale tylko wtedy gdy obsada jest odpowiednia. W trakcie tarła ( a mnożą sie jak szalone) potrafią utłuc wszystko. Akarki to niby takie cielaki, ale jak tylko zaczyna się tarło ( a też łatwo o nie....) to z cielaków przeistaczaja sie w byki na arenie- wszystko dla nich jest czerwoną płachtą. W tym wszystkim ramirezki biedne, bo najspokojniejsze. Musisz zdecydować sie na jeden z tych trzech gatunków jednak. Chyba że nie zal Ci ryb i prosisz się o problemy.
Ja połączyłam w 200l dwa gatunki pielęgniczek. A. panduro i A. baenschi. Ale oba gatunki mają tą samą wielkość i temperament. No i do tego ja najpierw zagraciłam baniak tak, ze szpilki nie wcisniesz. Dałam szanse ucieczki i ukrycia się. Bo dominujący samiec potrafi przeszukiwać dokładnie każdą dziure aby znaleźć przeciewnika....
Mimo moich kroków zaczynam działania w kierunku postawienia kolejnego baniaka dla panduro.... Domyśl sie dlaczego...
apri cort napisał(a):Wystrój jest w porządku, choć można coś jeszcze wrzucić na środek, troszkę za duża ta pusta arena.
Co do obsady to po prostu oddaj 2 gatunki z 3 problemowych, zostaw albo ramirezy, albo akarki, albo barwniaki. No i możesz oddać zwinniki i w ich miejsce dodać jeszcze ze 3-6 neonów. Poza tym ok i nie jest wcale tak tragicznie jak ktoś tam wyżej zasugerował.
Zgadzam się. Wystrój jak na początek jest ok. Dlatego czepłam się obsady, bo ta jednak grozi poważymi problemami.
Apri,a jak bym zostawił akarki z ramirezami a barwniaki oddał?A co do zwinników to mam zamiar dokupic jeszcze z 8 szt.
Musisz zrozumieć, że pielęgniczki ( a to wszystko to pielęgniczki...) są terytorialne. W 200l nie powinno mieszać sie gatunków, a jeżeli już, to powinny być to gatunki równe sobie wielkoscią i temperamentem ( o potrzebach co do parametrów wody itd chyba wspominać nie muszę). Posiadanie barwniaków czerwonobrzuchych cieszy, ale tylko wtedy gdy obsada jest odpowiednia. W trakcie tarła ( a mnożą sie jak szalone) potrafią utłuc wszystko. Akarki to niby takie cielaki, ale jak tylko zaczyna się tarło ( a też łatwo o nie....) to z cielaków przeistaczaja sie w byki na arenie- wszystko dla nich jest czerwoną płachtą. W tym wszystkim ramirezki biedne, bo najspokojniejsze. Musisz zdecydować sie na jeden z tych trzech gatunków jednak. Chyba że nie zal Ci ryb i prosisz się o problemy.
Ja połączyłam w 200l dwa gatunki pielęgniczek. A. panduro i A. baenschi. Ale oba gatunki mają tą samą wielkość i temperament. No i do tego ja najpierw zagraciłam baniak tak, ze szpilki nie wcisniesz. Dałam szanse ucieczki i ukrycia się. Bo dominujący samiec potrafi przeszukiwać dokładnie każdą dziure aby znaleźć przeciewnika....
Mimo moich kroków zaczynam działania w kierunku postawienia kolejnego baniaka dla panduro.... Domyśl sie dlaczego...
Rozumiem co chcesz mi powiedziec.Zapytam się inaczej.Ramirezki są najspokojniejsze z moich "problemowych" ryb więc czy można się pokusic o więcej niż jedną parę w miom akwa?Oczywiście pozbywając się akarek i barwniaków.
Nie, 1 samiec i 2/3 samiczki ramireza. Do tego kup sobie 25-30 sztuk jakiejś ławicowej rybki z tego biotopu, coś na dno i będzie OK, nie kombinuj bo zrobisz krzywdę swoich podopiecznym, a mowie to z doświadczenia.
Inna sprawa, ze musisz zrobić przemeblowanie, jeżeli chcesz mieć ramirezki, dużo roślin, korzenie ( nie jakieś lupki bo mogą podnieść pH czy twardość) i ważne są tez parametry wody bo to delikatne ryby o czym sam się przekonałem na swoim własnym portfelu.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.05.2010, 17:11 {2} przez fixxxer.)
Najprościej będzie, jeśli zostawisz tylko ramirezki, a dobierzesz jakiś harem pod powierzchnię, np. prętniki albo bojowniki. Ryby nie będą sobie wchodzić, a raczej wpływać w drogę.
Co do zwinników, jeśli chcesz je dokupić, to oddaj neony. O wiele lepiej wygląda jedna ławica, za to więcej szt.
rafik napisał(a):Rozumiem co chcesz mi powiedziec.Zapytam się inaczej.Ramirezki są najspokojniejsze z moich "problemowych" ryb więc czy można się pokusic o więcej niż jedną parę w miom akwa?Oczywiście pozbywając się akarek i barwniaków.
Spokojnie możesz tam dac dwie parki ramirezek Mozesz nawet się pokusić i dać 3 parki. Tylko tu już kontrola i sporo rozpraszaczy I jakby coś to możliwość przełowienia/wydania.
Też tak mi się wydawało że ramirezki trzyma się w parach a nie w haremach.Poszperałem po forach akwarystycznych i znalazłem propozycje trzech par w 200l.
rafik napisał(a):Też tak mi się wydawało że ramirezki trzyma się w parach a nie w haremach.Poszperałem po forach akwarystycznych i znalazłem propozycje trzech par w 200l.
NO to do dzieła. Tylko daj im miejsca na dnie ( czytaj- bez kirysków i zbrojników...) . To bardzo fajne pielęgniczki. Na dodatek jak im zapewnisz dobre warunki to ich wygląd bardzo upiększa zbiornik
Tylko teraz do roboty, bo dla trzech par musisz zagracić dno. Polecam jeszcze kilka korzeni, ze trzy kokosy dodatkowo w różnych miejscach i więcej roślin. Podziel zbiornik tak, aby pary nie widziały swoch przeciwników. Pozwoli to zachować spokoj
Po rozmowach ze znajomym,doszliśmy do wniosku że można spróbowac z obsadą z trzech par ramirezek i pary akarek.Rano miałem zacząc wyławiac barwniaki ale stwierdziłem że brakuje mi akarek.Po krótkich poszukiwaniach znalazłem rybcie.Pilnowały ikry złożonej na korzeniu.Więc postanowiłem odłożyc wyławianie barwniaków.Wiem że nic nie wyjdzie z tego pierwszego tarła ale nie chcę stresowac akarek i podejrzec ich zwyczaje.Zrobiłem fotkę ale jest kiepskiej jakości,słabo widac.Samiczka jest w pięknych barwach musicie mi uwierzyc na słowo. :)
Kilka dni temu nastąpiła zmiana wystroju akwa jak i obsada została nieco zmieniona.
Akarki opuściły zbiornik,samiec barwniaka zapragnął wolności i niestety znalazłem go na podłodze,została samiczka którą chciałbym oddac.Do załogi dołączyły ramirezki.Teraz jest ich 7(4 samiczki 3 samce).