deadhorse napisał(a):Samiczka zatukła bojka na śmierć 
Eh, no właśnie. Kolejny przykład, który coraz bardziej utwierdza moje przekonanie co do tych ryb. One w naturze nie żyją razem. Spotykają się tylko na małe bara bara, a potem jedno drugie przepędza. W ich naturalnym środowisku jest tak gęsto od roślinności, że pomimo iż jeden osobnik zajmuję mały teren, to jest on całkowicie "odgrodony" od terenu innego. I nie mówię tu tylko o samcach, których jak wiadomo, nie trzyma się razem w jednym zbiorniku, ale również o samiczkach, które jak widać potrafią być równie bardzo zadziorne.
Spotykam niewiele awkariów, w których samce i samiczki bojowników żyją razem. I niemal zawsze są to akwaria mocno zarośnięte i duże.
Twoje jest wielkością OK, ale są w nim duże prześwity i atakowany samiec nie miał jak zejść z oczu napastliwej samiczce.
Poczekaj, aż zrobi się z Towjego baniaczka istna dżungla, wtedy spróbuj znowu kupić samca - myślę, że będzie dużo mniej walk.