Postów: 60
15
Dołączył: 15.03.2008
Od kiedy zachorowała i padła mi pierwsza rybka nachodzi mnie pytanie jak humanitarnie uśmiercić chorą rybę żeby skrócić jej agonię?
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.02.2010, 20:45 {2} przez
Kejdi.)
Postów: 1,410
15
Dołączył: 12.01.2008
To zależy czy nie ma szans na wyleczenie. Ja byłem zmuszony uśmiercić już sporo ryb - w tym np. całe stado (ponad 30 sztuk) neona czerwonego.
Teraz jak humanitarnie uśmiercić? Najlepiej poprzez mocne uderzenie w głowę, albo poprzez odcięcie głowy. Spotkasz się jeszcze ze stwierdzeniem, że bnajlepiej zalać wrzątkiem, zalać alkoholem albo wsadzić do zamrażarki.
Zobacz tutaj (niestety autor dwa razy wkleił ten sam tekst):
http://ssl.gupiki.com:81/smierc.htm
i tutaj:
http://endemic.org/?sub=3&magazyn=18&artykul=93
Postów: 89
9
Dołączył: 27.03.2008
a ja czekam do końca kiedyś zdychał mi 20cm glonojad już sie przechylał to ja go przekręciłem 2 dnia to samo 3 tez aż w końcu wyleczył sie

i sobie teraz pływa
Postów: 152
17
Dołączył: 05.12.2007
moim zdaniem najlepiej obciąć jej łeb...
Postów: 1,652
3
Dołączył: 04.03.2008
asiulek 13 napisał(a):moim zdaniem najlepiej obciąć jej łeb... 
a moim to chyba tak jak z karpiem sie robi w łeb i po krzyku.(przykre ale poco ma sie bidna męczyć)
Postów: 60
15
Dołączył: 15.03.2008
trochę tak ciężko trafić w łeb np neonka albo danio, czym? młotkiem.
Postów: 325
3
Dołączył: 31.03.2008
Tutaj:
http://www.pawiookie.pl/index.php?option...id=526#526
Dopuszczalne i niedopuszczalne przez prawo metody. W treści postu także link do szczegółowego opracowania nt eutanazji zwierząt jako takich, również ryb.
Rafał
Postów: 1,652
3
Dołączył: 04.03.2008
gajdudas napisał(a):trochę tak ciężko trafić w łeb np neonka albo danio, czym? młotkiem.
a kto ci każe je młotkiem okładać,przecież takiego neonka jak piszesz to wystarczy pstryknąć w łeb i po zawodach poco młotka do nich
Postów: 85
4
Dołączył: 02.04.2008
Jest wiele metod, które maja więcej lub mniej zwolenników.
Posiadam w swoich zbiorach literatury akwarystycznej, książkę Tomasza Nideckiego ( polecam), w której opisane są różne metody leczenia chorób dręczących naszych podopiecznych. Jest też tam rozdział o eutanazji ryb.
Autor podaje tam nazwy kilku specyfików chemicznych, których można użyć do tego celu. Są one jednak trudno dostępne.
Wg autora, najlepszym sposobem uśmiercenia ryby jest ( w przypadku małych okazów) zgniecenie głowy. Przy dużych rybach głowę należy odciąć i mózg przekłuć nożem. Jest to metoda trochę może szokująca, ale skuteczna i chyba najbardziej humanitarna. Śmierć ryby następuje szybko w wyniku zniszczenia mózgu.
Osobiście nie pamiętam kiedy stosowałem ta metodę, ale tylko dlatego, że nie pamiętam kiedy miałem jakiś problem ze zdrowiem ryb. ODPUKAĆ!!!
96L zieleni
http://www.akwaswiat.net/-96l-roslinne-m...-4307.html
Jeśli uważasz, że mój post Ci pomógł> kliknij reputację.
Dzięki.
Postów: 152
17
Dołączył: 05.12.2007
zgadzam sie z tobą ramo... ja w ten sposób uśmieram mojr rybcie...