• 3 Głosów - 3.67 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Eutanazja - jak humanitarnie zabić / dobić rybę dla której nie ma ratunku ?
#1

Od kiedy zachorowała i padła mi pierwsza rybka nachodzi mnie pytanie jak humanitarnie uśmiercić chorą rybę żeby skrócić jej agonię?
#2

To zależy czy nie ma szans na wyleczenie. Ja byłem zmuszony uśmiercić już sporo ryb - w tym np. całe stado (ponad 30 sztuk) neona czerwonego.
Teraz jak humanitarnie uśmiercić? Najlepiej poprzez mocne uderzenie w głowę, albo poprzez odcięcie głowy. Spotkasz się jeszcze ze stwierdzeniem, że bnajlepiej zalać wrzątkiem, zalać alkoholem albo wsadzić do zamrażarki.
Zobacz tutaj (niestety autor dwa razy wkleił ten sam tekst): http://ssl.gupiki.com:81/smierc.htm
i tutaj: http://endemic.org/?sub=3&magazyn=18&artykul=93

Masz pytania - 600-717-223

gg: 6643531

http://aquaparadise.fora.pl/ - Zapraszamy :)
www.jokeru.cba.pl

Piszę poprawnie po polsku
#3

a ja czekam do końca kiedyś zdychał mi 20cm glonojad już sie przechylał to ja go przekręciłem 2 dnia to samo 3 tez aż w końcu wyleczył sie Smile i sobie teraz pływa
#4

moim zdaniem najlepiej obciąć jej łeb... Sad
#5

asiulek 13 napisał(a):moim zdaniem najlepiej obciąć jej łeb... Sad

a moim to chyba tak jak z karpiem sie robi w łeb i po krzyku.(przykre ale poco ma sie bidna męczyć)Sad
#6

trochę tak ciężko trafić w łeb np neonka albo danio, czym? młotkiem.
#7

Tutaj:
http://www.pawiookie.pl/index.php?option...id=526#526

Dopuszczalne i niedopuszczalne przez prawo metody. W treści postu także link do szczegółowego opracowania nt eutanazji zwierząt jako takich, również ryb.

Rafał
#8

gajdudas napisał(a):trochę tak ciężko trafić w łeb np neonka albo danio, czym? młotkiem.

a kto ci każe je młotkiem okładać,przecież takiego neonka jak piszesz to wystarczy pstryknąć w łeb i po zawodach poco młotka do nich
#9

Jest wiele metod, które maja więcej lub mniej zwolenników.
Posiadam w swoich zbiorach literatury akwarystycznej, książkę Tomasza Nideckiego ( polecam), w której opisane są różne metody leczenia chorób dręczących naszych podopiecznych. Jest też tam rozdział o eutanazji ryb.
Autor podaje tam nazwy kilku specyfików chemicznych, których można użyć do tego celu. Są one jednak trudno dostępne.
Wg autora, najlepszym sposobem uśmiercenia ryby jest ( w przypadku małych okazów) zgniecenie głowy. Przy dużych rybach głowę należy odciąć i mózg przekłuć nożem. Jest to metoda trochę może szokująca, ale skuteczna i chyba najbardziej humanitarna. Śmierć ryby następuje szybko w wyniku zniszczenia mózgu.
Osobiście nie pamiętam kiedy stosowałem ta metodę, ale tylko dlatego, że nie pamiętam kiedy miałem jakiś problem ze zdrowiem ryb. ODPUKAĆ!!!

96L zieleni
http://www.akwaswiat.net/-96l-roslinne-m...-4307.html

Jeśli uważasz, że mój post Ci pomógł> kliknij reputację.
Dzięki.
#10

zgadzam sie z tobą ramo... ja w ten sposób uśmieram mojr rybcie...


Skocz do: