Postów: 5,267
123
Dołączył: 02.05.2008
A właśnie, że może to robią dla podtrzymania gatunku, pafła tu na forum kiedyś taka teoria.
Żałujesz dychy na grzałkę? Co z Was za akwaryści? Albo chcesz narybek odchować, albo nie i trzeba go było zostawić w akwa ogólnym, najsprytniejsze by się uchowały. Co to za temperatura 20st dla ryb tropikalnych, do tego dla narybku?
<a href='http://agata-suchockawachowska.fineartamerica.com'><img src='http://fineartamerica.com/marketing/BuyPrintRed.jpg' alt='Art Prints' title='Art Prints' style='border: none;'></a> avatar: sarawebsite.com
Postów: 348
10
Dołączył: 27.01.2010
Akwaryści? A co ludzie robili jak było to wszytsko zacofane? 10 zł to kosztuje grzałka, którą można jedynie palcem w ... pogrzebać. Mam takie zdanie, i go nie zmienię.
Ja dopóki hodowałam żyworódki właśnie zostawiałam narybek, aby najsilniejsze przetrwały. Teraz mam 4 molinezje black molly i robię tak samo.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.02.2010, 00:31 {2} przez
maja.)
Postów: 11
1
Dołączył: 21.02.2010
akinom.93 napisał(a):Ja dopóki hodowałam żyworódki właśnie zostawiałam narybek, aby najsilniejsze przetrwały. Teraz mam 4 molinezje black molly i robię tak samo.
dokładnie. Taki dobór naturalny, najsilnieśli, najlepiej przystosowani do środowiska przetrwają. Lepiej mieć 3 ryby zdrowe, silne, a nie 30 jakichś lebiod.To jest moje zdanie i go nie zmienię.
Postów: 124
9
Dołączył: 04.01.2009
grangus napisał(a):akinom.93 napisał(a):Ja dopóki hodowałam żyworódki właśnie zostawiałam narybek, aby najsilniejsze przetrwały. Teraz mam 4 molinezje black molly i robię tak samo.
dokładnie. Taki dobór naturalny, najsilnieśli, najlepiej przystosowani do środowiska przetrwają. Lepiej mieć 3 ryby zdrowe, silne, a nie 30 jakichś lebiod.To jest moje zdanie i go nie zmienię.
nie koniecznie najsilniejsze będą te które będą w ogólnym
ja sam młode łapię i przenoszę do akwarium 20l i jakoś na 30 młodych 29 przeżyło (1 została wciągnięta przez filtr) ale szczerze mówiąc teraz gdy mam młode to trzymam je w ogólnym bo nie chce mi się wody wymieniać w 20l

i trzymam je bez kotnika
Pozdrawiam
Michał
[112l]
Piszę poprawnie po polsku
Postów: 348
10
Dołączył: 27.01.2010
Kiedy to tu chodzi o to, żeby rybki sobie radziły, a nie były ciągle na naszej łasce. Nie chodzi mi tu o pokarm, tylko o przykładowe starcia. Poza tym te słabe, które nie dadzą sobie rady o głodzie w akwarium, padną i zostaną zjedzone przez ryby. Kiedy dorosną muszą sobie radzić, kiedy nie przypłyną w pore na karmienie, obejdą się smakiem.
Postów: 1,927
26
Dołączył: 07.01.2008
Dziwne bo chyba trzymamy rybki i dbamy jednak o to by były najedzone, zdrowe, silne.
A nie mają sobie same radzić. Niestety trzymając je w akwarium jesteśmy za nie odpowiedzialni. Tak samo postępujesz z kotem psem? nie zdąży to nie zje?
NIE MĘCZ RYB W KULI!!!
Postów: 348
10
Dołączył: 27.01.2010
Każdy inteligentny będzie wiedział o co mi chodziło.
Postów: 1,244
15
Dołączył: 27.01.2010
akinom.93 napisał(a):Ja robiłam tak, że raz na 1/2 tygodnie, wyjmowałam maluchy i czyściłam całe pudełeczko. Tylko przy tym trzeba uważać żeby nie zgnieźdź maluchów, bo kręcą się jak oszlałe. Taka temperatura im wystarczy, ważne żeby dochodziły do nich bąbelki filtra, lub ruch tafli wody....
....Ja dopóki hodowałam żyworódki właśnie zostawiałam narybek, aby najsilniejsze przetrwały. Teraz mam 4 molinezje black molly i robię tak samo.
Ktoś tu sam sobie przeczy...
Odnośnie wychowywania narybku. Nie podoba mi się podejście a'la "na królika doświadczalnego". Jeśli zależy wam na odchowaniu zdrowego narybku - należy zapewnić mu dogodne warunki życia. Bo co z tego że jakiś procent maluchów przeżyje bez grzałki i filtra; skoro ich życie będzie naznaczone stresem i dyskomfortem? Standard życia przenosi się na zdrowie i wiek życia ryby. Jeśli nie można rybkom tego zapewnić, to lepiej się nie wtrącać w to co się ma z nim stać w ogólnym...
Popieram wypowiedź Berci289
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.03.2010, 22:57 {2} przez
mcda-p.)
Postów: 348
10
Dołączył: 27.01.2010
A kto powiedział po pierwsze, że bez grzałki i filtra? Hodowałaś kiedyś gupiki, że się odzywasz? Zdajesz sobie sprawe z tego, że z czasem są one uciążliwe. Niech sobie będą lepiej w ogólnym, taka naturalna selekcja. Nie wmawiaj mi, bo niektórzy hodowcy celowo hodują gupiki na pokarm, ja, żeby nie było, nie popieram, ale po co mi, aż tyle ich, a tak przynajmiej jest pożytecznie. nie przecze sama sobie, każdy mój post, jest poparty kolejnym.
Postów: 1,244
15
Dołączył: 27.01.2010
Tak miałam kiedyś gupiki...nie popieram trzymania jakiegokolwiek narybku w osobnych małych pudełkach - chyba że w kotnikach znajdujących się w ogólnym, z otworami / siatką w ścianach przez które dociera przefiltrowana woda, odchody i niestrawione resztki przedostają się do ogólnego gdzie mogą zostać zneutralizowane przez filtr i można utrzymywać stałą temperaturę. (Przepis na to jest prosty -kotnik np. z gazy.)