27.03.2005, 22:36
Jestem zagorzałą przeciwniczką wszelkiej chemii w akwarium. Uważam, że jak na jedno pomaga to na drugie szkodzi.
Wszelkiej maści lekarstwa i uzdatniacie nie traktujcie jak złotego środka na wszystkie przypadłości. Najpierw stwórzcie swoim pupilom odpowiednie warunki w akwarium. Lepszym lekarstwem jest czysta woda o odpowiednich parametrach i temperaturze niż najlepszy lek. Większość bakterii, grzybów, i pasożytów żyje sobie w akwarium i jeśli ryby są w dobrej kondycji to nie mają szans na wywołanie choroby. Dlatego dajmy szansę naszym rybom i skierujmy więcej wysiłku na zapobieganie chorobom niż na ich leczenie. Jeśli jednak zajdzie konieczność wspomożenia natury i podania lekarstwa to nie oczekujmy cudów, choroba nie minie od ręki, takie cuda zdarzają się tylko w bajkach. Nie jesteśmy weterynarzami i w większości przypadków te całe nasze leczenie opiera się w większości bardziej na wyczuciu niż wiedzy weterynaryjnej. Wygląda to mniej więcej tak; ktoś usłyszał, że u kolegi pomogło to może i u mnie też pomoże, i lejemy do akwarium, co nam tylko do głowy przychodzi, jak zniszczymy bakterie to dajemy pole do popisu grzybom czy wirusom i odwrotnie. Po każdej takiej kuracji ryby będą osłabione, a my oczekujemy, że natychmiast będą zdrowe. Dajmy im szanse na dojście do zdrowia, a nie lejmy następnej porcji chemii. Najlepiej lekarstwa zamknąć do szafki i zapomnieć gdzie jest kluczyk. Odkąd wyrzuciłam większość tych złotych środków i wszelkiej maści uzdatniaczy a więcej uwagi poświęciłam jakości wody ryby przestały chorować. Oczywiście są sytuacje, że preparaty akwarystyczne są niezbędne należy je jednak stosować tylko w sytuacjach naprawdę niezbędnych.
[amnesiac]: popieram w całości
i przyklejam
Wszelkiej maści lekarstwa i uzdatniacie nie traktujcie jak złotego środka na wszystkie przypadłości. Najpierw stwórzcie swoim pupilom odpowiednie warunki w akwarium. Lepszym lekarstwem jest czysta woda o odpowiednich parametrach i temperaturze niż najlepszy lek. Większość bakterii, grzybów, i pasożytów żyje sobie w akwarium i jeśli ryby są w dobrej kondycji to nie mają szans na wywołanie choroby. Dlatego dajmy szansę naszym rybom i skierujmy więcej wysiłku na zapobieganie chorobom niż na ich leczenie. Jeśli jednak zajdzie konieczność wspomożenia natury i podania lekarstwa to nie oczekujmy cudów, choroba nie minie od ręki, takie cuda zdarzają się tylko w bajkach. Nie jesteśmy weterynarzami i w większości przypadków te całe nasze leczenie opiera się w większości bardziej na wyczuciu niż wiedzy weterynaryjnej. Wygląda to mniej więcej tak; ktoś usłyszał, że u kolegi pomogło to może i u mnie też pomoże, i lejemy do akwarium, co nam tylko do głowy przychodzi, jak zniszczymy bakterie to dajemy pole do popisu grzybom czy wirusom i odwrotnie. Po każdej takiej kuracji ryby będą osłabione, a my oczekujemy, że natychmiast będą zdrowe. Dajmy im szanse na dojście do zdrowia, a nie lejmy następnej porcji chemii. Najlepiej lekarstwa zamknąć do szafki i zapomnieć gdzie jest kluczyk. Odkąd wyrzuciłam większość tych złotych środków i wszelkiej maści uzdatniaczy a więcej uwagi poświęciłam jakości wody ryby przestały chorować. Oczywiście są sytuacje, że preparaty akwarystyczne są niezbędne należy je jednak stosować tylko w sytuacjach naprawdę niezbędnych.
[amnesiac]: popieram w całości
i przyklejam
